Strona główna

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

W KRRiT powinno być jak w Radzie Polityki Pieniężnej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Wiktoria   
Czwartek, 15 Lipiec 2010 22:21
KRRiT do tej pory sobie tak funkcjonowała, bo ukształtował się pewien ład w eterze. Właściwie jeżeli któryś z nadawców czegoś strasznego nie popełnił, to można było sobie to po prostu obserwować - mówił w TOK FM prof. Maciej Mrozowski, medioznawca. - Dzisiejsi nominaci nie będą rozliczać się przed środowiskiem twórców. To nie jest dobra praktyka - dodał.


Do tej pory powołanie do KRRiT otrzymali Jan Dworak i Krzysztof Luft. Nominował ich prezydent-elekt Bronisław Komorowski. Kolejnych dwóch kandydatów ma wytypować Sejm, następnego - Senat.
Tymczasem na antenie Radia TOK FM prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej zaznaczył, że dopóki w do Rady będą nominowani bardziej uzależnieni od polityków, niż wymaga tego ciało, w jakim mają zasiadać, to nie ma powodów do optymizmu.
- Z samego faktu, że dwóch pierwszych nominatów to ludzie poniekąd związani z mediami nie wynika nic krzepiącego, bo z drugiej strony są bardziej związani z politykami - mówił prof. Mrozowski o nominacji prezydenta-elekta dla Krzysztofa Lufta i Jana Dworaka.
Mrozowski powstrzymał się od ocen kompetencji Lufta i Dworaka, bo według niego są to ludzie spoza środowisk medialnych i nie są to badacze mediów. - Chcę zwrócić uwagę, że swojego czasu wypłynął postulat, żeby wzorować KRRiT na Radzie Polityki Pieniężnej - żeby to byli ludzie względnie niezależni i żeby potrafili przewidzieć skutki dalsze swoich działań, nie doczesne - zaznaczył medioznawca. - Do tej pory ci ludzie traktują pracę w Radzie jako dobrą fuchę. To są ludzie z pewnego środowiska, zależni. Ale nie są to ludzie rozliczający się przed środowiskiem artystów, twórców. To nie jest dobra praktyka - podkreślił Mrozowski.
Medioznawca podkreślił, że przed Polską stoi wielki proces przejścia z nadawania analogowego na nadawanie cyfrowe. - Jednocześnie będzie to otwarcie przestrzeni dla nowych nadawców. W związku z tym pojawi się dużo chętnych do rozpoczęcia podboju naszego rynku audiowizualnego. Jeżeli w KRRiT nie będą zasiadać ludzie z kompetencjami, to zapanuje chaos i przepychanki - stwierdził Mrozowski.
Janusz Piechociński zapowiedział, że jego ugrupowanie zgłosi do Rady profesora Stefana Pastuszkę. Podkreślił, że jest to kandydat niezwiązany z bieżącą polityką, a w dodatku znający się na mediach. - To powinni być ludzie mający bezinteresowny i niezależny wpływ na kształt kultury - mówił Mrozowski o ludziach, którzy jego zdaniem powinni zasiadać w KRRiT. - To powinni być ludzie rozumiejący potrzeby społeczeństwa, nie mający interesów w mediach. Myślę, że szukałbym ludzi w środowiskach akademickich i działaczy kultury - podsumował medioznawca.


Źródło: Gazeta.pl (15 lipca 2010 r.)-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8141100,_KRRiT_jest_traktowana_jako_dobra_fucha_.html
LAST_UPDATED2
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie