| Kolejna rozprawa w sprawie Redwatch |
|
|
|
| czwartek, 24 czerwca 2010 08:32 |
Kolejna rozprawa w sprawie RedwatchDnia 12 maja 2010 r. w Sądzie Okręgowym w Wrocławiu odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Redwatch. Sprawa dotyczy m.in. przestępstwa nawoływania do nienawiści za pośrednictwem trony internetowej www.redwatch.info oraz www.bhpoland.org. Sąd przesłuchał 5 świadków, a dwóch innych świadków odmówiło zeznań jako osoby najbliższe oskarżonym. Najistotniejsze dla sprawy wydają się zeznania Macieja G, który znał oskarżonych Bartosza B. i Andrzeja P. towarzysko m.in. z czatów i for internetowych, z koncertów oraz wyjazdu majówkowego w 2006 r. Świadek potwierdził, że Andrzej P jest liderem ruchu skinheadów w Polsce, a Bartosz B. ma poglądy ultraprawicowe i oboje są związani ze stroną redwatch. Rzekomo Andrzej P. „nie ukrywał, że jest to jego strona” czyli że nią administruje, a Bartosz B. pomagał mu jako tłumacz i grafik. Bartosz B. „przechwalał się, że zna lidera ruchu”. Natomiast aresztowanie Mariusza T., trzeciego oskarżonego, była podobno „zaskoczeniem dla całego środowiska”. Świadek potwierdził, że to Andrzej P. skopiował tzw. „listę śmierci” czyli pierwotnie listę osób wyrażających sprzeciw wobec decyzji prezydenta Poznania o zakazie parady równości. Znaczną część wypowiedzi świadka Macieja G. stanowią objaśnienia do zdjęć z „majówki”, na której uczestnicy prezentują się w koszulkach z napisami popierającymi organizację Krew i Honor oraz narodowy socjalizm, a także objaśnienia znaczenia emblematów, które zamieszczone były na stronie redwatch i bhpoland (symbole Pittbulla i białej pięści, loga bojówki Combat 18 czy Ku Klux Klanu, podobizna Rudolfa Hessa, niemieckie symbole narodowego socjalizmu i symbole zespołów muzycznych). Dla sprawy niewątpliwie ważną informacją jest charakter koncertów neonazistowskich zespołów muzycznych, na których spotyka się środowisko, do którego należą oskarżeni. Koncerty te nie są ogólnie dostępne, ale przeznaczone dla „hermetycznej grupy osób zaangażowanych w ten ruch”. Osoby z zewnątrz muszą mieć poręczenie kogoś z grupy, aby móc wejść na koncert. Informacje o koncertach ma tylko „stara gwardia” i wymienia się nimi przez Internet. Na koncertach tych gra się tylko muzykę i podobno nie ma miejsca na przemówienia polityczne. W ocenie świadka strona redwatch nie nawołuje do nienawiści rasowej, ale ma charakter informacyjny – informuje o poglądach, a także osobach i ich miejscach zamieszkania. Na zakończenie Sąd przesłuchał świadka Tomasza D., informatyka, do którego Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu zwróciła się w czerwcu 2006 r. o zabezpieczenie i udostępnienie logów systemowych związanych z adresem firmy oskarżonego Mariusza T. wskazujące na administrowanie stroną redwatch i bhpoland. Świadek potwierdził możliwość rejestrowania bilingów połączeń internetowych na podstawie IP komputera. Nie potwierdził jednak ostatecznie okoliczności administrowania stronami z tego IP. Obserwatorem rozprawy z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest dr Anna Śledzińska - Simon |







