Strona główna O programie Aktualności programu Aktualności Polska Strona internetowa mordercy.com nadal działa
Strona internetowa mordercy.com nadal działa PDF Drukuj Email
Piątek, 01 Styczeń 2010 22:38
Zarzuty znieważania kilkunastu lekarzy z Mielca postawiła miejscowa prokuratura 31-latkowi, autorowi strony internetowej mordercy.com. Ale strona nadal działa, a policja ma związane ręce.

- Mężczyzna nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do 2 lat więzienia - mówi "Gazecie" Marian Burczyk, szef Prokuratury Rejonowej w Mielcu. 31-letni Radosław O. z Mielca, autor strony mordercy.com znieważył na niej - według śledczych - czternastu lekarzy z mieleckiego szpitala. To jego dyrekcja powiadomiła prokuraturę o tym, że medycy są szkalowani. O działającej w internecie stronie pisaliśmy w drugiej połowie października. Przypomnijmy, że mężczyzna oskarża lekarzy, że nie pomogli mu w walce z chorobą, na którą cierpi od dziewięciu lat. Postanowił wyżywać się na nich w sieci.

O lekarzach pisał m. in., że są "niewiarygodnie cwani i mają bardzo duże doświadczenie w niszczeniu ludzi". Strona była opatrzona hasłem "Mordercy w białych kitlach". 31-latek lekarzy nazywał m. in. bandytami, a o wicedyrektorze mieleckiego szpitala Andrzeju Gardianie napisał, że ma "kłamliwy, gestapowski ryj mordercy". Lekarzy określał też jako "morderców bez zasad". Podał adresy domowe medyków, ich zdjęcia i numery telefonów. Zamieścił również zdjęcia domów lekarzy.

Prokuratura już kilka lat temu stawiała zarzuty Radosłowi O. za znieważanie lekarzy, ale śledztwo musiała umorzyć, bo się okazało, że mężczyzna był niepoczytalny. Czy teraz będzie podobnie? Niewykluczone, bo od postawienia zarzutów do skierowania aktu oskarżenia do sądu daleka droga. Prokuratura przyznaje, że w obecnym śledztwie będzie miała znaczenie opinia psychiatryczna.

Dyrekcja szpitala na razie się cieszy z dotychczasowych efektów pracy prokuratury. - Ten człowiek szkalował ludzi, których autorytet podważał w internecie. Złożyłem doniesienie, bo uważałem, że nie ma wyjścia - twierdzi Leszek Kołacz, dyrektor szpitala w Mielcu.

Po publikacji "Gazety" strona mordercy.com zniknęła na kilka dni. Prawdopodobnie była na amerykańskim serwerze.

Ale mimo zarzutów Radosław O. wciąż aktywnie działa. Strona mordercy.com wróciła do sieci, choć większość wcześniejszych treści jej autor usunął. Pisze za to, że "znachory usiłują go doprowadzić do samobójstwa". Prosi też, by internauci wpisywali nazwiska lekarzy na "czarną listę", najlepiej podając do nich również numery telefonów. Na stronie w dalszym ciągu są także zdjęcia domów lekarzy, m.in. Stanisława Skowrona, szefa lekarskiego związku zawodowego w szpitalu w Mielcu. - "Niech ta willa to będzie symbol biedy mieleckich białych kitli" - takim zdaniem opatrzył zdjęcie domu Skowrona. Co na to policja? O tym, że strona mordercy.com znów jest w sieci dowiaduje się od "Gazety". - Policjant, który zajmuje się tą sprawą, zostanie o tym powiadomiony - mówi Wiesław Kluk z policji w Mielcu.

O zamknięciu strony, póki co, jednak nie ma mowy. - Taką decyzję może wydać tylko sąd lub w szczególnym wypadku prokuratura. Nasza jurysdykcja już tak daleko nie sięga - twierdzi Kluk. A prokuratura o zamknięcie strony nie występowała.



Żródło:  Gazeta Wyborcza Rzeszów ( 29 grudnia 2009 r.)-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7406237,Autor_mordercy_com_uslyszal_zarzuty.html
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie