Strona główna

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Redaktor Ewa Milewicz oddaje order prezydentowi. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Aleksander Szymański   
Sobota, 11 Kwiecień 2009 14:38

Dziennikarka Gazety Wyborczej w proteście przeciwko odznaczeniu przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego historyków Instytutu Pamięci Narodowej odesłała Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Poniżej treść listu jaki przesłała redaktor Ewa Milewicz Prezydentowi Kaczyńskiemu.

 

Szanowny Panie Prezydencie!

Jako osoba wspomagająca strajk 1980 r. dostałam od pana 31 sierpnia 2006 r. przed Stocznią Gdańską Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Niestety, skłonił mnie Pan Prezydent do odesłania tego orderu. W strajkach Sierpnia '80 brały udział, wspomagały je miliony ludzi. Bez Lecha Wałęsy nie zakończyłyby się one tak wspaniale. Bez Lecha Wałęsy, jego odwagi, niekonwencjonalności, bez jego bezkompromisowości, umiejętności postawienia się władzy stanu wojennego nie byłoby III RP.

Nie byłoby 1989 r., Pana prezydentury, mojej "Gazety Wyborczej".

Bez Lecha Wałęsy być może stałby nadal mur berliński.

Dla Pana jednak, jak się okazało wczoraj, Lech Wałęsa to człowiek nikczemny. I odznaczył Pan ludzi z IPN, którzy dostarczają amunicji do strzelania do Lecha Wałęsy. Ale dziwnie nie pamiętają w swoich publikacjach o wieńcach laurowych dla niego.

Nazwał pan ludzi z IPN odważnymi.

Rozumiem, na czym polegała odwaga Lecha Wałęsy, który od 1970 r. próbował mówić uzbrojonej władzy nie.

Rozumiem, na czym polegała odwaga Pana, Panie Prezydencie, kiedy Pan od lat 70. działał Pan w opozycji demokratycznej.

Nie rozumiem jednak, na czym polega odwaga prezesa IPN i niektórych autorów Instytutu? Na wyciąganiu teczek i jednostronnym ich interpretowaniu? Na czym polega odwaga piętnowania przez IPN ludzi takich jak Lech Wałęsa, czyli osób, których władza w osobie Pana Prezydenta tak nie szanuje? Skoro Pan nazwał Lecha Wałęsę agentem, to jakiej odwagi wymagało powiedzenie tego przez IPN?

Dlaczego ci przez Pana odznaczeni ludzi nie odważyli się stanąć w obronie Waldemara Chrostowskiego, kierowcy i przyjaciela ks. Jerzego Popiełuszki? Dlaczego milczeli, gdy był on publicznie posądzany o współpracę z SB? I dopiero dziennikarz wydusił od naukowca przez Pana odznaczonego, że Chrostowski nie był agentem?

Ostatni czas pokazał, że odznaczył Pan Prezydent ludzi, którzy nie zawahają się użyć teczki do zniszczenia przeciwnika politycznego. I nie użyją teczki w obronie ofiary.

Skoro Lech Wałęsa i ci, którzy się z nim solidaryzują, są nikczemni, a IPN odważny, proszę przyjąć moje odznaczenie.

Z wyrazami rozczarowania

Ewa Milewicz

Źródło: Gazeta Wyborcza, Ewa Milewicz: Oddaję order prezydentowi, oraz Dlaczego oddaję order prezydentowi (08-04-2009)

http://wyborcza.pl/1,86116,6478115,Dlaczego_oddaje_order_prezydentowi.html

LAST_UPDATED2
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie