| Wywiad z dr Kładocznym na temat wznowienia postępowania karnego po wyroku strasburskim |
|
|
|
| wtorek, 23 czerwca 2009 12:58 |
Wywiad z dr Kładocznym na temat wznowienia postępowania karnego po wyroku strasburskimPrzedstawiamy wywiad z dr Piotrem Kładocznym – koordynatorem Programu Interwencji Prawnej HFPC – dotyczący wznowienia przez Sąd Najwyższy postępowania sprzed ponad 11 lat po wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Sprawa ta budzi wiele kontrowersji, ponieważ dotyczy ojca – W.S. – skazanego za czyny lubieżne i gwałt ze szczególnym okrucieństwem na swojej córce (kiedy była ona w wieku 2-4 lat). Sąd Apelacyjny w Łodzi wymierzył W.S. za to karę 4 lat pozbawienia wolności. W toku procesu sąd uznał opinię biegłej psycholog, która stwierdzała, że dziecko nie może być poddawane jakimkolwiek czynnościom procesowym, ponieważ grozi jej to trwałym urazem psychicznym. W.S. zaskarżył jednak Polskę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu , podnosząc naruszenie prawa do rzetelnego procesu. Trybunał uznał rację skarżącego i orzekł o naruszeniu przez państwo polskie art. 6 § 1 w zw. z art. 6 § 3 pkt d Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Na rzecz W.S. zostało zasądzone odszkodowanie w kwocie 1800 euro. W wyroku ETPC stwierdził, że skarżący nie mógł zadawać córce pytań i obserwować jej reakcji podczas przesłuchania. Zdaniem Trybunału przesłuchanie to mogło przybrać postać rozmowy w obecności matki i psychologa z dopuszczeniem pytań, złożonych na piśmie przez obronę oskarżonego lub mogło odbyć się w pomieszczeniu wyposażonym w lustro weneckie. Przedmiotowy wyrok zapadł przy dwóch zdaniach odrębnych, w których sędziowie stwierdzili: „że polskie organy sądownicze działały z wyjątkową ostrożnością - w zgodzie z zaleceniami psychologów - w celu ochrony wrażliwej ofiary i oszczędzania jej dalszych krzywd.” Wskazali oni także, iż ofiara nie może być uznana jako „świadek oskarżenia” w myśl art. 6 § 3 pkt d Konwencji. Ponadto sędziowie podnieśli, iż proces odbywał się z poszanowaniem zasady równości broni. Postępowanie dowodowe – przeprowadzane na jawnych rozprawach – opierało się głównie na opiniach biegłych lekarzy i psychologów. Skarżący miał więc sposobność, by odnieść się do owych dowodów; kontrargumentować zawarte w nich tezy, zadawać pytania biegłym, czy wnosić o sporządzenie kolejnej opinii z udziałem innego biegłego. Dnia 23 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy wznowił postępowanie w przedmiotowej sprawie, nakazując uchylenie prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. Po 11 latach proces ma więc zacząć się od nowa, a 19-letnia dziś poszkodowana będzie musiała jeszcze raz przeżyć koszmar, przez który przeszła będąc dzieckiem. Do decyzji SN o wznowieniu postępowania odnosi się w wywiadzie dr Piotr Kładoczny. Wskazuje on, iż SN wcale nie musiał tego robić, co jasno wynika z przepisów kodeksu postępowania karnego. Ocena potrzeby wznowienia procesu w konkretnej sytuacji należy do sądu. Koordynator Programu Interwencji Prawnej stwierdza ponadto, że ze względu na upływ czasu materiał dowodowy może się niewiele wzbogacić, a wręcz może się jeszcze uszczuplić. W tym kontekście – w razie rozstrzygnięcia przez sąd wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonego – dr Kładoczny wskazuje na możliwość wystąpienia W.S. o wysokie odszkodowanie, gdy w efekcie zostanie on uniewinniony. Obszerny artykuł na temat przedmiotowej sprawy ukazał się w łódzkim wydaniu dziennika Polska the Times. |







