Ministerstwo Kolei zakończyło pomiary i ustaliło ostateczną trasę linii Qinghai-Tybet, która ma “zintegrować” Tybet z Chinami. Będzie ona prowadzić z Golmud w Qinghai – przez Nagczu, Damszung i Yangbajing – do Lhasy. 3 grudnia Radio Ludowe podało, że trasa liczyć będzie 1110 km, w tym 30,6 km tuneli. Władze w Qinghai dążą do jak najszybszego rozpoczęcia robót, twierdząc, że projekt ma “kluczowe znaczenie” dla rozwoju gospodarczego oraz “równowagi i porządku” w regionie.
Rząd centralny nie przeznaczył jeszcze żadnych środków na budowę, której koszt szacuje się na co najmniej 14 miliardów yuanów (1,7 miliarda USD). Dygnitarze, choć przyznają, iż budowy linii nie da się uzasadnić przesłankami ekonomicznymi, podkreślają, że przyczyni się ona do zwiększenia kontroli rządu na Tybetem i poprawi sytuację w dziedzinie “bezpieczeństwa wewnętrznego”.
Tybetański Region Autonomiczny jest jedyną prowincją, która nie ma połączenia kolejowego z Chinami. O linii kolejowej – która miała zaczynać się w Yunnanie, Gansu, Sichuanie lub Qinghai – mówiono już w latach 50., ale z uwagi na trudności geograficzne i klimatyczne oraz ogromne koszty nigdy jej nie zbudowano. W latach 70. rozpoczęto prace w Qinghai, gdyż tę opcję uznano za najtańszą, ale projekt porzucono w 1984 roku, ponieważ okazał się za trudny i za drogi. W tym okresie powstał odcinek łączący Xining i Golmud, który obecnie ma zostać przedłużony do Lhasy. Hua Maokun, główny inżynier Ministerstwa Kolei, podkreślał, że projekt wymaga “szczegółowych badań”, co wskazuje na wątpliwości Pekinu: “Ludzie muszą być cierpliwi”, powiedział Xinhua 28 sierpnia. W tym czasie linii Qinghai-Tybet nie było jeszcze w wykazie projektów realizowanych w południowo-zachodnim regionie Chin, który obejmuje TRA.
Według Gu Xitaia, zastępcy gubernatora Qinghai, kolej ma być “liną ratunkową” dla Qinghai i Tybetu. Drugi sekretarz partii w regionie, Sang Jiejia powiedział, iż przemysł wydobywczy ma “strategiczne znaczenie” dla rozwoju gospodarczego Qinghai, podkreślając, że “wymaga on wsparcia w postaci transportu kolejowego”.
Dygnitarze z TRA wypowiadają się w podobnym tonie. Przewodniczący Legczog, cytowany przez Xinhua 18 sierpnia, powiedział, że “Chiny wróciły do ambitnego planu” zbudowania kolei w Tybecie, a rząd, przyznając większe środki na realizację tego projektu, “rozpalił na nowo nadzieje Tybetańczyków”.
Podczas międzynarodowej konferencji w Xiningu (21-24 lipca) chińscy i zachodni naukowcy dyskutowali o kosztach i pożytkach, wynikających z budowy tej linii. Jeden z delegatów powiedział TIN, że chińscy uczeni przyznawali, że projektu nie da się uzasadnić przesłankami ekonomicznymi, lecz twierdzili, iż istnieje polityczna konieczność budowy kolei – wzmocnienie bezpieczeństwa granic po przeprowadzonych przez Indie próbnych wybuchach jądrowych.
12 września Dziennik Qinghai nazwał kolej “linią frontu politycznego”, wzmacniającą południowo-zachodnią granicę i stabilizującą Tybet. W pięcioletnim planie TRA czytamy, że budowa kolei “ma kluczowe znaczenie dla wzmocnienia południowo-zachodnich granic macierzy, gospodarki bogactwami naturalnymi oraz zacieśnienia ekonomicznych i politycznych więzów między Tybetem a innymi regionami kraju”. Kolej ma się przyczynić do usuwania barier przeszkadzających całkowitej politycznej i gospodarczej integracji Tybetu z Chinami.
W lipcu Ragdi, drugi sekretarz partii TRA, wygłosił przemówienie poświęcone realizacji postanowień III Forum, w którym podkreślał związki między rozwojem gospodarczym a bezpieczeństwem publicznym. “Tybet ma kluczowe znaczenie dla całościowego – politycznego, gospodarczego i kulturalnego – rozwoju Chin oraz obronności kraju. Przyspieszenie rozwoju gospodarczego i społecznego oraz zachowanie jedności i porządku w Tybecie jest więc kwestią najwyższej wagi dla bezpieczeństwa narodowego”. Z wystąpienia Ragdiego wynika, że władze łączą budowę kolei z najważniejszą obecnie batalią polityczną przeciwko “separatyzmowi” i “klice Dalaja”, które wini się za zacofanie i niepokoje w Tybecie.
Kolej ułatwi transport ziarna i innych
towarów do Tybetu, co może przyczynić się do zwiększenia napływu chińskich
imigrantów. Znacznie łatwiejszy będzie również transport wojska i uzbrojenia
do regionów przygranicznych. Ragdi podkreślał, że “długotrwała obecność
Hanów i kadr innych narodowości (...) jest niezbędna do zachowania narodowej
jedności”. W doniesieniach z Qinghai i TRA nie pojawia się data rozpoczęcia
budowy. Gubernator Qinghai Tian Chengping, kreśląc najważniejsze zadania
dziewiątego planu pięcioletniego, powiedział,
że “zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zakończyć prace przed rokiem
2010”. 6 listopada Dziennik Qinghai podał, że “budowa rozpocznie się w
przyszłym roku lub za dwa lata”, a Radio Ludowe (3 grudnia) – iż “wkrótce”.