Strona główna Litygacja Stanisław P. - krytyka w kole łowieckim

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Stanisław P. - krytyka w kole łowieckiem PDF Drukuj Email
Wtorek, 11 Sierpień 2009 09:07
Stan faktyczny
 

Sprawę rozpoczął artykuł pt. "Nowe 'gagi' w Pierwszym Bialskim", w którym jego autor Stanisław P. myśliwy z Lublina, opisał, jak w styczniu 2008 r. zarząd koła łowieckiego w Białej Podlaskiej zorganizował specjalne dodatkowe polowanie, ukrywając to przed swoimi członkami. Zgodnie z ustawą, każde takie polowanie musi zostać zgłoszone nadleśniczemu i wójtowi gminy, a statut PZŁ przewiduje, że w każdym polowaniu organizowanym przez koło łowieckie mają prawa uczestniczyć jego członkowie. Stanisław P. ustalił, że powyższych zgłoszeń nie dokonano, co potwierdzili redakcji na piśmie wójtowie dwóch gmin, na terenie których odbywało się polowanie. Opisując ten przypadek, autor dodatkowo wskazał z nazwiska członków tego koła, będących prominentnymi działaczami PZŁ, którzy w kole nie oponowali przeciw uchybieniom w organizacji polowania, a przecież pierwsi powinni stać na straży prawa. W rok po jego opublikowaniu, rzecznik dyscyplinarny PZŁ wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Stanisława P.

Pan Stanisław P. został oskarżony o popełnienie przewinienia łowieckiego z §137 ust.1 pkt 4 (działanie na szkodę Zrzeszenia lub dobrego imienia łowiectwa) w zw. z § 11 pkt 2 i 3 (członek zrzeszenia obowiązany jest przestrzegać prawa łowieckiego, Statutu, uchwał organów Zrzeszenia oraz zasad etyki i tradycji łowieckiej, a także kierować się zasadami koleżeństwa; dbać o dobre imię łowiectwa polskiego i Zrzeszenia).

Zgodnie z § 138 Statutu Polskiego Związku Łowieckiego postępowanie dyscyplinarne prowadzą sądy łowieckie i rzecznicy dyscyplinarni. Sądem właściwym do rozpoznania sprawy w I instancji jest okręgowy sąd łowiecki, przed którym będzie toczyła się rozprawa. Należy zaznaczyć, iż prezesa i sędziów okręgowego sądu łowieckiego powołuje i odwołuje Okręgowa Rada Łowiecka (§127 Statutu Polskiego Związku Łowieckiego). Istotnym jest to, że sąd łowiecki może nałożyć karę dyscyplinarną w postaci nagany, zawieszenia w prawach członka Zrzeszenia na okres od 6 miesięcy do lat 3, karę wykluczenia ze Zrzeszenia, a także może nałożyć kary dodatkowe, jakimi są: pozbawienie prawa pełnienia funkcji w organach Zrzeszenia i koła na okres do lat 5, pozbawienia odznaczeń łowieckich w przypadku wykluczenia, zarządzenie ogłoszenia prawomocnego orzeczenia w miesięczniku Łowiec Polski lub łowieckich pismach regionalnych na koszt ukaranego. Ewentualne odwołanie od orzeczenia sądu okręgowego można wnieść do Głównego Sądu Łowieckiego, co poniekąd zamyka drogę sądową, gdyż postępowanie dyscyplinarne jest dwuinstancyjne.

Odwołanie do sądów powszechnych możliwe jest wyłącznie w razie wykluczenia z Polskiego Związku Łowieckiego.

Problem prawny
Sprawa dotyczy granic dopuszczalnej krytyki członków koła łowieckiego wobec władz związku łowieckiego. Istotna w tej sprawie jest procedura sądowa, która zakłada postępowanie dyscyplinarne z możliwością odwołania do sądu powszechnego wyłącznie w przypadku pozbawienia członkowstwa.

Działania Obserwatorium:

Monitoring postępowania

Dnia 11 sierpnia 2009 o godzinie 16 w Okręgowym Sądzie Łowieckim w Warszawie odbędzie się rozprawa Stanisława P. obwinionego  o to, że działał na szkodę Polskiego Związku Łowieckiego i naruszył dobre imię łowiectwa. Sprawę z ramienia „Obserwatorium” obserwować będzie Dominika Bychawska.

Rozprawa z dnia 11 sierpnia 2009 r.


Dnia 11 sierpnia 2009 w Okręgowym Sądzie Łowieckim w Warszawie odbyła się rozprawa Stanisława P. oskarżonego o to, że działał na szkodę Polskiego Związku Łowieckiego i naruszył dobre imię łowiectwa. Sprawę z ramienia „Obserwatorium” obserwowała Dominika Bychawska.

Na rozprawę stawił się obwiniony wraz z pełnomocnikiem oraz świadek R. Mączyński, który był organizatorem polowania.
Na rozprawie złożył wyjaśnienia obwiniony. Sąd pouczał go, że ma być zwięzły oraz składać wyjaśnienia szybciej. Gdy obwinionemu sugestię, co do wypowiedzi składał jego pełnomocnik, sędzia przewodniczący pouczał pełnomocnika, iż zakłóca przebieg rozprawy a w pewnym momencie wyprosił go z Sali rozpraw. W swoich wyjaśnieniach obwiniony wskazywał, że nie jest pewne czy powoływaną notatkę sporządził on, czy też ktoś posłużył się jego nazwiskiem. Pisał on bowiem o sprawie ale nie jest w stanie stwierdzić, czy akurat tą notatkę sporządził samodzielnie. Obwiniony podkreślił, że jest autorem ponad 10 tysięcy wpisów. Podkreślił on, że Rzecznik dyscyplinarny podczas postępowania przygotowawczego nie zwrócił się do redakcji w celu ustalenia autora artykułu. Wskazał on również, że opisując nielegalne polowanie działał w charakterze dziennikarza, portal, na którym pisał jest bowiem zarejestrowany jako prasa, a sam posiada legitymację prasową.

Po złożeniu wyjaśnień obwiniony stwierdził, że sądowi znane są jego najbardziej intymne dane, a on sam nie zna nawet nazwiska sędziów rozpoznających jego sprawę. Sędziowie rozpoznający sprawę przedstawili się. Odmówili jednak podania informacji, do jakiego koła łowieckiego należą. Obwiniony złożył wniosek o wykluczenie przewodniczącego ponieważ zachodzi podejrzenie, że nie jest on bezstronny. Sędziowie obradujący w składzie dwu osobowym (bez udziału sędziego przewodniczącego) stwierdzili, że nie zachodzi okoliczność, która mogłaby mieć wpływ na bezstronność sędziego. Obwiniony wniósł zażalenie na postanowienie. Zażalenie będzie rozpoznawane w innym składzie orzekającym. Z tego względu sąd odroczył rozprawę nie podając nowego terminu.

Rozprawa 16 grudnia 2009 r.

Dnia 16 grudnia 2009 r. w Okręgowym Sądzie Łowieckim w Warszawie miała odbyć się rozprawa myśliwego Stanisława P. oskarżonego o to, że działał na szkodę Polskiego Związku Łowieckiego i naruszył dobre imię łowiectwa poprzez publikację artykuł pt. "Nowe 'gagi' w Pierwszym Bialskim". Sąd po raz kolejny odroczył rozprawę motywując to chorobą osoby bliskiej jednego z sędziów. Kolejny termin nie został wyznaczony.

Rozprawa 8 lipca 2010 r.
 

Na rozprawie nie stawił sie wezwany prawidłowo świadek. O rozprawie nie został prawidłowo zawiadomiony pełnomocnik obwinionego M. Sadurski.
Stanisław P. podczas rozprawy zwrócił się z wnioskiem o umorzenie postępowania, wskazując, że zarzucany mu czyn stanowi przestępstwo w myśl art. 212 k.k. i na tej podstawie powinien być ścigany. W takich sytuacjach nie powinno się wszczynać postępowania dycsyplinarnego tylko kierować sprawę do sądu powszechnego.
Po naradzie Sąd Okregowy zdecydował umorzyć postępowanie, wskazując, że materiał zebrany przez Rzecznika Dyscyplinarnego jest niewystarczający oraz w żadnym stopniu nie uzasadnia kontynuowanie postępowania. Sąd wskazał, że i tak zamierzał sprawę zwróicić Rzecznikowi Dyscyplinarnemu do uzupełnienia.
Rozprawie przyglądała sie Dominika Bychawska-Siniarska.
W ten sposób zakończyła się roczna batalia Stanisław P. o wolność słowa. Aby zwrócić uwagę na problem niezbędny był udział w postępowaniu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz artykuł opisujący problem na łamach Rzeczpospolitej.


Materiały i linki

A. Bodnar, D. Bychawska-Siniarska, Jak wygląda polowanie na myśliwego, Rzeczpospolita z 21 sierpnia 2009 r.


 

LAST_UPDATED2
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie