Strona główna O programie Aktualności programu Aktualności Polska ''Dziennikarstwo dzisiaj stoczyło się do rynsztoka, nikt już nie pyta o prawdę''.

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

''Dziennikarstwo dzisiaj stoczyło się do rynsztoka, nikt już nie pyta o prawdę''. PDF Drukuj Email
Wtorek, 22 Luty 2011 12:02
Zbigniew Holdys już nie pracuje w tygodniku ,, Wprost''. Jego odejście nie pozostalo bez komentarza.
 Zbigniew Hołdys poinformował na swoich profilach w serwisach społecznościowych o zakończeniu współpracy z tygodnikiem "Wprost". "Właśnie zrezygnowałem z dalszego pisania felietonów do Wprost. Nie umiem myśleć inaczej, niż myślę. Jedziemy dalej!" - napisał.
Odejście nie pozostało bez komentarza. Rafał Ziemkiewicz w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" napisał, że "Zbigniew Hołdys wyleciał z tygodnika . Dopóki jeździł po pisowcach, był super, ale gdy w felietonie ośmielił się skrytykować marszałka Niesiołowskiego i samego premiera Tuska, redaktor Lis felieton zdjął".
Odniósł się w ten sposób do spekulacji na temat jego rezygnacji z cotygodniowych felietonów dla tygodnika "Wprost". "Małe wyjaśnienie, które i tak utonie w kosmosie: nikt mnie z Wprost nie wyrzucił. Sam zrezygnowałem. Lubię ich nadal, trzymam za nich kciuki" - wyjaśnił Hołdys.

Zaznaczył, że tak naprawdę chodzi o felieton dotyczący polityki międzynarodowej - dokładnie na podstawie wydarzeń w Egipcie - i że sam tekst znalazł się w internetowym wydaniu tygodnika. Muzyk pisze w nim m.in. że reakcja polityków na sytuację w Egipcie pozwala zrozumieć politykę w ogóle. - Napisałem felieton, że Lech Wałęsa powinien zabrać głos w sprawie Egiptu. Powiedziałem jak możliwie żeby laureat Pokojowej Nagrody Nobla, widząc walczący naród, nie wsparł go duchowo?! A Tusk jedyne słowa o Egipcie jakie powiedział, to "nie jedźcie tam turyści", a nie powiedział nic do tych ludzi którzy tak potrzebowali wsparcia. Nie powiedział mimo tego, że my jako Polacy liczyliśmy w swoim czasie na taką pomoc, wtedy kiedy były strajki. Czasem niewiele trzeba - mówił w Popołudniu Radia TOK FM Hołdys.
Jednakże prasa pisała, że powodem rozstania muzyka z tygodnikiem był inny tekst, w którym Hołdys porównywał polityków do zwierząt.

"Portal wpolityce.pl, młdzi twardziele prawicy z Karnowskim na czele, wysmażyli swoje urojenia i nadali im status faktu. Nikt mając mnie tu na fejsbuku jak na pa......telni nie zapytał mnie o to, czy to prawda. Dziś większość NAJPOWAŻNIEJSZYCH (sic!) portali jak stado baranów powieliło ten syf - i tak oto syf ów stał się prawdą" (pisownia oryginalna) - napisał na swoim profilu facebookowym Hołdys.
"Dziennikarstwo dzisiaj stoczyło się do rynsztoka, nikt już nie pyta o prawdę, nie sprawdza, patrzy jedynie czy kłamstwo dobrze brzmi - i jazda. Mamy gdzieś prawdę i czytelników" - podsumował muzyk.





Źródlo: Gazeta.pl (21 lutego 2011 r.)-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9140804,_Stado_baranow_powielilo_syf____Holdys_wsciekly_na.html

 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie