Strona główna O programie Aktualności programu Aktualności Lokalne Lokalne - lubuskie Krąg prezydenta miasta - o lokalnej prasie w Nowej Soli

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Krąg prezydenta miasta - o lokalnej prasie w Nowej Soli PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 09 Listopad 2009 20:28
"Jestem taki prezydent - redaktor" - powiedział dziennikarzowi "Rzeczpospolitej" prezydent miasta Wadim Tyszkiewicz. W wydaniu "Rzeczpospolitej" z 17 października br. ukazał się artykuł o "zapomnianej wolności słowa" i relikcie, jaki istnieje w Nowej Soli. Tomasz Wróblewski, autor artykułu, anachronizmem nazwał sytuację, kiedy urząd wydaje własną gazetę. W Nowej Soli jest to samorządowy tygodnik „Krąg”, gazeta zależna od Wadima Tyszkiewicza, czego nasz „prezydent-redaktor” nie ukrywał.
Po myśli nadnaczelnego
Tyszkiewicz wprost powiedział o zwolnieniu Wojciecha Olszewskiego, byłego redaktora naczelnego samorządówki. „Jestem pracodawcą. Jeżeli ja wydaję polecenia, a pan redaktor nie wykonuje poleceń albo drukuje grubiaństwa pod moim adresem, to nasze drogi muszą się rozjeść” – powiedział „Rzeczpospolitej”. W końcu Olszewski zrobił coś „niewyobrażalnego”. Odważył się wydrukować krytyczny tekst wobec prezydenta. Był on odpowiedzią na obrażający nowosolanina artykuł autorstwa W. Tyszkiewicza. Nazwał w nim mieszkańca „kędzierzawym jegomościem”.
 
Utrudniają, jak się da
Jak napisał T. Wróblewski, wydawania własnych gazet przez urzędy i państwo zaprzestano nawet w socjalistycznej Hiszpanii. W Polsce burmistrzowie i prezydenci zasłaniają się prawem prasowym, w którym zapisane jest, że wydawcą prasy może być m.in. organ państwowy. „Faktycznie w naszym prawie pozostał taki anachronizm” – napisał T. Wróblewski. Dodaje jednak, że nie można przez to utrudniać dostępu do informacji prasie prywatnej, co dzieje się w przypadku „Gazety Regionalnej” w Nowej Soli. Znamienny jest komentarz Ewy Batko, rzecznik prasowej UM dla „GR”: „Moim komentarzem jest jego brak”. Do tego dochodzi zwlekanie z odpowiedziami lub ich brak. Nie udostępnianie materiałów na sesję Rady Miejskiej, które otrzymują wszystkie redakcje w powiecie, a w szczególności „Krąg”. „Twoja redakcja nie dostanie tych materiałów i koniec” – powiedziała prosto w oczy dziennikarzowi „GR” E. Batko. Ograniczanie wolności słowa idzie jednak jeszcze dalej. Dyrektor jednej z nowosolskich podstawówek powiedział, że nie udzieli informacji, bo musiałaby mieć pisemne pozwolenie od rzecznik prasowej UM. Takich sytuacji jest wiele. Nawet były redaktor „Kręgu” uznał takie zachowanie urzędników za niedopuszczalne.
 
Tak realizowany jest w Urzędzie Miejskim w Nowej Soli dostęp z mocy ustawy do informacji publicznej. Prezydent raz wykorzystuje komunistyczny zapis z prawa prasowego, bo jest on dla niego wygodny, innym zaś razem ignoruje zapisy ustawy uchwalone przez Sejm wolnej Polski. Komu służy „prezydent-redaktor’?
 
Inspektorzy, nie dziennikarze
O tym, jak jeszcze próbuje się niszczyć niezależną prasę w Nowej Soli powiedział wprost W. Olszewski. „Oferowaliśmy najtańszą reklamę. W ciągu ostatnich ośmiu lat raz podnieśliśmy cenę, bo była nieprzyzwoicie niska. Ale dalej była niska, żeby utrudniać rozwój prywatnej gazecie” – powiedział.  W artykule powiła się również informacja o tym, jak UM radzi sobie z zatrudnianiem dziennikarzy. W samorządowych tabelach zaszeregowania na próżno szukać stanowiska „dziennikarza”. UM zatrudnia więc „inspektorów” i tak w „Kręgu” zatrudnionych jest dwóch inspektorów, główna księgowa, inspektor–kasjer oraz specjalista ds. informatyki.
Były już naczelny mówi również o niegospodarności. „Krąg”, jako zakład budżetowy, nie może wykazywać zysku. – Kupowano więc zupełnie niepotrzebny sprzęt, byle tylko wydać pieniądze –  opowiadał redaktor. „Krąg” pochłania 810 tys. zł rocznie. Prezydent szczyci się, że miasto go nie finansuje.
 
Same kłamstwa?
Jaka będzie reakcja W. Tyszkiewicza? Zapewne, jak przystało na „prezydenta-redaktora”, napisze obszerny referat w swojej samorządówce. Mogę się domyślać, że „Rzeczpospolita” będzie w nim przyrównana do tabloidu i szmatławca. Tyszkiewicz fakty ujawnione przez T. Wróblewskiego nazwie „kłamliwymi insynuacjami”. Mam wrażenie, że w mniemaniu prezydenta miasta istnieje tylko jedna prawda „tyszkiewiczowska prawda”, bo wszystko inne to… kłamliwe insynuacje. I nieważne, czy odważy się go skrytykować Kaźmierczak z „GR” czy Wróblewski z „Rz”.
 
W artykule T. Wróblewski opisuje również inne sytuacje z całej Polski, jak to burmistrzowie i urzędnicy uzbrojeni w własne gazety samorządowe starają się niszczyć prasę niezależną. Artykuł dostępny jest również w Internecie: http://www.rp.pl/artykul/61991,378824_Zapomniana__wolnosc__slowa.html.

Żródło: Gazeta Regionalna,  Łukasz Kaźmierczak „Krąg prezydenta”, www.regionalna.pl
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie