Strona główna

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

KRRiT postrachem mediów? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dominika Bychawska   
Czwartek, 28 Styczeń 2010 09:51
Dnia 28 stycznia 2010 r. w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł Ewy Siedleckiej pt. KRRiT postrachem mediów, w którym odnosi się do konferencji zorganizowanej przez Obserwatorium wolności mediów dnia 26 stycznia 2010 r.
Poniżej fragmenty artykułu:
Radio TOK FM rozważy pozwanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o złośliwe nękanie - oświadczyła szefowa radia Ewa Wanat.
Wanat powiedziała o tym na wtorkowym seminarium "KRRiT postrachem nadawców" zorganizowanym przez Obserwatorium Wolności Mediów Fundacji Helsińskiej. Był na nim szef Rady Witold Kołodziejski.

Wanat mówiła, że KRRiT nieustannie przysyła radiu pisma z żądaniem ustosunkowania się do skarg słuchaczy. Cytuje często anonimowe skargi, w których np. słuchacz ocenia, że redaktorzy „wyrażali się obelżywie o imprezie »Parafiada «”. - Niedawno Rada zażądała ode mnie ustosunkowania się do artykułu Juliusza Brauna w „Gazecie Wyborczej”, w którym krytykował zaproszenie Jerzego Urbana do audycji na temat rocznicy stanu wojennego. Takie pismo dostajemy średnio raz na dwa miesiące. Na jakiej podstawie żąda się od nadawcy ustosunkowywania do skarg wynikających często ze swoistej nadwrażliwości słuchacza? Jeśli Rada uważa, że złamaliśmy prawo, powinna wskazać konkretny przepis i dopiero żądać wyjaśnień - postulowała szefowa TOK FM. - Odbieram to jako złośliwe nękanie. I zastraszanie, bo KRRiT może nie tylko wymierzyć nam karę, ale ma też np. władzę nieprzedłużenia koncesji. U nadawcy rodzi się myśl, by dla świętego spokoju nie zapraszać do audycji określonych osób, nie podejmować pewnych tematów.

- Działania Rady powinny być przewidywalne, tymczasem stosuje prawo wybiórczo i uznaniowo - dodał Tadeusz Helwig, prawnik Polsatu ukaranego przez KRRiT półmilionową grzywną za przedrzeźnianie przez Kazimierę Szczukę autorki audycji modlitewnej w Radiu Maryja.

Rafał Kontowski, szef departamentu prawnego KRRiT, odpowiedział, że Rada stoi na straży uczuć odbiorców, którzy mają prawo "nie być zaskakiwani nieakceptowanymi przez nich treściami". Prof. Jan Hartman, filozof z UJ, skwitował: - KRRiT chroni odbiorców przed zaskakiwaniem niechcianymi treściami na temat Kościoła katolickiego tak, jak urząd na Mysiej [PRL-owska cenzura] chronił przed zaskakiwaniem treściami na temat PZPR czy Związku Radzieckiego.

Były członek Rady Lech Jaworski przypomniał, że według konstytucji Rada "stoi na straży wolności słowa i interesu publicznego". - Lepiej martwić się nadużywaniem wolności słowa niż jej nadmiernym tłumieniem - mówił. Inni dowodzili, że Rada reaguje zależnie od tego, kogo skarga dotyczy. - Jestem zdziwiona, słysząc, że Rada zwraca się do nadawcy o nagranie. Kiedy my skarżymy się na antysemickie treści w Radiu Maryja, to od nas żąda się nagrań - mówiła Paula Sawicka ze stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita. - Mnie odpowiedziano, że moje nagrania nie mogą być podstawą badania. Potem dostałem odpowiedź, że Rada monitorowała audycje Radia Maryja i nie dosłuchała się reklam - mówił Rafał Maszkowski, który zajmuje się społecznym monitoringiem Radia Maryja (za nadawanie reklam Radio Maryja powinno stracić uprzywilejowany status nadawcy społecznego).

- Jestem zdumiony, że nasze pisma są odbierane jako nękanie. Możemy najpierw prosić nadawcę tylko o taśmę z audycją, a po jej przesłuchaniu o wyjaśnienia. Będzie drożej o jeden list - odpowiadał szef KRRiT Witold Kołodziejski. To jedno z nielicznych pytań, na które odpowiedział. Pominął milczeniem pytanie, czy pojedyncza wypowiedź zaproszonego gościa może być uznana za "propagowanie" przez stację niedozwolonych ustawą treści. I czy - nawet niewybredne - uwagi na temat pedofilii wśród księży można uznać za obrazę uczuć religijnych (Rada właśnie zażądała w sprawie wypowiedzi na żywo rysownika Andrzeja Czeczota wyjaśnień od TOK FM). Zapewniał za to, że Rada równo traktuje wszystkie media i dokonuje selekcji wśród półtora tysiąca skarg, jakie dostaje rocznie.

Źródło: wyborcza.pl (28 stycznia 2010 r.)
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie