Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Czy można upublicznić zdjęcia policjantki, która łamie prawo? Oceni to Sąd Najwyższy PDF Drukuj Email
Wtorek, 27 Czerwiec 2017 06:40
HFPC złożyła opinię przyjaciela sądu przed Sądem Najwyższym w sprawie dotyczącej ochrony wizerunku funkcjonariuszy publicznych i zasad jego publikacji w prasie.

Policjantka bez prawa jazdy za kierownicą

W lokalnym czasopiśmie „NOWa Gazeta Trzebnicka” ukazały się artykuły dotyczące policjantki jeżdżącej do pracy samochodem, mimo że nie posiadała prawa jazdy. Publikacje zawierały dane funkcjonariuszki oraz jej zdjęcie. Opublikowano też nagranie przedstawiające moment, gdy policjantka wsiada do samochodu. Funkcjonariuszka pozwała redakcję gazety o ochronę dóbr osobistych.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że choć sam artykuł zawierał prawdziwe informacje, był w pełni rzetelny i dotyczył kwestii mającej publiczne znaczenie, dziennikarze naruszyli zasady rozpowszechnienia wizerunku określone w art. 81 prawa autorskiego, ilustrując tekst zdjęciami policjantki. SA doszedł do wniosku, że publikacja wizerunku nastąpiła bez uzyskania zgody policjantki, a jednocześnie nie mieściła się w żadnym z wyjątków określonych w przepisach prawa autorskiego, które zwalniają z takiego obowiązku. W szczególności SA stwierdził, że funkcjonariuszki nie można uznać w tym przypadku za „osobę powszechnie znaną”. Sąd nakazał usunąć wizerunek policjantki z artykułów na stronie internetowej gazety oraz z nagrania wideo. Nakazał także opublikować przeprosiny na portalu tygodnika. Więcej o sprawie można przeczytać tutaj.

Więcej…
 
Spór Polskiego Radia z red. Tomaszem Zimochem – początek procesu PDF Drukuj Email
Czwartek, 11 Maj 2017 11:11

9 maja rozpoczęły się dwa procesy związane z odejściem red. Tomasza Zimocha z Polskiego Radia. HFPC zajmuje się sprawą w ramach programu prawnego Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce.

Rozwiązanie umowy o pracę

Dziennikarz w czerwcu 2016 r. rozwiązał umowę o pracę w radiu bez wypowiedzenia z winy pracodawcy, po tym jak został zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych przez władze rozgłośni. Odwołano także zaplanowane wcześniej wyjazdy dziennikarza na zbliżające się wówczas duże imprezy sportowe. Była to reakcja zarządu radia na wywiad prasowy, którego Tomasz Zimoch udzielił Dziennikowi Gazecie Prawnej, w którym odniósł się m.in. do ówczesnej sytuacji w mediach publicznych.

Radio wniosło przeciwko dziennikarzowi powództwo, w którym domaga się odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Dziennikarz wniósł pozew wzajemny przeciwko PR, w  którym wnosi m.in. o oddalenie powództwa radia oraz o odszkodowanie w związku z rozwiązaniem umowy o pracę z winy pracodawcy. Dziennikarz zarzuca władzom rozgłośni, że naruszyły obowiązek zapewnienia mu realnej możliwości wykonywania pracy oraz szykanowały go w publicznych wypowiedziach, a zastosowane wobec niego środki miały charakter nieuzasadnionych i nieproporcjonalnych represji.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza przesłuchał na wtorkowej rozprawie pierwszych świadków (członków Komisji Etyki w PR) w sprawie z powództwa radia. Zawiesił jednocześnie postępowanie w drugiej sprawie (z powództwa dziennikarza) do czasu zakończenia postępowania zainicjowanego przez rozgłośnię.

Polskie Radio: „Wypowiedzi red. Zimocha naruszają etykę zawodową”

Przypomnijmy, że sporny wywiad z T. Zimochem zatytułowany Tomasz Zimoch: Za kilkanaście lat Andrzej Rzepliński będzie bohaterem narodowym ukazał się w DGP 13 maja 2016 r. Po publikacji dziennikarz został zawieszony do odwołania w wykonywaniu obowiązków służbowych. Jednocześnie odwołano wydane mu wcześniej polecenia wyjazdów na mistrzostwa Europy w piłce nożnej oraz Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro. Ponadto jeszcze w ten sam weekend ukazało się oświadczenie zarządu PR, w którym stwierdzono, że „Mocno jednostronne i nieobiektywne wypowiedzi red. Zimocha naruszają etykę zawodową, są niegodne dziennikarza i łamią zasady, jakimi chce się kierować Polskie Radio”. Sprawa dziennikarza została też skierowana do Komisji Etyki PR.

Komisja przedstawiła swoją opinię 6 czerwca, w której uznała, że jedno ze sformułowań zawartych w wywiadzie naruszyło zasady etyki. Chodziło o następujący fragment: „To jest gorzej niż w stanie wojennym, gorzej niż za komuny. To jest poniżanie dziennikarzy, wydawców. Ludzie są upokorzeni, zmęczeni” (zob. cały wywiad). Komisja stwierdziła jednocześnie, że nie zajmowała się pozostałymi wypowiedziami red. Tomasza Zimocha, ponieważ „naruszałoby to zasadę wolności w głoszeniu poglądów obowiązującą w każdym demokratycznym kraju”.

Udział HFPC w sprawie

HFPC obserwuje postępowanie w sprawie oraz planuje złożyć w niej opinię przyjaciela sądu. „Sprawa jest dla nas istotna, ponieważ dotyczy problemu granic krytyki nieprawidłowości w mediach publicznych, które dostrzegł zatrudniony w nich dziennikarz” – podkreśla Dorota Głowacka, prawniczka HFPC, która była obecna na rozprawie. „Warto w tym kontekście podkreślić, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku ws. Wojtas-Kaleta przeciwko Polsce stwierdził, że w odniesieniu do dziennikarzy obowiązek lojalności pracowników wobec pracodawcy nie jest tak silny jak w przypadku innych profesji, ponieważ istotą tego zawodu jest wolność rozpowszechniania informacji i opinii. Według Trybunału dziennikarze mają nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek komentowania spraw o znaczeniu publicznym, w tym także tych odnoszących się do organizacji pracy czy funkcjonowania mediów realizujących misję publiczną” – dodaje Dorota Głowacka.

HFPC będzie informować o dalszym przebiegu postępowania.

 
SR dla Warszawy Pragi-Południe: zwolnienie sygnalistki zgodne z prawem PDF Drukuj Email
Piątek, 05 Maj 2017 12:18
 W piątek 28 kwietnia 2017 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe oddalił powództwo lekarki o orzeczenie bezskuteczności wypowiedzenia umowy o pracę, którego przyczyną było ujawnienie mediom nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpitala, w którym była zatrudniona (sygn. VI P 376/2013). Wyrok jest nieprawomocny.

Przypomnienie stanu faktycznego.

Lekarka została zwolniona z warszawskiego szpitala w maju 2013 r. Rozwiązanie stosunku pracy zostało uzasadnione m.in. zainicjowaniem i doprowadzeniem do opublikowania materiałów prasowych, a także udzielenie wypowiedzi dla prasy. Publikacje te dotyczyły nieprawidłowości w placówce, w której pracowała, na które lekarka zwracała wcześniej uwagę przełożonym oraz Ministerstwu Zdrowia.

W związku z publikacjami prasowymi dotyczącymi szpitala zapadły już dwa wyroki. Autorka jednego z artykułów została pozwana przez szpital o ochronę dóbr osobistych. Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 22 października 2014 r. sąd nakazał dziennikarce opublikować przeprosin w związku z jedną z kilku nieprawidłowości opisanych w artykule – w stosunku do pozostałych sąd oddalił powództwo (sygn. XXV C 881/13).

Ponadto szpital wniósł przeciwko lekarce prywatny akt oskarżenia o zniesławienie w związku z wywiadem udzielonym po zwolnieniu w pracy, w którym lekarka powtórzyła zarzuty dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki. Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 30 maja 2016 r. prawomocnie uniewinnił sygnalistkę, uznając jej zarzuty kierowane względem szpitala za prawdziwe i wskazując, że informacje te zostały ujawnione w interesie publicznym (sygn. X Ka 452/16). Tym sam sąd utrzymał w mocy wcześniejszy uniewinniający wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie. HFPC obserwowała postępowanie oraz złożyła w tej sprawie opinię przyjaciela sądu.

Rozstrzygnięcie sądu pracy

Sąd oddalił powództwo lekarki o orzeczenie bezskuteczności wypowiedzenia umowy o pracę. W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że nie jest związany ustaleniami stanu faktycznego dokonanymi przez inne sądy – dokonuje rekonstrukcji stanu faktycznego na własną rękę.

Zdaniem sądu powódka przekroczyła zakres dopuszczalnej krytyki pracodawcy narażając na szwank jego dobre imię oraz uznanie w opinii publicznej i środowisku lekarskim. Sąd stwierdził, że publiczna krytyka pracodawcy przez pracownika tylko wtedy jest dopuszczalna, kiedy dotyczy nadużyć, które faktycznie miały miejsce, jest należycie uzasadniona, oparta na rzetelnie udokumentowanych faktach lub gdy pracownik, będąc w dobrej wierze i dochowując należytej staranności, sądzi, że do nieprawidłowości faktycznie doszło. W związku z tym, jak wskazał sąd, w ramach sygnalizowania nieprawidłowości nie mieści się rzucanie bezpodstawnych oskarżeń, szkalujących zarówno pracodawcę jak i współpracowników.

Zarzuty w stosunku do szpitala podniesione przez lekarkę na łamach prasy nie spełniły, zdaniem sądu, powyższych kryteriów. Oparte były jedynie na subiektywnym przekonaniu sygnalistki, że nadużycia miały miejsce. Zdaniem sądu nie dochowała ona jednak należytej staranności w celu zweryfikowania prawdziwości swych przekonań przed doprowadzeniem do opublikowania materiałów prasowych, o które toczył się spór. Ponadto, zasadność twierdzeń lekarki nie została udowodniona przed sądem. Sąd podkreślił również, że osoby zajmujące kierownicze stanowiska w obrębie danego zakładu pracy, tak jak powódka w sprawie, obowiązane są do zachowania odpowiednio wyższego standardu lojalności wobec pracodawcy, który zachowuje względną swobodę w ich doborze.

HFPC obserwowała postępowanie przed sądem pracy oraz przedstawiła w sprawie opinię przyjaciela sądu.

 

Więcej na temat sprawy:

Oskarżona o zniesławienia sygnalistka prawomocnie uniewinniona      

Oskarżona o zniesławienie sygnalistka uniewinniona   

 HFPC wydała również praktyczny przewodnik na temat ochrony sygnalistów i dziennikarskich źródeł informacji. Publikacja „Wiem i powiem” dostępna jest na tej stronie

 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej > Ostatnie >>

pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie