|
"Ja nie wiem jak można konstruować zarzut na podstawie jednego zeznania oszustki, poza tym, że mnie to krzywdzi osobiście, to krzywdzi to wymiar sprawiedliwości" - wyjasnienia Ludwiki Wujec w kolejnym dniu procesu w sprawie tzw. Układu warszawskiego |
|
|
|
|
czwartek, 14 kwietnia 2011 11:13 |
|
13 kwietnia 2011 odbyła się kolejna rozprawa w sprawie tzw. "Układu Warszawskiego". Tym razem, przy pełnych ławach dla publiczności, wyjaśnienia składała Ludwika Wujec.
Ludwika Wujec, oskarżona przez Prokuraturę o to, że przyjęłą łapówkę w wysokości 2 tysięcy złotych za "ustawienie" przetargu, nie przyznała się do winy. Podkereśliła, że nigdy nie wzięła żadnej łapówki i nie ustawiła żadnego przetargu. I wykazała dlaczego nie mogła popełnić takiego przestępstwa, jak również nierzetelność w działaniu i ustalaniu faktów przez prokuraturę oraz kruchość dowodów przez nią przedstawionych.
Prokuratura swoje oskarżenie oparłą na zeznaniach urzędniczki, skazanej za oszustwa, które w trakcie postępowania zostały przez nią zmienione. W pierwszych swoich zeznaniach nie mówiła bowiem o przyjęciu przez Ludwikę Wujec łapówki, w drugim, opisując to samo zdarzenie, już tak. Prokurator wziął pod uwagę dugie zeznania świadka, niekonsekwentnie jednak, ponieważ wobec innych osób zarzuty oparł na pierwszych zeznaniach urzędniczki.
Autora aktu oskarżenia nie było na sali rozpraw, zastępujący go prokurator Waldemar Bastecki nie zdecydował się na zadanie oskarżonej żadnego pytania.
Sąd poinformował o otrzymaniu pisma od Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka upoważniającego jej pracowników do obserwowania procesu.
Następne rozprawy zostały wyznaczone na 19 i 26 kwietnia.
o sprawie czytaj również w gazecie wyborczej i gazecie stołecznej
|