drukuj

Wyk³ad im. Marka Nowickiego w Budapeszcie

Dnia 2 listopada 2009 r. na Uniwersytecie ¦rodkowoeuropejskim (Central European University) w Budapeszcie Asma Jahangir, specjalna sprawozdawczyni ONZ ds. wolno¶ci religii i wyznania, wyg³osi³a pierwszy wyk³ad im. Marka Nowickiego. Drugi wyk³ad odbêdzie siê 4 listopada 2009 r. o godz. 17.30 w auli dawnego BUW-u na Uniwersytecie Warszawskim. Tegoroczny cykl wyk³adów organizowany jest ju¿ po raz pi±ty.

 

[Obejrzyj wyk³ad na YouTube]

 

Wyk³ad budapesztañski zatytu³owany by³ „Czy demokracja w Pakistanie przetrwa?" (Will the Pakistan's Democracy Survive?). Go¶cia honorowego przywita³ nowo powo³any Rektor CEU prof. John Shattuck. Prof. Renata Uitz, kierowniczka Katedry Prawa Konstytucyjnego Porównawczego CEU przedstawi³a ideê wyk³adów im. Marka Nowickiego, a tak¿e wymieni³a osoby, które w poprzednich latach prezentowa³y wyk³ady im. Marka Nowickiego. Arthur Chaskelson, Jon Elster, Aharon Barak oraz Theodor Meron to nazwiska, które same z siebie ¶wiadcz± o jako¶ci i znaczeniu wyk³adów.


Prof. Wiktor Osiatyñski, wspó³organizator wyk³adu z ramienia Open Society Institute, przypomnia³ zgromadzonym postaæ Marka Nowickiego oraz jego liczne dzia³ania na rzecz praw cz³owieka podejmowane w pañstwach by³ego ZSRR oraz w Polsce. Wskaza³, ¿e jego dzie³o jest wci±¿ kontynuowane dziêki dzia³alno¶ci Helsiñskiej Fundacji Praw Cz³owieka. Aryah Neier, szef Open Society Institute, przedstawi³ postaæ Asmy Jahangir, wieloletniej dzia³aczki na rzecz praw cz³owieka w Pakistanie, której odwaga, po¶wiêcenie oraz liczne funkcje maj± znaczenie dalece przekraczaj±ce granice Pakistanu.


Asma Jahangir w swoim wyst±pieniu podkre¶li³a fundamentalne znaczenie cywilnej kontroli nad wojskiem dla powodzenia demokracji w Pakistanie. Jej zdaniem miêdzynarodowi sojusznicy (w tym przede wszystkim Stany Zjednoczone) popieraj±c ró¿nych liderów wojskowych wcale nie przyczyniaj± siê do osi±gniêcia wiêkszego bezpieczeñstwa oraz standardów demokratycznych w jej pañstwie. Choæ w ¶wiecie zachodnim niektórzy pakistañscy liderzy s± postrzegani jako „o¶wieceni dyktatorzy" to na miejscu rzeczywisto¶æ jest zupe³nie inna. Na porz±dku dziennym s± masowe naruszenia praw cz³owieka, zaginiêcia osób wrogich re¿imowi, przypadki tortur, bezprawnego pozbawiania wolno¶ci czy brak tolerancji religijnej. Problemem jest to, ¿e osoby zwi±zane z wojskiem przenikaj± do ró¿nych struktur pañstwowych - w³adzy wykonawczej, parlamentu, s±downictwa, mediów, o¶wiaty. To powoduje, ¿e nie istnieje wystarczaj±cy sprzeciw wobec dzia³añ pakistañskich liderów naruszaj±cych prawa cz³owieka. Zbyt ostro¿n± postawê zajmuj± tak¿e s±dy. Asma Jahangir z ¿alem podkre¶li³a, ¿e nie uda³o jej siê doprowadziæ do os±dzenia nawet jednej osoby, która wykonuj±c w³adzê pañstwow± dopu¶ci³a siê ra¿±cego naruszenia praw cz³owieka.


Asma Jahangir zauwa¿y³a jednak, ¿e nie mo¿na traciæ nadziei na demokracjê w Pakistanie, gdy¿ olbrzymi potencja³ drzemie w spo³eczeñstwie. Zawsze jak pojawiaj± siê przejawy dyktatury odpowiedzi± jest ruch oporu ze strony spo³eczeñstwa. Jak rz±d zaczyna kontrolowaæ kulturê - wielkie dzie³a tworz± poeci. Jak stosowana jest kara ¶mierci - reakcj± jest ruch abolicyjny. Z kolei wojny z Indiami powoduj± powstawanie masowych ruchów pokojowych. Oczywi¶cie w Pakistanie do g³osu dochodz± ró¿ne ruchy ekstremistyczne, ale nie przes±dzaj± one o pogl±dach wiêkszo¶ci spo³eczeñstwa. 150 mln Pakistañczyków nie ma pogl±dów ekstremistycznych. Dlatego te¿ obraz Pakistanu jest o wiele bardziej zró¿nicowany ni¿ to czasami wynika z przekazów medialnych.


Zdaniem Asmy Janangir Pakistan powinien staæ siê „pozytywnym graczem regionalnym", a wiêc promowaæ demokracjê, poszanowanie dla cz³owieka, otwarcie wspó³pracuj±cym z organizacjami miêdzynarodowymi (takimi jak np. Miêdzynarodowy Czerwony Krzy¿). Nie stanie siê tak je¶li pañstwa zachodnie bêd± prowadziæ niejednoznaczn± politykê wobec Pakistanu. Powinna nast±piæ zmiana ze wspierania Pakistanu w imiê „wojny z terroryzmem" na rzecz budowania bezpieczeñstwa wewnêtrznego poprzez procesy demokratyczne oraz wspieranie lepszego zarz±dzania pañstwem. Dalsza militaryzacja Pakistanu spowoduje, ¿e albo Pakistan bêdzie pogr±¿a³ siê we w³adaniu wojskowych mu³³ów albo Talibowie dojd± do w³adzy .


Odpowiadaj±c na liczne pytania Asma Jahangir porówna³a Pakistan do Afganistanu. Jej zdaniem tak wiele je ró¿ni. Pakistan nie jest „upadaj±cym pañstwem". Spo³eczeñstwo obywatelskie oraz pluralizm partii politycznych daj± nadziejê na mo¿liwo¶æ demokracji. Wojsko powinno byæ oczywi¶cie silne i efektywne, aby zapewniæ bezpieczeñstwo wobec licznych zewnêtrznych i wewnêtrznych zagro¿eñ. Nie znaczy to jednak, ¿e wojskowi liderzy maj± rz±dziæ pañstwem. Do¶wiadczenie wskazuje, ¿e jak wojsko podejmuje decyzje zawsze cierpi± na tym ludzie - mieszkañcy Pakistanu.


Adam Bodnar

 

2009-11-03

 

a

ul. Zgoda 11, 00-018 Warszawa tel.: (48 22) 828 10 08, fax: (48 22) 556 44 50 e-mail: