Helsińska Fundacja Praw Człowieka

26-09-2014

wersja do druku

Share

Siedem lat więzienia za obrażanie ludzi noszących futra chronionych zwierząt

 

Sąd w Riłocze (chiń. Leiwuqi), w prefekturze Czamdo (chiń. Changdu) Tybetańskiego Regionu Autonomicznego skazał dwóch mnichów, którzy rozesłali znajomym - podpisane - zdjęcia dwóch Tybetańczyków ubranych w kurtki obszyte futrem śnieżnych panter. Duchowni dodali obraźliwe dopiski „szumowiny" oraz apel o ochronę środowiska i współczucie dla zwierząt.

 

palenieskorstosthangkor2006_400_01
 

Sprawa ma podtekst „polityczny": w odpowiedzi na apel Dalajlamy o ochronę dzikich zwierząt w 2006 roku Tybetańczycy masowo palili skóry i futra, budząc irytację władz, które próbowały polować na „organizatorów" spontanicznego ruchu, a nawet posuwały się do zmuszania Tybetańczyków do noszenia teoretycznie zakazanej kontrabandy.

 

Według sentencji wyroku, którą udało się zdobyć Tybetańskiemu Centrum Praw Człowieka i Demokracji (TCHRD) mnichów zatrzymano w styczniu 2014 roku. Dwudziestego trzeciego maja sąd uznał ich winnymi „wszczynania kłótni i prowokowania niepokojów" oraz „zakłócania porządku publicznego" (wspominając o niesprecyzowanym „incydencie") poprzez rozesłanie zdjęć z obraźliwymi podpisami piętnastu znajomym z serwisu społecznościowego. „Niepokoje" mogą odnosić się do faktu, że znieważeni mężczyźni rozsyłali apele, w których domagali się ukarania sprawców.

 

Dziamjang Łangco został skazany na pięć, a Namgjal Łangczuk na siedem lat pozbawienia wolności oraz konfiskatę „narzędzia zbrodni": dwóch telefonów komórkowych. Obaj duchowni przyznali się do winy, prosili tylko o łagodniejsze kary.

 

 


Home Aktualności Raporty Teksty Archiwum Linki Pomoc Galeria