Od 1 stycznia 2018 r. strona nie jest aktualizowana.

Tematyka wolności słowa została przeniesiona na stronę główną
Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, dostępną na: www.hfhr.pl

Śledztwo w sprawie transparentu na stadionie Legii PDF Drukuj
Czwartek, 12 Maj 2016 08:41
Do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 119 kodeksu karnego, czyli stosowania przemocy lub groźby bezprawnej z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub bezwyznaniowości. Sprawa dotyczy transparentu, który niedawno zawisł na trybunach Legii. Napis na nim głosił „KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice!”. Zawiadomienie do prokuratury złożyła Nowoczesna oraz śląski adwokat należący do Komitetu Obrony Demokracji.

Hasła zawarte na transparencie zyskały aprobatę części polskich polityków. Rafał Wójcikowski z Kukiz’15 w niedzielę opublikował wpis na Facebooku, w którym pochwalił inicjatywę kibiców. „Nie jestem kibicem Legii. (…) Ale to, co zrobili kibice Legii wzruszyło moje kibicowskie serce. Po raz pierwszy w życiu – szacun dla Legii” brzmiał komentarz. Po fali krytyki poseł wpis usunął. Platforma Obywatelska domaga się natomiast by prezydium Sejmu zwróciło się do komisji etyki o ukaranie Wójcikowskiego.

Od haseł na transparencie kategorycznie odcięły się władze klubu. W swoim oficjalnym stanowisku stwierdziły między innymi, że nawoływanie do przemocy jest czynem niedopuszczalnym. Podkreśliły ponadto, że w ich opinii „stadion nie jest właściwą przestrzenią dla demonstracji o charakterze politycznym”.

Zdaniem Dominiki Bychawskiej-Siniarskiej, dyrektorki Obserwatorium Wolności Mediów, „sprawa może być dobrą okazją do rozpoczęcia debaty dotyczącej rozszerzenia przesłanek mowy nienawiści o poglądy polityczne”. Jak wyjaśnia, w swoim obecnym brzmieniu, przestępstwo z art. 256 kodeksu karnego odnosi się jedynie do nawoływania do nienawiści z powodu różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych lub ze względu na bezwyznaniowość, wobec czego zawiadamiający w swoim zgłoszeniu musieli oprzeć się na groźbie karalnej.

 
 
Atak na dziennikarza relacjonującego wydarzenia w Puszczy Białowieskiej PDF Drukuj
Poniedziałek, 31 Lipiec 2017 13:05
 „Wzywamy organy ścigania do przeprowadzenia skutecznego śledztwa mającego na celu dokładne wyjaśnienie tej sprawy oraz pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców ataku, z uwzględnieniem gwarancji służących ochronie bezpieczeństwa dziennikarzy” – czytamy w wydanym dziś przez HFPC stanowisku dotyczącym ataku na dziennikarza relacjonującego wydarzenia w Puszczy Białowieskiej.

Wydarzenia w Puszczy Białowieskiej

W sobotę, 29 lipca 2017 r., jeden z dziennikarzy Polsat News relacjonujący wydarzenia w Puszczy Białowieskiej został pobity i trafił do szpitala. Z informacji prasowych wynika, że sprawcami napaści byli pracownikami jednej z firm biorących udział w wyrębie lasu w tamtym regionie.

Bezpieczeństwo dziennikarzy

HFPC podkreśla, że atak na dziennikarzy relacjonujących wydarzenia publiczne stanowi drastyczną ingerencję w wolność słowa i zagraża przede wszystkim prawu społeczeństwa do pozyskiwania informacji za pośrednictwem mediów. Dlatego też państwo ma pozytywny obowiązek ochrony dziennikarzy przed zagrożeniami oraz rzetelnego zbadania wszelkich skierowanych przeciwko nim aktów przemocy. Kluczowe jest także, aby sprawcy przestępstw przeciwko dziennikarzom nie pozostali bezkarni.

„Helsińska Fundacja Praw Człowieka będzie monitorować dalsze działania organów państwa w sprawie ataku na dziennikarza stacji Polsat News” – napisano w stanowisku.

Seria ataków

Dzisiejsze stanowisko jest kolejnym stanowiskiem wydanym w ostatnim czasie, w którym HFPC zwraca uwagę na warunki pracy i bezpieczeństwo dziennikarzy. Zdaniem HFPC, w ostatnim czasie nastąpiło niepokojące obniżenie poziomu bezpieczeństwa dziennikarzy relacjonujących wrażliwe wydarzenia publiczne, takie jak demonstracje czy protesty.

HFPC odnosiła się do przypadków ataków na dziennikarzy TVP relacjonujących demonstracje pod Sejmem, i manifestacje 10 lipca 2017 r., a także utrudniania pracy dziennikarzy w grudniu 2016 r.HFPC interweniowała również u Komendanta Głównego Policji  w sprawie wydarzeń na meczu piłki nożnej między Ruchem Chorzów a Górnikiem Łęczna, podczas którego część policjantów była ubrana w kamizelki charakterystyczne dla przedstawicieli mediów relacjonujących wydarzenie.

HFPC ponownie apeluje do uczestników wydarzeń publicznych o respektowanie roli i zadań znajdujących się na miejscu mediów. „Zwracamy się też do służb policyjnych o rozwagę przy podejmowaniu jakichkolwiek działań, które mogłyby prowokować akty agresji wobec dziennikarzy i jednocześnie o podjęcie wszelkich możliwych kroków mogących przyczynić się do wzmocnienia bezpieczeństwa dziennikarzy w trakcie wydarzeń, podczas których są oni szczególnie narażeni na ataki” – napisano w stanowisku.

HFPC będzie monitorować dalsze działania organów państwa w sprawie ataku na dziennikarza stacji Polsat News.

Stanowisko HFPC dostępne jest tutaj.

 
Khadija Ismayilova: niezależna dziennikarska z Azerbejdżanu aresztowana PDF Drukuj
Piątek, 05 Grudzień 2014 20:15

Dzisiaj w Azerbejdżanie aresztowano niezależną dziennikarkę śledczą Khadiję Ismaylovą. Współpracowała ona m.in. z niezależną telewizją Maydan TV oraz radiem Wolna Europa (Radio Azadliq). W latach 2008-2010 była redaktorem naczelnym Radia Azadliq. W swojej pracy dziennikarskiej zajmowała się m.in. zwalczaniem korupcji i tropieniem nadużyć ze strony rodziny Prezydenta Ilhama Alyieva.

W ostatnich miesiącach w związku z aresztowaniami działaczy na rzecz praw człowieka, pomagała więźniom politycznym i starała się opracować ich kompleksową listę.

Dwumiesięczny tymczasowy areszt został zastosowany w związku z prowadzoną wobec niej sprawą o "nakłanianie do samobójstwa". „Sam zarzut jest absurdalny i jest oczywistym, że areszt jest represją w związku z jej niezależną działalnością dziennikarską oraz pomoc więźniom politycznym” – tłumaczy Dominika Bychawska-Siniarska.

Aresztowanie dziennikarki jest elementem szerokiej represji wobec społeczeństwa obywatelskiego. W lipcu i sierpniu b.r. aresztowano Leylę i Arifa Yunus, Rasula Jafarova oraz prawnika Intigama Aliyeva.

Sprzeciw wobec aresztowania wyraziła w kilka godzin po aresztowaniu K. Ismayilovej Dunja Mijatovic, Specjalny Sprawozdawca ds. mediów OBWE.

Z apelem o zabranie przez MSZ głosu i wyrażenie protestu w sprawie aresztowania w Khadiji Ismaylovej wystąpiło także Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

 
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji krytycznie o TVP PDF Drukuj
Poniedziałek, 25 Kwiecień 2016 08:39
Z analizy wykonanej na zlecenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wynika, że „Wiadomości”, czyli główny serwis informacyjny TVP1 nie spełnia wymogów pluralizmu, bezstronności, wyważenia przekazu i niezależności określonych w ustawie o radiofonii i telewizji.

Celem badania było określenie zawartości treściowej i sposobu przedstawienia informacji przez media publiczne. „Wiadomości” porównane zostały również z serwisami informacyjnymi dwóch największych stacji komercyjnych, czyli „Faktami” TVNu i „Wydarzeniami” Polsatu.

Z ekspertyzy wynika, że mimo ustawowego wymogu bezstronności i wyważenia przekazu, „Wiadomości” są tendencyjne i zdają się reprezentować interes partii rządzącej. Na poparcie tej tezy przytoczono przykład relacji z podkomisji smoleńskiej, która przedstawiona została całkowicie z perspektywy ministra i pominięto w niej okoliczności, które w jakikolwiek sposób mogłyby podważyć jego wiarygodność. Co zaś tyczy się wymogu pluralizmu, został on spełniony jedynie częściowo. W ekspertyzie wskazano, że co prawda główny serwis informacyjny TVP uwzględniał głosy opozycji, ale jej wypowiedzi były krótsze i przedstawione bardzo ogólnie. Bardzo często kreowany był również przekaz, że „opozycja jak zwykle krytykuje rząd”. Przykładem jednostronności była między innymi relacja z protestu przeciwko nowelizacji ustawy o policji. Raport wskazuje, że przedstawiono go poprawnie, ale komentarze reportera starały się odwrócić uwagę od istoty sprawy i zdyskredytować protestujących.  

Stacje komercyjne również nie relacjonowały wydarzeń w sposób pożądany, tj. bezstronny, rzeczowy oraz spójny logicznie i w pełni komunikatywny. W ekspertyzie zwrócono jednak uwagę, że w przypadku mediów prywatnych jest to dopuszczalne. „Fakty” prezentują krytyczne podejście do Prawa i Sprawiedliwości. Jest ono jednak zazwyczaj prezentowane jest poprzez zestawianie wypowiedzi przedstawicieli partii z wydarzeniami lub informacjami jej przeczącymi. Opozycja przedstawiana jest nie tylko jako siła polityczna, ale także część społeczeństwa, wyrażająca jego nastroje. Ze  względu na większy nacisk na sprawy społeczne, a także powstrzymywanie się od ostrych sformułowań materiały prezentowane w "Wydarzeniach" są stosunkowo neutralne i zrównoważone.

Raport został krytycznie oceniony przez TVP. W oświadczeniu przedstawionym przez Centrum Informacji stwierdzono między innymi, że „bierność KRRiT w obecnym składzie wobec działań poprzednich władz i jej przyzwolenie na deptanie wolności słowa, prawa do informacji i przede wszystkim bezstronności mediów publicznych, skompromitowały to gremium i odebrały mu moralne prawo do zabierania głosu w imię rzekomej troski o zachowanie zasad etyki dziennikarskiej”. Rada odniosła się do tych zarzutów wydając oświadczenie, w którym podkreśliła, że po raz pierwszy „spotkała się z reakcją nadawcy, który zamiast merytorycznie ustosunkować się do wyników badań naukowych dotyczących programu uzurpuje sobie prawo do wydawania skrajnych ocen moralnych nieopartych na faktach, w oderwaniu od obowiązującego porządku prawnego”.

Ekspertyza KRRiT dostępna jest tutaj.

Z oświadczeniem TVP zapoznać można się na tej stronie.

Zainteresowanych zapoznaniem się ze stanowiskiem KRRiT odsyłamy natomiast tutaj.

 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej > Ostatnie >>

pomorskie zachodniopomorskie warmińsko-mazurskie podlaskie mazowieckie kujawsko-pomorskie lubuskie wielkopolskie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie świętokrzyskie małopolskie podkarpackie lubelskie