Strona główna Z wokandy

Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Sąd Rejonowy w Chrzanowie: kiedy organy ścigania mogą żądać adresów IP użytkowników internetu PDF Drukuj
Wtorek, 12 Kwiecień 2016 06:41

Sąd Rejonowy w Chrzanowie postanowieniem z 8 marca 2016 r., sygn.. akt II Kp29/16, orzekł jaka powinna wyglądać procedura pozyskiwania przez organy ścigania adresów IP oraz innych danych internautów, którzy zamieszczają komentarze na portalach internetowych. Prokuratura powinna najpierw ocenić treść konkretnych wpisów pod kątem wypełnienia znamion przestępstwa i ewentualnie dopiero później żądać od redakcji portalu ujawnienia danych autorów komentarzy, które zostaną zakwalifikowane jako zniesławiające. HFPC złożyła w sprawie opinię przyjaciela sądu.

Sprawa dotyczy internetowego portalu przelom.pl. Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie wydała 18 czerwca 2015 r. postanowienie w przedmiocie zwolnienia z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej i żądania wydania rzeczy, w którym nakazała uprawnionemu pracownikowi portalu przelom.pl wydanie adresów IP oraz danych użytkowników portalu, komentujących zamieszczane przez redakcję artykuły. Postanowienie Prokuratury zostało zaskarżone przez redaktora naczelnego portalu – Piotra Tarczyńskiego.

Postanowieniem z 4 sierpnia 2015 r., sygn. akt II Kp 268/15, Sąd Rejonowy umorzył postępowanie w odniesieniu do zwolnienia z tajemnicy zawodowej, zaś w zakresie żądania wydania informacji przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu swojego postanowienia Sąd podkreślił, że „w pierwszej kolejności należy (…) zwrócić się do administratora portalu o udostępnienie treści usuniętych wpisów, następnie zakreślić zakres podmiotowy postępowania tzn. określić, które wpisy mogą mieć charakter znieważający i poniżający, a dopiero w dalszej kolejności ustalać ich autorów. W przeciwnym razie ujawnienie autorów wpisów, które mają charakter jedynie dozwolonej krytyki (…) może doprowadzić do naruszenia dóbr tych osób, poprzez ujawnienie ich tożsamości”.

Prokuratura w Chrzanowie, w konsekwencji powyższego orzeczenia, w postanowieniu z 20 sierpnia 2015 r. zwróciła się z żądaniem wydania pełnej treści wyszczególnionych przez nią wpisów, a także przekazanie adresów IP oraz danych wskazanych użytkowników. Piotr Tarczyński złożył do Sądu Rejonowego w Chrzanowie zażalenie w zakresie wydania informacji o użytkownikach. Sąd jednak, postanowieniem z 12 listopada 2015 r. pozostawił zażalenie bez rozpoznania, uznając że w tej sprawie redaktorowi naczelnemu nie przysługuje środek odwoławczy. Piotr Tarczyński zaskarżył postanowienie Sądu Rejonowego i wniósł o jego uchylenie. W postępowaniu tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła opinię przyjaciela sądu wskazując na dopuszczalność i konieczność sądowej kontroli postanowienia o żądaniu wydania danych. Sąd Rejonowy w Chrzanowie rozpoznając 4 stycznia 2016 r. zażalenie redaktora naczelnego, uwzględnił je i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd nie wypowiedział się in merito w przedmiocie zażalenia. W międzyczasie wobec powtarzających się żądań ze strony Prokuratury Piotr Tarczyński wydał żądane dane. Po postanowieniu sądu z 4 stycznia w piśmie do Prokuratury zażądał zniszczenia ich. Na temat postanowienia z 4 stycznia czytaj szerzej: Sąd Rejonowy w Chrzanowie: na postanowienie o wydaniu adresów IP przysługuje zażalenie.

W ostatnim postanowieniu z 8 marca 2016 r., sygn.. akt II Kp29/16  Sąd Rejonowy orzekł in merito uchylając postanowienie z 20 sierpnia i przekazują sprawę do ponownego rozpoznania. Uzasadniajac swoje roztrzygnięcie sąd nawiązał do postanowienia z 4 sierpnia 2015 r. zaznaczając, że „prokurator powinien w pierwszej kolejności zwrócić się do administratora danych o udostępnienie treści wpisów, następnie po zapoznaniu się z nimi określić, które z nich mają charakter znieważający, zniesławiający, lub poniżający, a dopiero w dalszej kolejności ustalać ich autorów oraz dookreślić zakres danych użytkowników forum, które mają być ujawnione przez administratora”. Z postanowieniem sądu można zapoznać się tutaj.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła w odniesieniu do zarzutów merotorycznych redaktora anczlenego złożyła opinię przyjaciela sądu, w której zaznaczyła, że „Prokuratura lub Policja mogą wystąpić do administratora portalu internetowego z żądaniem udostępnienia danych internautów jedynie wtedy, gdy jest to niezbędne dla toczącego się postępowania, w szczególności zaś, gdy dane te mogą stanowić dowód w sprawie. W przypadku przestępstwa zniesławienia organy ścigania muszą mieć pewność, że komentarze internautów rzeczywiście spełniają znamiona czynu zabronionego. Wobec tego powinny one najpierw zażądać wydania pełnej treści wpisów, a dopiero później w osobnym postanowieniu domagać się ujawnienia adresu IP i innych danych elektronicznych”. Z opinią HFPC można zapoznać się tutaj.

 
Kolejny akt procesu w sprawie zabójstwa red. Jarosława Ziętary PDF Drukuj
Czwartek, 07 Kwiecień 2016 06:29

Zeznania gangstera „Baryły”, oraz Marka Z., byłego ochroniarza E. stanowiły najważniejsze wydarzenia kolejnego aktu procesu w sprawie byłego senatora Aleksandra G. oskarżonego o podżeganie do zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary, który odbył się w dniach 4 i 5 kwietnia br.

Skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności gangster Baryła podczas śledztwa obciążał byłego senatora Aleksandra G. o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary, dziennikarza z Poznania. Ziętara miał się narazić politykowi tym, że badał jego nielegalne interesy prowadzone ze spółką E. należącą do biznesmena Mariusza Ś. To podczas spotkania w siedzibie spółki E. Aleksander G. miał nakłaniać ochroniarzy tej firmy do zabójstwa reportera. Podczas procesu Baryła wycofał się z zeznań, tłumacząc, że to policjanci i prokuratorzy zachęcali go do składania fałszywych zeznań w trakcie śledztwa.

Podobnie rzecz wyglądała z Markiem Z., byłym ochroniarzem E. , który w trakcie śledztwa potwierdził znajomość Mariusza Ś. z Aleksandrem G., opowiedział też o spotkaniu, podczas którego były senator nalegał na zlikwidowanie Jarosława Ziętary. Podobnie jednak jak Baryła – wycofał się ze swoich zeznań w trakcie rozprawy, twierdząc, że jego wcześniejsze zeznania wymuszono na nim gdy przebywał w zakładzie karnym.

Na rozprawie zeznawał także Krzysztof Kaźmierczak, dziennikarz „Głosu Wielkopolskiego”, członek społecznego komitetu, który starał się wyjaśnić sprawę zabójstwa Ziętary. Jemu także Baryła miał powiedzieć o tym, że były senator Aleksander G. podżegał do zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary.

Rozprawie przyglądali się obserwatorzy Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Kolejna odsłona procesu będzie miała miejsce w dniach 18-20 maja br.

Redaktor Ziętara był dziennikarzem śledczym zajmującym się poważnymi przestępstwami gospodarczymi oraz związkami istniejącymi między światem biznesu i polityki. W czerwcu 1992 r. został uprowadzony. Trzy miesiące po uprowadzeniu został zamordowany. Do dziś nie zostały należycie wyjaśnione okoliczności jego uprowadzenia i zabójstwa. HFPC wielokrotnie wzywała do wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia.

Czytaj szerzej:

P. Żytnicki, Gangster: Ziętara bruździł. Gawronik był wściekły. Chodziło o zabójstwo. Ale miał być bity, katowany. Miał to czuć, Gazeta Wyborcza, 5.04.2016

P. Żytnicki, Sprawa Jarosława Ziętary. Sądowe uniki boksera z Elektromisu , Gazeta Wyborcza, 6.04.2016

 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej > Ostatnie >>

pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie