| niedziela, 27 listopada 2011 13:05 |
Zabójstwo pod T.G.I. Friday’s – trzy dożywocia prawomocneSąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w zasadniczej części orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie, który w marcu tego roku uznał czterech mężczyzn winnymi popełnienia zarzucanych im czynów – m.in. dokonania zabójstwa w al. Jana Pawła II. Strzelanina pod restauracją amerykańskiej sieci była jednym z etapów wojny pomiędzy stołecznymi grupami przestępczymi. W jej wyniku zginęli: powiązany z warszawskim półświatkiem P.W. vel Kajtek, a także wracający z pracy przypadkowy przechodzień – M.W. Głównym dowodem oskarżenia były wyjaśnienia jednego z uczestników zajścia, odwołane następnego dnia po złożeniu. O naszych wątpliwościach dotyczących tej sprawy pisaliśmy między innymi w tym miejscu. Warszawski Sąd Apelacyjny, który rozpoznawał sprawę po raz drugi, uznał, że Sąd Okręgowy w Warszawie w prawidłowy sposób dokonał oceny zgromadzonego materiału dowodowego. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca zaznaczyła, iż wyjaśnienia jednego z oskarżonych, znalazły potwierdzenie w pozostałych ustaleniach. Nadto Sąd sprawy nie odnalazł w aktach przesłanek przemawiających za twierdzeniem, że wspomniane pomówienie zostało złożone w warunkach wykluczających swobodę wypowiedzi. Co interesujące, Sąd zmienił kwalifikację prawną czynu, jakiego dopuścili się sprawcy w stosunku do osoby M.W. – przypadkowego przechodnia. Uznał, że żadnemu z oskarżonych nie można przypisać sprawstwa w zakresie jego zabójstwa. Taki stan rzeczy jest spowodowany niemożnością ustalenia, który z oskarżonych wystrzelił kulę, która ugodziła M.W. i doprowadziła do jego śmierci. Tego paradoksu w ustalonym stanie faktycznym nie dostrzegł Sąd I instancji. W związku z tym konieczne stało się przypisanie czynowi oskarżonych innej kwalifikacji prawnej. Sąd uznał, że najbardziej adekwatna będzie ta, która została stypizowana w art. 160 § 1 kodeksu karnego (narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia). Z tego powodu zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie i wymierzył każdemu z oskarżonych najwyższą możliwą karę za to przestępstwo – 3 lata pozbawienia wolności. Zmiana ta nie wpłynęła jednak na wymiar kary łącznej orzeczonej wobec oskarżonych. Trzech z nich Sąd skazał na kary dożywotniego pozbawienia wolności. Czwarty – ten, który złożył wyjaśnienia w toku postępowania przygotowawczego - spędzi w więzieniu 25 lat. Ogłoszeniu wyroku przysłuchiwała się koordynator Programu „Niewinność” – Maria Ejchart. |




