Strona główna Konferencje i seminaria Rola mediów w przeciwdziałaniu dyskryminacji 22.03.2010

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

ZAPROSZENIE na wykład otwarty "Rola mediów w przeciwdziałaniu dyskryminacji" PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dorota Głowacka   
Niedziela, 14 Marzec 2010 21:39
 
ZAPROSZENIE 

[relacja z wykładu, zapis wideo oraz prezentacja Joanny Piotrowskiej znajdują się na dole strony]

„Obserwatorium wolności mediów w Polsce” wraz z Zakładem Praw Człowieka Uniwersytetu Warszawskiego uprzejmie zapraszają na piąty wykład otwarty pt. „Rola mediów w przeciwdziałaniu dyskryminacji”.
Wykład wygłosi Joanna Piotrowska - założycielka Feminoteki - pierwszej w Europie Wschodniej księgarnii feministycznej, trenerka samoobrony i asertywności dla kobiet WenDO oraz trenerka antydyskryminacyjna i genderowa, laureatka „Złotego telefonu” i współautorka audycji „Lepiej późno niż wcale” w Radiu Tok Fm, poświęconej problematyce równościowej i feministycznej.

O komentarz do wykładu poprosiliśmy:

-dr. Michała Bilewicza - psychologa społecznego z Wydziału Psychologii UW, koordynatora Centrum Badań nad Uprzedzeniami na Uniwersytecie Warszawskim i wiceprezesa fundacji "Forum Dialogu między Narodami", działającej na rzecz porozumienia polsko-żydowskiego, członka Krytyki Politycznej;

-oraz Annę Laszuk - dziennikarkę Radia Tok FM, autorkę książki „Dziewczyny wyjdźcie z szafy”.
 
Podczas wykładu chcielibyśmy porozmawiać na temat różnych form dyskryminacji m.in. ze względu na orientację seksualną, religię, płeć, przekonania, niepełnosprawność, wiek, rasę czy pochodzenie etniczne. Rola dziennikarzy w przeciwdziałaniu dyskryminacji w mediach publicznych i prywatnych jest znacząca i nie do końca wykorzystana. Publikowane przez nich materiały mogą nie tylko oddziaływać prewencyjnie i prowadzić do lepszego zrozumienia różnorodności poprzez uwrażliwienie opinii społecznej na przejawy dyskryminacji, ale także pomagać w konkretnych przypadkach, chociażby poprzez nagłośnienie sprawy w środkach masowego przekazu. Wspólnie z zaproszonymi gośćmi chcielibyśmy zastanowić się nad katalogiem "dobrych praktyk" w zwalczaniu dyskryminacji,  stosowanych w pracy dziennikarskiej oraz nad promocją postaw mających na celu jej przeciwdziałanie.
 
Zapraszamy!      

Termin:
22 marca 2010 r., w godz. 18.30 – 20.00

Miejsce:
Helsińska Fundacja Praw Człowieka, ul. Zgoda 11, Warszawa, sala konferencyjna, VI p.






Relacja z wykładu


Dnia 22 marca 2010 roku w siedzibie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka odbył się wykład otwarty pt. Rola mediów w przeciwdziałaniu dyskryminacji. Wykład wygłosiła Joanna Piotrowska, założycielka księgarni feministycznej Feminoteka, trenerka samoobrony i asertywności oraz trenerka antydyskryminacyjna i genderowa dla kobiet. Wystąpienie zostało opatrzone komentarzem dr. Michała Bilewicza - psychologa społecznego Wydziału Psychologii UW i m.in. członka Krytyki Politycznej.
 
J. Piotrowska rozpoczęła wykład od zaprezentowania wyników pracy pt. "Gendermeria - równościowy monitoring. Raport z monitoringu". Jest to publikacja przedstawiająca główne problemy dyskryminacji płciowej, która występuje w polskich mediach. Zawiera ona monitoring najważniejszych gazet codziennych i tygodników, a także innych mediów sprawdzanych pod kątem problemu czy są one zainteresowane propagowaniem równości płci rozumianej w bardzo szerokim znaczeniu. Sprawdzano przede wszystkim treści artykułów, ich autorów, a także strukturę zatrudnienia w mediach. W badaniu zwrócono także uwagę na problematykę reklam oraz działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania. Całość została zwięźle zaprezentowana przez panią Joannę Piotrowską.
 
W pierwszej kolejności zebrani mogli zobaczyć wyniki struktury zatrudnienia odnośnie płci w najważniejszych polskich gazetach. Okazało się, że zazwyczaj zdecydowana większość redakcji składa się z mężczyzn. Dla przykładu w redakcji Wprost 100% zatrudnionych to mężczyźni, w Polityce jest to 70%, a w Newsweeku 75%. Najlepiej spośród badanych tygodników prezentuje się Przekrój, który zatrudnia 55% mężczyzn i 45% kobiet. Niemniej jednak pani Joanna Piotrowska wskazała na niepokojące zjawisko maskulinizacji redakcji wśród znanych tygodników. W największym stopniu dotyczy to felietonów i działów wyspecjalizowanych. Istotną rzeczą jest też to, że niewiele kobiet stoi na czele poszczególnych działów.
 
Okazało się, że bardzo podobne statystyki charakteryzują najpopularniejsze gazety codzienne. Wcale niełatwo znaleźć tu kobietę na stanowisku kierowniczym. W Dzienniku tylko 30%, w Rzeczpospolitej 27%, a w Gazecie Wyborczej tylko 10% kobiet kieruje danymi działami. Kolejna statystyka dotyczyła ilości publikacji tworzonych przez mężczyzn. Odsetek ten waha się pomiędzy 65 a 75% ilości wszystkich artykułów w badanych gazetach.
 
J. Piotrowska wskazała, że innym zauważalnym problemem jest mała liczba kobiet ekspertów, które udzielają głosu w istotnych sprawach. Rola kobiet deprecjonowana jest do roli fachowców życia społecznego, a więc tematów gospodarowania domem, opieki dzieci etc. Kobiety zapraszane są jedynie do tematów, które wiążą się z ich stereotypowym postrzeganiem. Pozytywnym wyjątkiem w tej kwestii jest Rzeczpospolita, gdzie kobiety wypowiadają się m.in. na temat prawa, podatków czy też nieruchomości.
 
Podczas przemówienia J. Piotrowska zaznaczyła, że w artykułach prasowych pojawia się mało informacji na temat dyskryminacji kobiet. Temat jest bagatelizowany i marginalizowany. Pojawiają się oczywiście pewne wyjątki, jak chociażby akcja Gazety Wyborczej o "urlopach tacierzyńskich". Mało jest jednak świadomych akcji, które byłyby nakierowane na zmianę istniejącego stanu rzeczy. W mediach ciągle dominuje tematyka polityczno- gospodarcza, która spycha na margines inne istotne problemy.
 
Po zrelacjonowaniu sytuacji kobiet w gazetach, pani Joanna Piotrowska odniosła się do wyników badań w radiu i telewizji. Tu też rezultaty nie są zadowalające, mimo że media publiczne mają liczne założenia i deklaracje, w których gwarantują, że dokładają wszelkich starań by przeciwdziałać dyskryminacji ukrytej we wszelakich formach oraz realizować inne wartości ważne dla społeczeństwa i dla realizowania misji publicznej. TVP oraz Polskie Radio według zapewnień stosują się również do wytycznych europejskich organizacji, które ustalają wysokie standardy funkcjonowania mediów. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości media publiczne nie realizują założeń deklarowanych w rozmaitych aktach.
 
Przechodząc do liczb, J. Piotrowska zwróciła szczególną uwagę na to, że w telewizji brak jest kobiet ekspertów, a także kobiet zajmujących się polityką. Jedynie 10-11% proszonych o zdanie polityków stanowią kobiety. Kobiety wypowiadające się w fachowych sprawach to jedynie 25% wszystkich ekspertów zapraszanych przez Panoramę i Wiadomości. Jeżeli
chodzi o autorstwo materiałów telewizyjnych - 60% jest tworzonych przez mężczyzn.
 
Następnie pod lupę została wzięta radiowa Trójka. Według badania aż 70% spikerów i gospodarzy programów stanowią mężczyźni. Oprócz tego J. Piotrowska zwróciła uwagę na korelację między małą atrakcyjnością programów a obecnością kobiet w audycjach. Kobiety są powoływane jedynie w odniesieniu do tematów społecznych, co jednocześnie hołduje nakreślonym stereotypom dotyczącym ich roli w rodzinie i społeczeństwie. J. Piotrowska podniosła także, że w Programie Trzecim nie brakuje także żartów na temat kobiet i seksistowskich pomówień. Jest obserwowalne duże przyzwolenie na
seksizm i tego typu kawały w Polskim Radiu, co nie spotyka się z negatywną reakcją gospodarzy. Nie ma też odpowiedniej przeciwwagi, co w konsekwencji prowadzi do maskulinizacji przekazu. Można by tego uniknąć gdyby kobiety częściej były gospodyniami audycji radiowych. Tak jednak nie jest.
 
Kolejnym tematem była działalność Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania. Pani Piotrowska nadmieniła, że w swoim sprawozdaniu z 2008 roku KRRiTV deklaruje współpracę z Pełnomocnikiem. W rzeczywistości jednak nic takiego nie ma miejsca. Pełnomocnik nie zwracała się do Rady z żadną sprawą dotyczącą równości kobiet i mężczyzn w mediach. Sama Rada w latach 2008-2009 wszczęła natomiast tylko jeden wniosek przeciwko dyskryminacyjnej ze względu na płeć reklamie. Jeżeli chodzi o pracę Pełnomocnika, pani Piotrowska wskazała, że nie było żadnego wniosku lub innego działania, który świadczyłby o wspomnianej współpracy. W badanym okresie czasu Pełnomocnik wystąpił tylko z trzema inicjatywami w sprawie równego traktowania kobiet i mężczyzn w mediach publicznych. Wynika z tego, że aktywna współpraca, którą deklarują obie instytucje to określenie na wyrost. Brak jest aktywnego działania, gdyż większość inicjatyw jest inicjowanych przez doniesienia i wnioski zewnętrzne.
 
Na koniec swojego wykładu J. Piotrowska podkreśliła, że monitorowanie mediów to rola niewdzięczna i jednocześnie frustrująca. W Polsce nie wykonuje się zaleceń i wytycznych Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, które zwracają uwagę na istniejący problem i proponują konkretne sposoby na realizację standardów. W mediach toczy się cały czas debata na temat jakości mediów publicznych, lecz mimo to, te konsekwentnie powielają swoje naganne zachowanie.
 
 
Po wykładzie pani Joanny Piotrowskiej głos zabrał M. Bilewicz. Przede wszystkim był on pozytywnie zaskoczony kompleksowością przeprowadzonych badań oraz ich systematyką. M. Bilewicz potwierdził istnienie tematu odnosząc się do własnych doświadczeń i obserwacji.
Potwierdził, że głównym problemem jest brak kobiet występujących w roli ekspertów oraz kwestia zatrudnienia w mediach. M. Bilewicz przedstawił wyniki badań w kontekście postaw i stereotypów odnośnie do reklamy. Kobiety w reklamach występują wyłącznie w swojej stereotypowej roli tj. głownie jako gospodynie domowe. Jednak głos eksperta, jak i głos zza kadru to głos mężczyzny. Nie podlega to żadnej kontroli, a według badań sprzyja to ambiwalentnemu seksizmowi mężczyzn.
 
Problemem jest też tzw. efekt pierwszeństwa przejawiający się w zapamiętywaniu pierwszych informacji w wiadomościach, które są również przedstawiane przez mężczyzn. Kobiety następnie prezentują mniej istotne informacje.
 
M. Bilewicz wskazał na możliwe rozwiązania tego problemu odnosząc się do przykładu Ruandy, Ugandy i Burundi. W tamtejszych krajach po katastrofie ludobójstwa, która w dużej mierze była napędzana przez radio, został wprowadzony precyzyjny nadzór organizacji międzyrządowej, która zajmuje się pojednaniem narodów, a także zwalczanie stereotypów i dyskryminacji. Joanna Piotrowska wskazała na bliższy przykład w postaci redakcji BBC, gdzie bardzo dobrze zorganizowano problem równości płci. Potrzebna jest tylko dobra wola.
 
Po wypowiedzi M. Bilewicza przyszedł czas na dyskusję. Zainicjował ją moderator rozmowy dr Adam Bodnar, który zapytał czy są w Polsce potencjalnie inni nadawcy, którzy są w stanie podjąć rolę polskiego BBC w świetle wprowadzania odpowiednich standardów. Joanna Piotrowska wskazała w odpowiedzi, że w polskich mediach panuje niezrozumienie, co do zapisów różnych deklaracji o równouprawnieniu płci w mediach. Poza tym nie ma żadnej edukacji w szkole czy na studiach (również dziennikarskich), które by zwracały uwagę na problem nierówności płci istniejący w mediach.
 
Następnie głos zabrał prof. Mirosław Wyrzykowski, który zapytał czy istnieje związek między płcią autora a dyskryminacją zawartą w treści danego przekazu. Padło również pytanie jak młodzi ludzie mogą przyczynić się do zmian na rzecz zniesienia istniejącego stanu rzeczy. J. Piotrowska wskazała na przykład Danii. W jednej z tamtejszych gazet opublikowano seksistowską reklamę, która jednak wywołała ogromny sprzeciw społeczny. W efekcie reklamę zdjęto, a inne gazety nie podjęły się jej dalszej publikacji. U nas jednak takie społeczne inicjatywy należą do rzadkości. Skutecznym sposobem jest w naszych realiach pisanie listów komunikujących dane naruszenia i nieprawidłowości. Innym problemem jest to, że nawet gdy jest inicjatywa, która ma coś zmienić, nie znajduje ona zainteresowania wśród głównych bohaterów, którzy są właśnie odpowiedzialni za dyskryminujące sytuacje.
 
Inne pytanie dotyczyło pism stricte kobiecych, a mianowicie czy one same nie propagują dyskryminacji ze względu na płeć poprzez utrwalanie tradycyjnych stereotypów odnośnie kobiet. J. Piotrowska odpowiedziała, że w rzeczywistości stereotypy są tam utrwalane, jednak w tym środowisku nikomu nie zależy na ich przeciwdziałaniu.
 
Na koniec słowo zabrał dr Bilewicz, który stwierdził, że według badań sytuacja, gdzie pojawia się jakakolwiek dyskryminacja (np. żart o blondynce), wpływa w bardzo istotny sposób na rozwój i zachowania osoby dyskryminowanej. Osoba taka jest bezpośrednio dotknięta, a to przekłada się na konkretne skutki, np. gorsze wyniki w szkole.
 
Cały wykład zakończyła swoją myślą pani Joanna Piotrowska, która powtórzyła, że najskuteczniejszym sposobem na walkę z dyskryminacją ze względu na płeć jest edukacja oraz rozwijanie wszelkich inicjatyw w edukacji ze szczególnym uwzględnieniem studiów wyższych, gdzie taki wrażliwy, ale i istotny temat powinien być podniesiony do szczególnej rangi.

Dodatki:
 


Wykład Joanny Piotrowskiej:

 















Komentarz dr Michała Bilewicza
:










Pytania i komentarze publiczności:











LAST_UPDATED2
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie