|
|
|
| czwartek, 29 marca 2012 11:44 |
Posiedzenia jawne, ale...Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego podjęło w dniu wczorajszym uchwałę stwierdzającą jawność posiedzeń sądowych w postępowaniu karnym (sygn. akt I KZP 26/11). Tym samym rozstrzygnięty został wieloletni spór poglądów, co do tego czy w tego rodzaju posiedzeniach mogą uczestniczyć osoby postronne. Uchwała była odpowiedzią na pytanie prawne Pierwszego Prezesa SN, który w grudniu ubiegłego roku przedstawił obszerną analizę rozbieżności w wykładni jednego z artykułów kodeksu postępowania karnego. Na jego podstawie niektóre sądy odmawiały osobom postronnym udziału w posiedzeniu, inne wyrażały zaś na to zgodę. Ofiarami tego niezdecydowania sądów padali także obserwatorzy Fundacji będąc niekiedy niewpuszczanymi na konkretne rodzaje posiedzeń, np. te w przedmiocie tymczasowego aresztowania. Dotychczasowa niejasność w tym zakresie znacznie utrudniała nam pracę – mówi Piotr Kubaszewski z Programu Interwencji Prawnej Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Sędziowie Sądu Najwyższego stwierdzili dziś, że Kodeks Postępowania Karnego zawiera poważną lukę w kwestii jawności posiedzeń sądowych. Ich zdaniem w żadnym wypadku nie może być ona uzupełniana dotychczas stosowanym przepisem. Dla tego celu należy odwołać się do przepisów ustawy o ustroju sądów powszechnych, która stanowi, że sądy rozpoznają i rozstrzygają sprawy w postępowaniu jawnym. Określając przedmiotowy zakres pojęcia „sprawa”, Sąd Najwyższy stwierdził, że powinno ono dotyczyć nie tylko przedmiotu samego procesu, ale również kwestii pobocznych - zawsze wtedy, gdy istnieje realna lub możliwa ingerencja w konstytucyjne chronione prawa podmiotowe. Odnosząc się do kwestii wyjątków od tak szeroko zarysowanej zasady jawności, skład sędziowski ponownie odwołał się do ustawy o ustroju sądów powszechnych, która stanowi, że wyłączenie jawności lub rozpoznanie sprawy może zostać dokonanie jedynie na mocy ustawy. Sędziowie uznali, że ze względu na znaczny deficyt regulacyjny w tym zakresie, może to nastąpić na przykład na podstawie prawa karnego materialnego lub ze względów funkcjonalnych. Uzasadniając uchwałę SSN prof. Piotr Hofmański przyznał, że trudno byłoby się spodziewać, aby posiedzenie w przedmiocie zastosowania podsłuchu mogło być jawne dla osób postronnych. Z tych względów należy przyjąć, że Sąd Najwyższy nie ustanowił ścisłych granic stosowania zasady jawności do posiedzeń sądowych. To niedopowiedzenie może w przyszłości stać się źródłem kolejnych wątpliwości interpretacyjnych – uważa ekspert HFPC Piotr Kubaszewski. Uzasadnienie uchwały w całości dostępne jest tutaj. |








