| sprawa Jerzego J. |
|
|
|
| środa, 02 lipca 2008 15:54 | |||
Sprawa Jerzego J.
W dniu 2 lipca 2008 roku w siedzibie Fundacji odbyło się spotkanie z Jerzym J. Jerzy J., rencista z Bielska Białej został oskarżony o usiłowanie wyłudzenia mienia znacznej wartości. Sąd Rejonowy w Żywcu skazał go na karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby lat 3 oraz grzywnę. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z dnia 29 października 2007 roku uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił Jerzego J. od zarzucanego mu czynu. Jerzy J. twierdzi, iż wymiar sprawiedliwości mści się za to, iż doprowadził w latach 90-tych do skazania prokuratora, który będąc pod wpływem alkoholu spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym.
Jerzy J., rencista z Bielska-Białej, właściciel małego zakładu rzemieślniczego, w dniu 18 maja 1994 roku, spisał z Janem N. umowę pożyczki, która określała zadłużenie Jana N. wobec Jerzego J. Owo zadłużenie wynosiło 38.000 dolarów. Termin zwrotu tej pożyczki określono na dzień 24 maja 1994 roku. Jerzy J. dnia którego nastąpić miał zwrot pożyczonych pieniędzy przebywał w szpitalu w Sosnowcu. Jerzy J. upomniał się o pieniądze na przełomie 1999/2000 roku. W dniu 20 kwietnia 2000 roku Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej wydał nakaz zapłaty zobowiązujący Jana N. do uiszczenia na rzecz Jerzego J. kwoty 158.684, 29 zł wraz z odsetkami. Jan N. w dniu 20 kwietnia 2000 roku w Prokuraturze Rejonowej w Bielsku-Białej złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającym na doprowadzeniu przez Jerzego J. do wydania przez sąd nakazu zapłaty poprzez powołanie się i przedłożenie powyższej umowy pożyczki. Jan N. twierdził, że cała żądana kwota została zwrócona Jerzemu J. w dniu 25 maja 1994 roku i tego samego dnia Jerzy J. wpłacił pieniądze w banku. W trakcie wpłacania tej sumy kasjerka miała zakwestionować u Jerzego J. banknot o nominale 100 dolarów, który został zatrzymany do ekspertyzy. Pokłosiem tej sprawy było postępowanie przeciwko byłemu dyrektorowi banku Januszowi M. prowadzone przez Prokuratora Mateusza W., którego przedmiotem było udzielenie Prokuraturze Rejonowej w Bielsku - Białej nieprawdziwej informacji o rzekomej wpłacie przez Grażynę J., na jej konto osobiste kwoty 38.000 dolarów amerykańskich w dniu 27 maja 1994 roku oraz o rzekomym zatrzymaniu u Jerzego J. w tymże dniu fałszywego banknotu 100-dolarowego, a nadto o rzekomym pełnomocnictwie udzielonym przez Grażynę J. jej mężowi Jerzemu J. Prowadzący sprawę Prokurator Mateusz W. po zapoznaniu się przez podejrzanego z aktami wydał postanowienie o zamknięciu śledztwa. W dniu 20 października 2006 roku poleceniem Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach sprawa została przeniesiona do Prokuratury Rejonowej w Częstochowie. Wobec Mateusza W. wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne. W dniu 18 grudnia 2001 roku Jerzy J. został oskarżony o usiłowanie wyłudzenia mienia znacznej wartości. W akcie oskarżenia Prokurator Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej napisał, iż pieniądze zostały zwrócone żonie Jerzego J., Grażynie, a ona wpłaciła je w banku w dniu 27 maja 1994 roku. Dowodem, na którym oskarżenie opierało swoje twierdzenia było potwierdzenie wpłaty kwoty 38.000 dolarów w dniu 27 maja 1994 roku, które zostało znalezione po 6 latach w szafie firmy Jana N. Na tym dokumencie tym widniej jedynie podpis „J.”, numer konta podany na nim nie zgadza się z numerem konta Grażyny J., a zgodność z oryginałem poświadczył pełnomocnik Jana N. Proces przed Sądem Rejonowym w Żywcu w sprawie usiłowania wyłudzenia mienia znacznej wartości przez Jerzego J. ruszył w 2004 roku.
Jerzy J. nagrywał przebieg rozpraw, które odbyły się w dniach 7 kwietnia,
20 maja Jerzy J. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa sfałszowania protokołu do Prokuratury Rejonowej w Cieszynie. Ta jednak odmówiła w dniu 6 grudnia 2004 roku wszczęcia śledztwa. Na uwagę zasługuje fakt, iż Prokurator Mateusz W., który oskarżał w tej sprawie, w czasie mowy końcowej żądał uniewinnienia Jerzego J. od postawionych mu zarzutów. Sąd Rejonowy w Żywcu w wyroku z dnia 31 lipca 2006 roku uznał Jerzego J. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby lat 3 oraz karę grzywny w wysokości 200 stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 15 złotych. Jerzy J. złożył apelację od powyższego wyroku. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej dopuścił dowód z akt postępowania toczącego się przeciwko dyrektorowi banku Januszowi M. i na podstawie tego dowodu, w którego skład wchodzi korespondencja między bankiem a Prokuraturą Rejonową w Bielsku-Białej oparł swoje orzeczenie. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej wyrokiem z dnia 29 października 2007 roku uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił Jerzego J. od zarzucanego mu czynu W dniu 1 lutego 2008 roku do Sądu Najwyższego kasację na niekorzyść Jerzego J. wniósł Prokurator Prokuratury Okręgowej w Bielsku – Białej, a w dniu 5 lutego 2008 roku swoją kasację wniósł pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego Jana N. Jerzy J. wniósł odpowiedź na kasację. Prawnicy Fundacji będą obserwować sprawę.
Link http://www.newsweek.pl/wydruk/artykul-wydruk.asp?Artykul=16327
|







