Strona główna

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Dziennikarka Dorota K. oskarżona o korupcję PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dominika Bychawska   
Poniedziałek, 20 Wrzesień 2010 11:20
Sprawa Doroty K. zaczęła się w lutym 2008 roku, kiedy lobbysta Marek Dochnal w programie telewizyjnym ujawnił, że w czasach rządów PiSu dwoje dziennikarzy - Dorota K. i Witold Gadowski składało mu propozycje w imieniu polityków tej partii. Powiedział również, że dziennikarka na przełomie lat 2005/2006 powołując się na wpływy w PiS wyciągnęła od jego rodziny 245 tys. zł., w zamian obiecując pomoc w wyciągnięciu Dochnala z aresztu.
Dorota K. broniła się argumentując, iż stała się ofiarą prowokacji, a pieniądze pożyczyła od teściowej Dochnala, Barbary P. nie wiedząc, że to rodzina lobbysty. Twierdziła, że za pośrednictwem agencji nieruchomości, którą prowadzi Barbara P. kupowała dom i że to sama Barbara P. zaproponowała jej pożyczkę. Przeczą temu zeznania Lilianny D., kobiety od której kupiła dom. Zeznała ona bowiem, że sama zainicjowała kontakt z Dorotą K., poprzez prywatne ogłoszenie o ofercie kupna zamieszczone przez dziennikarkę.
Żona Dochnala i teściowa złożyły przeciwko dziennikarce doniesienie o przestępstwie, a prokuratura wszczęła śledztwo. Trwało ponad dwa lata. Twierdzeniom dziennikarki przeczą zeznania rodziny Dochnala, dwojga jego obrońców i reportera "Życia Warszawy", gdzie pracowała w 2005r. Wszyscy mówili, że Dorota K. znała teściową Dochnala co najmniej od 9 maja 2005r.
Prokuratura zebrała dowody, że od grudnia 2005r. do czerwca 2006r. Dorota K. wyciągnęła od rodziny Dochnala 245tys. zł. a od jego pełnomocniczki 25 tys.
Działania dziennikarki były efektowne – krytykowała prokuratorów z Łodzi, gdzie w areszcie przebywał Dochnal,  prokurator krajowy Janusz Kaczmarek stwierdził, że nakłoniła go do przeniesienia oskarżonego z Łodzi do Katowic, a także do spotkania się dwa razy z obrońcą Dochnala i załatwienia spotkanie z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, mec.Natalii Ołowskiej-Zalewskiej, reprezentującej lobbystę.
Żona  i teściowa Dochnala zeznały, że dzięki skuteczność dziennikarki, pożyczały jej kolejne kwoty, jednak oskarżony nadal przebywał w areszcie, a Dorota K. przestała się z nimi kontaktować. Pieniądze oddała niemal rok po terminie, wielokrotnie przedtem upominana.
Dorota K. czeka na proces, za powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych w zamian za łapówkę grozi jej kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Gdy ujawniono sprawę pożyczki musiała odejść z tygodnika "Wprost”, Zatrudniła ją "Gazeta Polska”, gdzie pisze o lustracji i korupcji.

Źródło: Gazeta Wyborcza, (20 września 2010r.)

http://wyborcza.pl/1,75478,8397319,Sprawa_Doroty_K___czyli_po_torebce_do_klebka.html

 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie