Strona główna

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Wktótce KRRiT może być zdominowana przez PO. Obecna władza KRRiT wisi na włosku? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wiktoria   
Poniedziałek, 19 Kwiecień 2010 22:29
Rządząca koalicja może przejąć Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Jej nowych członków mogłaby powołać jeszcze w czerwcu .

Zgodnie z prawem Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przekazała sprawozdanie ze swojej działalności Sejmowi, Senatowi i prezydentowi 31 marca 2010 roku. Teraz zajmie się nim parlament. Przepisy nie precyzują, ile ma na to czasu.Jeszcze przed tragedią w Smoleńsku jeden z ważnych posłów Platformy Obywatelskiej zapowiadał: – Sprawozdanie zostanie odrzucone. Ale dla nas priorytetem będzie uchwalenie nowej ustawy medialnej.

Odrzucenie sprawozdania miało być tylko policzkiem dla PiS. Było bowiem wiadomo, że prezydent Lech Kaczyński przyjmie sprawozdanie z działalności KRRiT. A to oznaczałoby, że rada ocaleje. Teraz w jej składzie są trzy osoby rekomendowane przez Prawo i Sprawiedliwość, jedna ma rekomendację LPR, a jedna Samoobrony.

Jeśli jednak po tym, jak obydwie izby parlamentu odrzucą sprawozdanie KRRiT, to samo uczyni pełniący teraz obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski, wtedy kadencja rady wygaśnie. Członków nowej wskaże Sejm (dwóch), Senat (jednego) i prezydent (dwóch). W praktyce oznacza to, że PO może bez zmiany ustawy medialnej obsadzić KRRiT swoimi ludźmi, a potem wymienić szefów mediów publicznych. Politycy PO nie kryją niechęci do obecnego składu KRRiT. – Rada się nie sprawdziła, bo jest opanowana przez dziwne gremia, które nie są ciałami fachowymi, tylko politycznymi, działającymi bez troski o media publiczne – mówi "Rz" Iwona Śledzińska -Katarasińska z PO, przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu. – Od 2006 roku wnioskuję o odrzucenie kolejnych sprawozdań. W 2009 roku w mediach publicznych nic się nie zmieniło, wręcz przeciwnie.
 

Sprawozdania KRRiT nie da się jednak odrzucić bez głosów PSL (potrzebna jest do tego zwykła większość). A ludowcy wcale nie palą się do tego pomysłu. – O sprawozdaniu jeszcze nie rozmawialiśmy. Lepszym rozwiązaniem będzie przyjęcie po poprawkach nowej ustawy medialnej. Ona pozwoli, by radiem i telewizją zajęły się odpowiednie osoby – mówi Stanisław Żelichowski, przewodniczący Klubu PSL.

– Marszałek Sejmu nie ma legitymacji społecznej, by podejmować tak ważne decyzje jak odrzucenie sprawozdania KRRiT. Tym powinien się zająć nowy prezydent wybrany w wyborach – dodaje Żelichowski.
 

Awantura o KRRiT w Sejmie i Senacie miała już miejsce rok temu. Wtedy Platforma w koalicji z PSL i SLD szykowała nową ustawę medialną. Choć partie porozumiały się co do jej treści, PO w ostatniej chwili wycofała się z uzgodnień. Ustawa, która likwidowała m.in. abonament radiowo -telewizyjny, została przegłosowana – dzięki PSL.

Jednak nowe przepisy zawetował prezydent Lech Kaczyński. W Sejmie jego weto poparły PiS oraz SLD i ustawa medialna przepadła.

Wcześniej, we wrześniu 2009 roku, Sejm i Senat głosami PO i PSL odrzuciły sprawozdanie z działalności KRRiT za 2008 rok. Gdyby tak samo zrobił wtedy prezydent, rada przestałaby istnieć. Tak się jednak nie stało.


Źródło: Rzeczpospolita ( 19 kwietnia 2010 r.)-
http://www.rp.pl/artykul/464104_Co_Platforma_zrobi_z_KRRiT.html
 

 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie