Strona główna Litygacja Mosina.blox - zniesławienie burmistrza

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Mosina.blox.pl - zniesławienie burmistrza PDF Drukuj Email
Wtorek, 11 Sierpień 2009 09:07
Stan faktyczny

Ł.K. na blogu www.mosina.blox.pl publikuje informacje dotyczące urzędu gminy Mosina. Burmistrz Mosiny wniosła do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko blogerowi na podstawie art. 212 § 2 k.k. (sygn. akt. VIII K 745/09/8). Burmistrz poczuła się znieważona, niektórymi tekstami blogera, jak również uznała, iż notoryczne pisanie o niej i urzędzie narusza jej dobre imię.
Pierwsza rozprawa (po nieudanym posiedzeniu pojednawczym) odbyła się dnia 23 lutego 2010 r. Na rozprawie został odczytany prywatny akt oskarżenia.
Kolejna rozprawa odbędzie się dnia 9 kwietnia 2010 r. o godz. 10:30. Rozprawa odbywa się z wyłączeniem jawności. "Obserwatorium wolności mediów w Polsce" przygląda się rozprawie w charakterze osoby zaufania, na podstawie art. 361 par. 3 kodeksu postępowania karnego.


Rozprawa 9 kwietnia 2010 r.

Ł.K. został skierowany przez Sąd na badania psychiatryczne (opinia biegłego psychiatry) oraz został mu przyznany obrońca z urzędu. Kolejny termin rozprawy został wyznaczony na 18 czerwca 2010 r. na godz. 9.

Rozprawa 18 stycznia 2011 r.


Dnia 18 stycznia 2011 r. odbyła się kolejna rozprawa w sprawie blogera z Mosiny. Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Poznaniu z wyłączeniem jawności. Rozprawom przygląda się, zramienia "Obserwatorium", Dominika Bychawska, jako osoba zaufania zgłoszona przez oskarżonego.
Na rozprawie został zamknięty przewód sądowy i wygłoszone mowy końcowe. Ogłoszenie wyroku nastąpi dnia 21 stycznia 2011 r. o godz. 14:30 w sali 141.

Bloger z Mosiny skazany z 212 k.k.

Dlaczego ten wyrok jest sprzeczny z gwarancjami wolności słowa i z orzecznictwem ETPCz?

Dlatego, że sąd nie uwzględnił żadnego z poniższych argumentów:
- osoba opisywana jest osobą publiczną, lokalnym politykiem, który powinien być wyposażony w "grubszą skórę"
- oskarżony wyrażał w swoich wpisach wyłącznie opinie, mające podstawy w zdarzeniach faktycznych
- opisywał wyłącznie zdarzenia mające wpływ z zajmowanym przez Panią burmsitrz pozycją, nie wkraczał w jej życie prywatne
- pisał o sprawach istotnych dla społeczności lokalnej
- odpowiedzialność karna za słowo, w szczególności tak surowa kara jak zakaz wykonywania zawodu przez rok, stanowią nieproporcjonalną ingerencję w wolność słowa blogera i mogą wywierać "mrożący skutek" na dziennikarzy, blogerów funkcjonujących w danej społeczności lokalnej

Ponadto, nie zrozumiałym jest zakaz wykonywania zawodu dziennikarza, który nie jest związany z przestępstwem. Oskarżony publikował wyłącznie na swoim blogu. W pracy dziennikarskiej zajmował się zupełnie inną tematyką. Orzeczenie takiej kary nie ma związku z popełnionym przestępstwem.

Artykuł Gazety Wyborczej o sprawie blogera z Mosiny: "Wyrok na blogera za nazwanie burmistrz kłamczuchą"


Uzasadnienie wyroku w sprawie blogera z Mosiny, skazanego z art. 212 § 2 k.k.


Fałszywe zarzuty pod adresem Pani Burmistrz


W wyroku skazującym z dnia 25 stycznia 2011 roku, Sąd Rejonowy - Poznań Stare Miasto, VIII Wydział Karny, stwierdził, iż w toku przewodu sądowego oskarżony Łukasz Kasprowicz w żaden sposób jednoznacznie nie udowodnił, że stawiane przez niego zarzuty znajdują potwierdzenie w faktach. Zeznania świadków wskazują na możliwość wystąpienia pewnych nieprawidłowości w pracy urzędu kierowanego przez Zofię Springer, ale pamiętać należy, że są to subiektywne oceny wystawiane przez osoby przyznające się otwarcie do opozycji wobec Zofii Springer, bądź – jak to miało miejsce w przypadku jednego ze świadków – którym nie udało się pozytywnie załatwić swoich spraw w mosińskim urzędzie. W ocenie Sądu prawdziwości zarzutów oskarżonego nie potwierdziły również przedłożone dowody z dokumentów. Zatem postępowania zarzucanego Zofii Springer przez oskarżonego nie można opatrzyć atrybutem prawdziwości na podstawie zebranego w toku przewodu sądowego materiału dowodowego.

Według sądu należy stwierdzić, iż oskarżony Łukasz Kasprowicz nie zachował szczególnej ostrożności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych.

Bloger czy dziennikarz? Forma wypowiedzi

Jednocześnie trzeba ocenić formę, w jakiej oskarżony dopuszczał się swych pomówień. Zeznający w toku postępowania świadkowie podnosili, iż w ich subiektywnej ocenie mogło dojść do jakichś nieprawidłowości w działaniu mosińskiego urzędu, lecz czynili to w sposób „kulturalny”, „cywilizowany”, w ramach prawa do krytyki. Nie można w ten sposób jednak ocenić wypowiedzi oskarżonego na jego blogu. Sformułowania użyte przez niego wobec Zofii Springer są nie tylko pomówieniami, ale również inwektywami naruszającymi normy obyczajowe i kulturalne, których nie powinien naruszać nawet zwyczajny obywatel, „nie wspominając już o dziennikarzu”.

W ocenie sądu, forma pomówień oskarżonego Łukasza Kasprowicza jednoznacznie uwypukla, że działał on z zamiarem bezpośrednim pomówienia Zofii Springer. W ocenie sSądu wpisy prezentowane na blogu oskarżonego nie tylko poniżały oskarżycielkę prywatną w opinii publicznej, ale także narażały na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowania stanowiska Burmistrza Gminy Mosina.

Przesłanki wyłączające winę

W przedmiotowej sprawie nie zachodziła żadna z okoliczności wyłączających winę, co również potwierdziły przeprowadzone w toku postępowania badania psychiatryczne i psychologiczne.

Surowe sankcje

Reasumując, sąd stwierdził, iż upowszechniając na swym blogu internetowym, publikowanym pod adresem http://mosina.blox.pl – stanowiącym, jak założył sąd, środek masowego komunikowania – nieprawdziwe zarzuty dotyczące postępowania Zofii Springer, poniżył ją w opinii publicznej i naraził na utratę zaufania potrzebnego dla sprawowania stanowiska burmistrza, czym dopuścił się przestępstwa zniesławienia z art. 212 § 2 k.k. Artykuł ten przewiduje sankcję grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności. Według sądu dokonując wyboru rodzaju kary, prymat należało dać karze ograniczenia wolności. Kara grzywny z uwagi na intensywność działania oskarżonego świadczącą o jego daleko idącym nasileniu złej woli byłaby karą nazbyt łagodną, natomiast nie ma potrzeby sięgania po karę najsurowszą, jaką jest kara pozbawienia wolności.

Sąd uznał, iż kara dwóch miesięcy ograniczenia wolności w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym wymierzona oskarżonemu za każde z 10 zarzucanych czynów z art. 212 § 2 k.k jest karą adekwatną do stopnia winy sprawcy i stopnia szkodliwości społecznej jego czynu. Sąd wziął również pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które kara ma osiągnąć w stosunku do sprawcy oraz potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

Sąd orzekł ponadto od oskarżonego nawiązkę w kwocie 500 zł na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. W ocenie Sądu kwota nawiązki nie powinna stanowić nadmiernego obciążenia finansowego dla oskarżonego, biorąc pod uwagę jego sytuację finansową i możliwości zarobkowe.

Wobec oskarżonego został także orzeczony zakaz wykonywania zawodu dziennikarza na okres 1 roku. W ocenie Sądu orzeczenie takiego zakazu jest celowe ze względu na fakt wulgarności i napastliwości oskarżonego w swej działalności skierowanej przeciwko Zofii Springer. Wymiar zakazu w ocenie sądu pozwoli oskarżonemu na niezbędne przemyślenie swej działalności, a następnie na jej ewentualne wznowienie. Sąd nie uzasadnił, dlaczego środek ten zasądził w odniesieniu do zawodu dziennikarza gazety lokalnej wykonywanego przez blogera bez związku z prowadzonym blogiem (oskarżenie dotyczyło wyłącznie wpisów na blogu).

Sąd orzekł także podanie wyroku skazującego do publicznej wiadomości oraz nałożył na oskarżonego obowiązek zwrotu kosztów opinii biegłego psychiatry oraz obowiązek przeproszenia pokrzywdzonej na piśmie.
LAST_UPDATED2
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie