Strona główna

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Konflikt w Radio Łódź PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aleksander Szymański   
Piątek, 07 Sierpień 2009 08:49

Z informacji opublikowanych przez „Polska Dziennik Łódzki” wynika, iż Dariusz Szewczyk Prezes Radia Łódź nie złożył oświadczenia lustracyjnego. W rozgłośni narasta konflikt. Cześć pracowników uważa, iż z mocy prawa obecny Prezes nie powinien pełnić już tej funkcji.
Jakub Pietkiewicz, szef rady nadzorczej radia, dostał pismo z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z załącznikami Instytutu Pamięci Narodowej. Z pisma wynikało, że prezes Szewczyk nie złożył oświadczenia lustracyjnego, a powinien to zrobić jeszcze w ubiegłym roku. Zgodnie z prawem osoba, która jest zobowiązana do złożenia takiego oświadczenia i nie zrobi tego, następnego dnia po upływie terminu traci posadę. Dariusz Szewczyk nie przyjął tego do wiadomości i nadal zarządza spółką.
Obecnie Dariusz Szewczyk jest na zwolnieniu lekarskim. Jego gabinet oplombowała komisja, złożona z pracowników, powołana przez Małgorzatę Markowską, członka zarządu radia ds. ekonomicznych (do 2006 r. związana z łódzkim magistratem). Gabinet oplombowano, by zabezpieczyć mienie spółki. Tyle że Szewczyk pojawił się w rozgłośni w poniedziałek, zwołał własną komisję i wszedł do gabinetu. Markowska wezwała policję.

Jeszcze w lipcu o sytuacji Szewczyka dyrektor Markowska poinformowała Ministerstwo Skarbu Państwa, prokuraturę, NIK oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. NIK, bo prowadziła w rozgłośni kontrolę, a CBA, bo agenci też chcieli radio skontrolować, ale dokumenty wertowali już pracownicy NIK. Skarb Państwa wiedział o sytuacji Szewczyka już 23 lipca, mimo to nic nie zrobił.

- Wystarczyło tylko stwierdzić wygaśnięcie funkcji prezesa. Tego stwierdzenia dotąd nie ma i w Radiu Łódź prawo gwałcone jest przez byłego prezesa każdego dnia - denerwuje się dyrektor Markowska. - Pan Szewczyk zwołuje posiedzenia zarządu, podejmuje uchwały, także finansowe, które z mocy prawa są nieważne i pobiera wynagrodzenie.

Dariusz Szewczyk powiedział dziennikarzom „Polski Dziennika Łódzkiego”, że prezesem radia jest on, do gabinetu się nie włamał, bo to jego gabinet, a oświadczenie złożył. Zapytany czy oświadczenie złożył na czas? Nie odpowiedział.

- Nigdy nie byłem ubekiem, dziwi mnie wasze zainteresowanie tą sprawą, bo prasa nie jest tu stroną. Stroną jest Ministerstwo Skarbu Państwa, a tam już wszystko jest załatwione - powiedział dziennikarzom Szewczyk.

W Ministerstwie Skarbu Państwa szykowana jest opinia prawna w tej sprawie. Kiedy będzie gotowa? Nie wiadomo.

Szewczyk prezesem został w lipcu 2006 r., kiedy PiS z LPR i Samoobroną rozdzieliły między sobą miejsca w 17 rozgłośniach regionalnych Polskiego Radia. Był dyrektorem technicznym radia, członkiem PSL (dwa razy kandydował do Senatu), ale jego prawdziwym kapitałem jest znajomość z Markiem Suskim, posłem PiS z Grójca, w którym obaj się wychowywali, a na początku lat 90. zakładali Porozumienie Centrum. Suski oficjalnie przyznał, że pytano go o opinię na temat Szewczyka, potwierdził zatem jego "fachowość, doświadczenie i uczciwość".
 
Źródło Polska Dziennik Łódzki, „Czeski film w Radiu Łódź” autor Marcin Darda (06 08 2009)
http://www.polskatimes.pl/dzienniklodzki/fakty24/149180,czeski-film-w-radiu-lodz,id,t.html
LAST_UPDATED2
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie