Bank Światowy finansuje kontrowersyjny projekt w Qinghai
Bank Światowy ma dwa miesiące na podjęcie ostatecznej decyzji o zainwestowaniu setek milionów dolarów w kontrowersyjny projekt chińskiego rządu, który radykalnie zmieni proporcje demograficzne w Qinghai. Przeniesienie 60 tys. ubogich chińskich rolników na zachód od basenu Qaidam jeszcze bardziej zmarginalizuje lokalną populację tybetańską i mongolską. Przesiedlanie chińskiej ludności na tereny tybetańskie staje się, zdaniem Tybetańczyków, jednym z najważniejszych zagrożeń dla tybetańskiej cywilizacji, tożsamości i kraju.
Projekt Walki z Ubóstwem w Chinach Zachodnich, który ma zostać ostatecznie zatwierdzony przez zarząd Banku Światowego 8 czerwca, stanowi część większego programu rozwoju prowincji Qinghai, Gansu i Mongolii Wewnętrznej. Bank ma pomóc Chinom w przesiedleniu 61.775 osób do okręgu Dulan (tyb. Tulan). Żaden z nowych osadników nie jest Tybetańczykiem ani Mongołem.
Projekt kłóci się z zasadami działania Banku, które stanowią, że “tubylcze mniejszości etniczne” nie mogą “odczuwać negatywnych skutków (...) programów finansowanych przez Bank” – uważa ekspert od środowiska naturalnego Tybetu, Gabriel Lafitte z Australia Tibet Council. “Projekt doprowadzi do dalszego ograniczenia autonomii Mongołów i Tybetańczyków w regionie, gdy ściągną tu nowi imigranci [narodowości] Han i Hui”, powiedział TIN Lafitte. Bank ma przeznaczyć 40 mln USD na przygotowanie ziemi pod uprawę i meliorację. Za wszystkie fazy projektu, od planowania po realizację i ocenę, odpowiadają władze chińskie.
Jednym z głównych zadań, jakie stawia sobie
chiński rząd, jest podniesienie najniższych dochodów w prowincjach zachodnich,
w tym w regionach tybetańskich. Zależy mu jednak również na rozwoju infrastruktury,
która pozwoli na pełną eksploatację bogactw naturalnych regionu. Bank Światowy
twierdzi, że nie przyświecają mu takie
cele, a projekt jest kalką realizowanych wcześniej programów walki z ubóstwem
wśród mniejszości narodowych zamieszkujących górzyste regiony zachodnich
Chin. Bank zaprzecza też stanowczo jakoby część prac miała być wykonywana
przez więźniów. Sieć więzień i obozów
pracy pokryła okręg Dulan w latach 50. Od tego czasu więźniowie są głównym
źródłem siły roboczej przy pracach melioracyjnych [w regionie].