ANGORA: Tajne afery Ziobry
poniedziałek, 18 kwietnia 2011 06:27
W najnowszym numerze tygodnika Angora (nr 16(1087) ukazał się ważny artykuł Leszka Szymowskiego pt. „Tajne afery Ziobry”. Zgodnie z uzyskanymi przez Angorę danymi Prokuratura Apelacyjna w Warszawie sporządza wniosek o uchylenie immunitetu europosła Zbigniewa Ziobry. Prokuratura zamierza postawić mu zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z funkcjonowaniem w Polsce tajnych więzień CIA. Jeśli euro deputowani w Brukseli wyrażą zgodę, byłemu ministrowi sprawiedliwości może grozić co najmniej 3 lata więzienia.

Dziennikarzom ANGORY udało się poznać część materiałów śledztwa dotyczącego istnienia na terenie Polski tajnych więzień CIA. W artykule podano, że „(…) 1 grudnia 2005 roku. W Sejmie zebrało się nadzwyczajne posiedzenie Komisji ds. Służb Specjalnych. Wezwano na nie nowego szefa Agencji Wywiadu – płk. Zbigniewa Nowka. Posłowie chcieli, aby Nowek przedstawił im pełną relację na temat domniemanych tajnych więzień CIAw Polsce. Zamknięte posiedzenie trwało do późnych godzin wieczornych. Gdy komisja zakończyła obrady, a wstrząśnięci posłowie wyszli, szef sejmowej komisji – poseł Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych – wezwał sekretarkę i podyktował jej nietypowe pismo. Było to zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa adresowane do ówczesnego ministra – koordynatora służb specjalnych – Zbigniewa Wassermanna. – Istnieją uzasadnione podejrzenia, że funkcjonariusze  Agencji Wywiadu dopuszczają się stosowania zakazanych prawem tortur wobec osób podejrzewanych o działalność terrorystyczną – pisał w swoim zawiadomieniu Giertych. – Z ustaleń komisji wynika, że dzieje się to za aprobatą osób sprawujących od 2001 roku najważniejsze urzędy państwowe. Zaskakujący jest użyty w piśmie czas teraźniejszy. Wynika z tego bowiem, że praktyki miały miejsce także wówczas, gdy od kilku tygodni urzędował już rząd Prawa i Sprawiedliwości!!!”

ANGORA informuje, że prokuratura nie zajęła się sprawą, nawet po ponownym wysłaniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Giertycha. Ustaliła jednak, że pierwsze zawiadomienie zostało zaadresowane do ministra koordynatora tajnych służb, a drugie do prokuratora generalnego, którym był wówczas Zbigniew Ziobro. Zbigniez Ziobro zaprzecza jednak, by takie zawiadomienia otrzymał. W opinii Angory wydaje się to mało prawdopodobne, ponieważ w aktach śledztwa Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie znajduje się uwierzytelniona kserokopia zawiadomienia Giertycha z pieczątką Kancelarii Tajnej Ministerstwa Sprawiedliwości. Na dokumencie widnieje odręczna adnotacja „zapoznałem się” i podpis Zbigniewa Ziobry.

Następnie ANGORA informuje, że „W listopadzie 2007 roku wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości zaadresował do najważniejszych urzędników w państwie, w tym do premiera Donalda Tuska, pisemną informację. Powiadomił, że w 2006 roku do prokuratora generalnego wpłynęło z Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych zawiadomienie o popełnieniu szeregu bardzo poważnych przestępstw przez ważnych urzędników państwowych i oficerów Agencji Wywiadu, zaś adresat nic z tym nie zrobił. Adnotacje urzędowe na dokumencie świadczą o tym, że notatka – poprzez Kancelarię Tajną – trafiła na biurko Donalda Tuska. Kilka dni później została przesłana do nowego prokuratora generalnego jako załącznik do zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw: stosowania zakazanych prawem tortur oraz w związku z tym przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych. Tym ostatnim zarzutem w zawiadomieniu objęty został właśnie… Zbigniew Ziobro. Z pisma przesłanego przez ludzi Tuska wynika, że w 2006 roku – jako minister sprawiedliwości – Ziobro wszedł w posiadanie wiedzy o popełnieniu przestępstw i nie podjął urzędowej czynności, czyli nie przesłał wybranej prokuraturze sprawy do zbadania."

ŹRÓDŁO: ANGORA nr 16(1087)