Strona główna Litygacja Marzena Ł. - zniesławienie

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Marzanna Ł. - zniesławienie PDF Drukuj Email
Wtorek, 11 Sierpień 2009 09:07
Stan faktyczny

Wyrok sądu I-instancji

Sąd Rejonowy w Białymstoku dnia 12 grudnia 2008 r. wydał wyrok w sprawie dziennikarki M.Ł. Dziennikarka została oskarżona o to, że pomówiła byłą sędzię B.L. za pomocą środków masowego komunikowania (tj. o czyn z art. 212 par. 2 k.k.) poprzez umieszczenie w treści zawartej w artykule opublikowanym w dniu 14 września 2007 roku w „ Magazynie" Kuriera Porannego w artykule  pt. „ Zabić konkurencję" używając słów „pięć lat temu, po długim postępowaniu przed sądem dyscyplinarnym, przestała być sędzią a sądziła 24 lata. Została ukarana za niejasne związki ze światem przestępczym, m. in. chodziło o rolę, która odegrała w sprawach, w które zamieszany był Jej mąż".

Dziennikarka oparła swoje artykuły na orzeczeniach sądu dyscyplinarnego rozpoznającego sprawę B.L., w związku z jej zaangażowanie w działalność prywatną.

Sąd w wyroku 8 grudnia 2008 r. uznał dziennikarkę za winną popełnienia zarzucanego jej czynu i orzekł karę grzywny. Sąd uznał bowiem, że oprócz informacji opartych na orzeczeniu sądu dyscyplinarnego dziennikarka dodała nieprawdziwe informacje o jej życiu prywatnym, Które z „pewnością miało podnieść jego sensacyjność, kosztem M.Ł.”.

Apelacja oskarżonej

Dziennikarka z Białegostoku (o której pisaliśmy wczesniej), która opisała w „Magazynie” Kuriera Porannego artykuł o byłej sędzi i została skazana za czyn z art. 212 par. 2 k.k. złożyła apelację do Sądu Okręgowego w Białymstoku. Dziennikarka oparła swój artykuł o akta sprawy dyscyplinarnej jaka toczyła się przeciwko lokalnej sędzi.Oskarżycielką prywatną w procesie jest była sędzina, która poczuła się urażona stwierdzeniem podtytułu iż „pięć lat temu, po długim postępowaniu przed sądem dyscyplinarnym, przestała być sędzią a sądziła 24 lata. Została ukarana za niejasne związki ze światem przestępczym, m. in. chodziło o rolę, która odegrała w sprawach, w które zamieszany był Jej mąż". W apelacji oskarżona podnosi obrazę przepisów prawa materialnego jak i przepisów postępowania. W szczególności dowolną ocenę wyjaśnień oskarżonej i nie danie wiary tym wyjaśnieniom, dowolną swobodną ocenę zeznań pokrzywdzonej. Sądowi pierwszej instancji zarzuca ona również błędy w ustaleniach faktycznych, poprzez uznanie, że sprostowanie opublikowane przez redakcję Kuriera Porannego stanowi potwierdzenie winy oskarżonej, która nie dopełniła wszelkiej staranności i rzetelności

Oskarżona zarzuca również, że sąd pierwszej instancji nie przeprowadził dowodu z opinii biegłego, która miałaby wyjaśnić związek pomiędzy tytułem artykułu a jego treścią. Sąd pierwszej instancji nie rozważył znaczeń podtytułu w apli artykułu.

Wyrok sądu II-instancji
Dnia 25 maja 2009 r. w Sądzie Okręgowym w Białymstoku odbyła się rozprawa w sprawie Marzanny Ł. oskarżonej z prywatnego aktu oskarżenia o zniesławienie przez byłą sędzię, o której napisała w jednym z artykułów, że została "ukarana za niejasne związki ze światem przestępczym, m.in. chodziło o rolę którą odegrała w sprawie, w które zamieszany był jej mąż". Pani sędzia straciła swój urząd w wyniku postępowania dyscyplinarnego wytoczonego wobec niej. Postępowanie wobec dziennikarki odbywało się w sądzie, w którym sędzia sądziła przez większość swojego życia zawodowego.

Sąd pierwszej instacji uznał dziennikarkę winną zarzucanego czynu i wymierzył karę grzywny oraz nawiązkę o łącznej wartości ok. 8,000 zł. Apelację w sprawie złożyła oskarżona oraz jej pełnomocnik. Rozprawa odbyła się z wyłączeniem jawności. Rozprawę obserwaowała Dominika Bychawska. Sąd Okręgowy oddalił apelację wskazując w ustnym uzasadnieniu, że dziennikarka nie dochowała należytej staranności, że jej wypowiedź była przesadzona oraz, że nie dotyczyła osoby publicznej ponieważ w czasie pisania artykułów sędzia nie pełniła już funkcji państwowej. Ponadto, Sąd wskazał, że "związek przestępczy" ma negatywną konotację w języku potocznym i wskazuje na związek mafijny, z jakim to sędzia nie miała żadnych powiązań.

Dnia 14 lipca 2009 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka zwróciła się do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o wniesienie kasacji nadzwyczajnej w sprawie Marzanny Ł. W piśmie wskazaliśmy na szereg uchybień proceduralnych w tym niewłaściwe wyznaczenie składu sędziowskiego.
Dnia 31grudnia 2009 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował nas iż nie widzi podstaw do wniesienia kasacji w opisywanej sprawie. Wskazując m.in. iż zarzuty podnoszone we wniosku HFPCz nie były podnoszone przez oskarżoną na wcześniejszym etapie postępowania, np. co do skłądu sądu.

Działanie Obserwatorium
Prawnicy Obserwatorium monitorowali rozprawę.




 

LAST_UPDATED2
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie