Strona główna

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Akcja ratunkowa w TVP PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wiktoria   
Niedziela, 07 Marzec 2010 20:03
Sprzedaż nieruchomości i podczas kampanii zabrać politykom najlepszy czas antenowy- oto plany TVP.Zarząd chce przedstawić ministrowi skarbu ten plan.

 

Według planów władz stacji pod młotek miałyby pójść ośrodki wypoczynkowe (TVP ma trzy: w Ciechocinku oraz koło Iławy – w Sarnówku i Tokowisku) oraz inne.

– To wstępne plany. Pracujemy nad programem, który ma pomóc w zachowaniu płynności finansowej spółki – mówi „Rz” Romuald Orzeł, prezes TVP. – Żeby sprzedać nieruchomości, musimy jeszcze otrzymać akceptację ministra skarbu Aleksandra Grada.

Pomysł sprzedaży zbędnych nieruchomości podoba się także posłance PO Iwonie Śledzińskiej-Katarasińskiej, szefowej Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. – Pozbywają się ich ministerstwa. To racjonalne, by sprzedała je także TVP – uważa.
Jednak te cięcia w TVP odczuli tylko pracownicy telewizji.Nie będzie 20-procentowej premii motywacyjnej.I podobno mają zwolnić jeszcze tysiąc osób..
– Zwolnienia najprawdopodobniej będą – mówi Bogusław Szwedo, przewodniczący rady nadzorczej i były prezes TVP. – Jeszcze w czasach, gdy sytuacja finansowa telewizji była o wiele lepsza, bo za prezesa Bronisława Wildsteina, mówiło się o konieczności zwolnienia około 900 osób. Jego następcy się przestraszyli restrukturyzacji zatrudnienia, ale w końcu trzeba będzie to zrobić. Zdaniem Szwedy może chodzić o 500 osób.

Jednak, jak zaznacza rzecznik TVP Stanisław Wojtera, żadna decyzja w tej sprawie nie zapadła. – Traktujemy to jako ostateczność – zastrzega.

Posłanka Śledzińska-Katarasińska zwraca uwagę, że redukcja zatrudnienia jest potrzebna, ale nie powinna dotknąć pracowników twórczych.

– Przerost zatrudnienia dotyczy pracowników pomocniczych – podkreśla.

Ale są i inne pomysły na ograniczenie kosztów. Prezes Orzeł zastanawia się, czy nie zaoszczędzić na politykach.
 

– Być może nie będzie nas stać na emitowanie informacji dotyczących spisu rolnego czy też przedwyborczych bloków dla komitetów wyborczych w prime time (najlepszy czas antenowy – red.) – mówi Orzeł.

Do emitowania tych informacji zobowiązują TVP zarządzenia rządu i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

– Niewyemitowanie ich byłoby złamaniem prawa – ostrzega Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT (kojarzony z PiS). – Ale z drugiej strony sytuacja finansowa TVP jest poważna. Na wykonywanie tego typu zadań powinna ona mieć zagwarantowane środki publiczne.

Kołodziejski podkreśla, że teraz wpływy z abonamentu są minimalne, więc na realizację tych zadań TVP nie ma publicznych środków. I porównuje: – To tak, jakby zabrać stacjom komercyjnym najlepszy czas antenowy na informowanie o spisie rolnym.

Śledzińska-Katarasińska uważa, że zarząd publicznej telewizji nie ma prawa uciekać od obowiązku informowania o istotnych sprawach publicznych: –Zasłania się kłopotami, które nie wiem, na ile są realne. Bo nie wiem, jaka jest sytuacja TVP, czy rzeczywiście tak zła. Ale zarząd będzie prawdopodobnie w tej sprawie bezkarny, bo to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji musiałaby uznać, że doszło do złamania prawa.



Źródło: Rzeczpospolita ( 5 marca 2010 r.)-
http://www.rp.pl/artykul/15,442851_W_TVP_wielka_wyprzedaz.html
 

 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie