| Sprawa Arkadiusza Ł. – błędnie przeprowadzone okazanie? |
|
|
|
| piątek, 08 lipca 2011 08:52 | |||
|
2 czerwca 2011 r. w Sądzie Rejonowym w O. odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Arkadiusza Ł., oskarżonego o przestępstwo rozboju, którego miał dokonać na osobie wędkarza, w okolicy tamy pod O., późnym wieczorem 2 sierpnia 2009 r.
Pytania Sądu kierowane do wezwanych na rozprawę świadków skupiały się głownie na tym, o której godzinie w dniu 2 sierpnia, oskarżony wrócił do swojego mieszkania. Świadkowie – znajomi i członkowie rodziny, mieszkający na terenie tej samej posesji, co oskarżony – zgodnie twierdzili, że oskarżony wrócił do domu około godz. 20-21 i nie opuszczał już swojego mieszkania. Koresponduje to z wyjaśnieniami oskarżonego, który twierdzi, że w czasie kiedy popełniono zarzucane mu przestępstwo przebywał już w swoim mieszkaniu. Arkadiusz Ł. wyjaśnił ponadto, że zarzut dokonania rozboju przedstawiono mu w dniu 22 października 2009 r., kiedy to zgłosił się na komisariat Policji, aby przyznać się i złożyć wyjaśnienia w sprawie spowodowanej przez siebie stłuczki. Tego samego dnia został przewieziony na okazanie do O. Podkreśla, że często był fałszywie typowany na sprawcę w sprawach przestępstw popełnianych w jego miejscu zamieszkania. Do okazania przybrano osoby różniące się od oskarżonego wiekiem i posturą. Arkadiusz Ł. miał wtedy 35 lat, był potężnie zbudowanym mężczyzną, z krótko ostrzyżonymi włosami. Przybrani zostali dwaj młodzi, szczupli mężczyźni i starszy mężczyzna z siwymi włosami i brodą. Ponadto, okazanie nie zostało przeprowadzone przez lustro weneckie, a Arkadiusz Ł. słyszał, jak przed okazaniem funkcjonariusz Policji wskazał pokrzywdzonemu przez szybę w drzwiach osobę oskarżonego. Kiedy pokrzywdzony wszedł do pokoju, w którym przebywali oskarżony i przybrani do okazania, od razu wskazał na Arkadiusza Ł. Nie rozpoznał jednak współoskarżonego. Tożsamość trzeciego z domniemanych sprawców nie została ustalona. Oparcie aktu oskarżenia na dowodzie z tak przeprowadzonego okazania, musi budzić poważne wątpliwości, zważywszy na fakt, że rozboju dokonano późnym wieczorem, a w miejscu popełnienia przestępstwa i w najbliższej okolicy, nie ma oświetlenia. Zdolność do postrzegania przez poszkodowanego w takich warunkach była więc bardzo ograniczona. Obrońca złożył wniosek o wezwanie osób przybranych do okazania w celu bezpośredniego porównania ich podobieństwa do oskarżonego. Kolejna rozprawa została odroczona do 15 września.
|







