|
Sprawa Urszuli L. i Andrzeja Sz. - niewiarygodne zeznania świadków |
|
|
|
|
czwartek, 22 maja 2008 14:13 |
Sprawa Urszuli L. i Andrzeja Sz. - niewiarygodne zeznania świadków
Te same osoby – B.B. i M.S. - pomówiły o przyjęcie korzyści majątkowej - Andrzeja Sz. i Urszulę L. – lekarzy psychiatrów ze Szpitala w Pruszkowie, którzy zostali zatrzymani przez policję 21 marca 2006 roku. Dnia następnego Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ, wydał postanowienie o zastosowaniu wobec nich tymczasowego aresztowania. W uzasadnieniu Sąd napisał, że „całokształt materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że podejrzani dopuścili się popełnienia zarzucanych im czynów”. Sąd podniósł również, że „zachodzi obawa matactwa procesowego” oraz że „podejrzany pozostając na wolności, będzie utrudniał prowadzenie postępowania”. Wg Sądu sprawa miała „charakter rozwojowy” i jedynie środek izolacyjny zapewnić mógł prawidłowy tok postępowania. | Sąd uchylił stosowanie aresztu wobec dr L., ze względu na jej zły stan zdrowia, w grudniu 2006. W stosunku do Andrzeja Sz. Sąd odstąpił od stosowania tego środka niemal po roku – w marcu 2007 (po przedstawieniu przez HFPC Sądowi opinii prawnej typu amicus curiae oraz poręczeń osobistych przez T. Mazowieckiego, prof. B. Geremka, H. Wujca, dr M. Edelmana). Prokuratura oskarżyła lekarzy m.in. o przyjęcie korzyści majątkowych od pacjenta w zamian za sporządzenie nieprawdziwej, korzystnej dla niego, opinii na temat jego stanu zdrowia. Wg aktu oskarżenia zdarzenie miało mieć miejsce w 2000 roku. Dr L. za sporządzenie opinii miała przyjąć figurkę przedstawiającą winogrona. Oskarżenie oparte jest wyłącznie o dowód z zeznań świadków: pacjenta, jego żony oraz Barbary B.- karanej sądownie oszustki, która w zamian za obietnicę „załatwienia” korzystnych decyzji urzędników (renty, orzeczenia sadów) wyłudzała od ludzi pieniądze. Proces przeciwko lekarzom toczy się przed Sądem Rejonowym w Pruszkowie. Jest obserwowany przez przedstawicieli HFPC. (Maria Ejchart)
|