| SN: Objętość odpowiedzi i sprostowania limitowana |
|
|
|
| Wtorek, 10 Listopad 2009 11:25 |
|
W sprawie tej chodzi o dwa artykuły zamieszczone w “Gazecie Wyborczej” w kwietniu 2005 r.: “SKOK do prokuratora” i “SKOK brnie w kłopoty”. Obie publikacje poświęcone były sytuacji w Krajowej Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo Krajowa Kasa, członkowie jej organów, których nazwiska pojawiły się w tych publikacjach, przesłali redaktorowi naczelnemu “Gazety Wyborczej” sprostowania oraz odpowiedzi takiej samej treści, w sumie 19 stron, domagając się – każdy w swoim imieniu i osobno – ich zamieszczenia w “Gazecie Wyborczej” oraz “Rzeczpospolitej. “Gazeta Wyborcza” odmówiła i sprawa znalazła się w sądzie. Sąd pierwszej instancji oddalił żądania wszystkich powodów dotyczące zamieszczenia sprostowań, uznając, że informacje kwestionowane przez nich zostały sprostowane przez samych zainteresowanych, których opinie i stwierdzenia przytoczył autor publikacji. Sąd uwzględnił natomiast częściowo, i tylko w odniesieniu do Krajowej Kasy, żądanie dotyczące odpowiedzi, która w myśl art. 31 prawa Sąd drugiej instancji skrócił odpowiedź, usuwając z niej powtórzenia jako zbędne i niemieszczące się w formule odpowiedzi. Uznał, że pod tą odpowiedzią mogą się podpisać także powodowie pełniący funkcje w Krajowej Kasie i w tym zakresie ich powództwo uwzględnił. Sąd Najwyższy zgodził się natomiast z opinią, że odpowiedź czy sprostowanie nie są rzeczowe, jeśli w publikacji znalazło się już stanowisko zainteresowanego w danej kwestii. Sąd Najwyższy oddalił tę skargę. Za prawidłową uznał wykładnię ograniczeń objętościowych przewidzianych w art. 32 ust. 7 prawa prasowego przyjętą przez sąd drugiej instancji. – Chodzi o możliwość opublikowania rzeczowych, ale i uwzględniających realia, sprostowań czy odpowiedzi – zaznaczył sędzia Dariusz Zawistowski. Sąd Najwyższy potwierdził słuszność stanowiska zajętego już w wyroku z 3 września 2009 r. (sygn. I CSK 58/9), że redaktor, który wbrew obowiązkowi nie przekazał niezwłocznie wnioskodawcy zawiadomienia o odmowie publikacji sprostowania czy odpowiedzi i o jej przyczynach, nie traci prawa do powołania się na nie przed sądem. Odnosząc się do poglądu wyrażonego przez SN w wyroku z 15 maja 2008 r., że sąd nie może ingerować w treść sprostowania czy odpowiedzi, sędzia zaznaczył, że odmienny wyraził SN m.in. w uchwale z 17 września 2008 r. (sygn. III CZP 79/08), (I CSK 138/09).
|