Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Zagrożone prawo do informacji? PDF Drukuj Email
Sobota, 14 Marzec 2009 17:10
Wicekomendat straży miejskiej Jacek Chilomer otrzymał naganę od swojego szefa Alojzego Łowickiego za niestosowanie zasad dotyczących udzielania informacji publicznych.
Sprawa dotyczy artykułu pt.: "Jałowiec w kamerze" opublikowanym pod koniec stycznia w lokalnym dodatku poznańskiej "Gazety Wyborczej". Wicekomendat straży miejskiej Jacek Chilomer skrytykował działanie miejskiego moritoringu. Pokazał m.in. reporterce puste krzesła przed monitorami. Wyjaśniał, że wydział zarządu kryzysowego zamontował monitoring póltora roku temu, ale oficjalnie stacja nie należy do straży miejskiej (nie było oficjalnego przekazania), dlatego też nie zamierza obsadzać jej swoimi ludźmi. Twierdził, że nie ma wolnego wakatu w straży miejskiej, a więc by posadzić kogoś przed monitorami miejskimi to wpierw musiałby zdjąć jakiegoś strażnika z patrolu ulicznego.  Ponadto wykazywał wady tego systemu. Nie można zmieniać ustawień kamery, gdyż konsola nie działa, dlatego też na ulicy Kościuszki kamera przez dobre kilka minut pokazuje na całym ekranie jałowca. 

Po opublikowaniu artykułu "Jałowiec w kamerze", przyszedł list do redakcji Gazety od komendanta Łowickiego, w którym wyjaśniał że obserwacją obrazu z miejskiego monitoringu i monitoringu wewnętrznego Urzędu Miasta zajmuje się przez siedem dni w tygodniu, przez całą dobę, w systemie trójzmianowym pięciu strażników miejskich.

Dziennikarze Gazety postanowili sprawdzić, który z tych dwóch panów mija się z prawdą. Jacek Chilomer odmówił wyjaśnienia sprawy, zaś Alojzy Łowicki na pytanie dziennikarki czy Chilomer kłamał, odpowiedział: "Nie rozumiem dlaczego twierdzi pani, że Chilomer skłamał. Być może nie przekazała pani wszystkich informacji od niego uzyskanych lub też nie doceniła ich", na drugie pytanie dziennikarki dlaczego zatem Chilomer dostał naganę, odpowiedź Łowickiego była następująca: "Przyczyną udzielenia nagany było niestosowanie zasad dotyczących udzielania informacji publicznej". 

Regulamin straży miejskiej w Poznaniu nie obejmuje zagadnienia kto ma prawo rozmawiać z dziennikarzem, a kto nie. Łomnicki podobno sam przyznał, że Chilomer miał prawo rozmawiać z dziennikarką.   

Żródło: poznański lokalny dodatek do Gazety Wyborczej: Ukarany za szczerość. (L. Ananikowa, P. Żytnicki) z dn.13.03.2009.
 
pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie