|
|
|
| poniedziałek, 30 maja 2011 13:49 | |||
Czy aplikant radcowski może być asystentem sędziego? - rozprawa apelacyjna31 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrzy apelację Naczelnego Sądu Administracyjnego od wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia z 7 grudnia 2010 r. w sprawie z powództwa M.R. przeciwko Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu o odszkodowanie za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę (sygn. XXI Pa 130/11). Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powódki kwotę 15 tys. zł. Pełnomocnikiem pro bono powódki jest r. pr. Joanna Młot.
M.R. do kwietnia 2010 r. pracowała jako asystentka sędziego w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA). NSA wypowiedział umowę o pracę powołując się na potencjalną możliwość powstania konfliktu interesów w sytuacji łączenia stanowiska asystenta sędziego z odbywaniem aplikacji radcowskiej M.R. wniosła do sądu pracy odwołanie od wypowiedzenia umowy. M.R. była zatrudniona w Izbie Gospodarczej NSA od października 2004 r., przy czym stanowisko asystentki sędziego piastowała od stycznia 2005 r. Jako pracownik była pozytywnie opiniowana przez patronów – sędziów NSA, z którymi współpracowała oraz Prezesa Izby Gospodarczej NSA. M.R. twierdzi, iż znając wyniki egzaminu wstępnego na aplikację radcowską, który odbył się 19 września 2009 r. poinformowała o tym sędziów NSA oraz Prezesa Izby Gospodarczej NSA. Uchwała o wpisie na listę aplikantów została doręczona M.R. dopiero 8 stycznia 2010 r., co wynikało z dużej liczby osób przyjętych w 2009 roku na aplikację radcowską. 14 stycznia 2010 r. uchwałę o wpisie na listę aplikantów radcowskich M.R. przedstawiła władzom NSA. Pod koniec stycznia 2010 r. M.R. otrzymała oświadczenie NSA o wypowiedzeniu umowy o pracę z zachowaniem okresu trzymiesięcznego wypowiedzenia. W uzasadnieniu wypowiedzenia NSA powołał się na zagrożenie wystąpienia konfliktu interesów między wykonywaniem zadań aplikanta radcowskiego oraz utratę zaufania, wynikającą z „naruszenia kredytu lojalności, polegającego na tym, iż o zamiarze podjęcia aplikacji i jego zrealizowaniu Naczelny Sąd Administracyjny został poinformowany dopiero po uzyskaniu wpisu na listę aplikantów”. W pozwie M.R. zarzuciła naruszenie art. 18 3a § 1 i 2 kodeksu pracy, który przewiduje, iż pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Powódka podniosła w tym zakresie, iż NSA nie wypowiedział umów innym asystentom, sekretarzom sądowym, pracownikom wydziału informacji pracującym w NSA i odbywającym aplikację radcowską, pomimo iż są to jej zdaniem stanowiska, których wykonywanie i łączenie z odbywaniem aplikacji może prowadzić do konfliktu interesów. M.R. domagała się odszkodowania z powodu niewłaściwego, jej zdaniem, rozwiązania umowy w trybie trzymiesięcznego wypowiedzenia. Zdaniem Sądu Rejonowego rozstrzygnięcie sporu w sprawie z powództwa M.R. sprowadza się do rozstrzygnięcia prawnego w oparciu o obowiązujące przepisy ze szczególnym uwzględnieniem analizy pozycji asystenta sędziego NSA i aplikanta radcowskiego w ramach rozwiązań legislacyjnych przyjętych przez ustawodawcę. Sąd pokreślił, że w strukturze wymiaru sprawiedliwości w sądownictwie administracyjnym czynności związane z wymiarem sprawiedliwości sprawują wyłącznie sędziowie. Zaś do asystentów sędziów zgodnie z art. 29 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych stosuje się odpowiednio przepisy o ustroju sądów powszechnych. W uzasadnieniu wyroku w sprawie M.R. wskazano również na istniejące konstrukcje prawne mające na celu eliminacji zjawiska konfliktu interesów – iudex suspectus oraz iudex inhabilis (art. 18 i 19 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Co więcej, te same ograniczenia odnoszą się do protokolantów (art. 42 § 1 ustawy). Ponadto zgodnie z art. 155 § 4 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych do asystentów w pewnym zakresie znajdują również zastosowanie przepisy ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o pracownikach sądów i prokuratury, która wśród wymogów stawianych pracownikom sądów wymienia: rzetelne i bezstronne, sprawne i terminowe wykonywanie powierzonych zadań, obowiązek dochowywania tajemnicy państwowej i służbowej, godnego zachowania i poszerzenia wiedzy zawodowej (art. 6 ustawy o pracownikach sądów i prokuratury). Z kolei z regulacji odnoszących się do statusu aplikanta radcowskiego wynika, że aplikanci współtworzą samorząd radcowski i są zobligowani do przestrzegania zasad etyki zawodowej, za której złamanie grozi odpowiedzialność dyscyplinarna (art. 64 ust. 1 pkt 2 ustawy z 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych). Sąd Rejonowy wskazał, że sama aplikacja ma charakter ściśle szkoleniowy, a poza tym sam ustawodawca przewiduje w ramach pierwszego roku aplikacji szkolenie z zakresu działania sądownictwa i prokuratury, co skutkuje odbywaniem części praktyk w sądach. Ponadto, aplikant radcowski nie ma uprawnień do zastępowania swojego patrona przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Co więcej, do potencjalnego konfliktu interesów odnosi się również art. 26 ustawy o radcach prawnych. Zawiera katalog osób, które nie mogą zostać wpisane na listę radców prawnych. Katalog ten w ocenie Sądu Rejonowego ma charakter zamknięty i nie wymienia osoby wykonującej zawód asystenta sędziego. Tym samym Sąd uznał, że brak jest w polskim porządku prawnym przepisów wyłączających możliwość łączenia funkcji asystenta sędziego oraz aplikanta radcowskiego. Zdaniem Sądu pozwany dokonał oceny potencjalnego konfliktu interesów w sposób bardziej rygorystyczny niż przewidują to powołane przepisy, jednakże ta ocena nie znalazła odzwierciedlenia w żadnym wewnątrzzakładowym uregulowaniu NSA (art. 9 k.p.). Sąd rozpoznający sprawę M.R. uznał również, że do konfliktu na który powołuje się pozwany może dojść w przypadku każdej innej osoby zatrudnionej w NSA. „Zatem teoretyczne zagrożenie iż powstanie sytuacja rodząca konflikt interesów występuje zawsze w stosunku do osób zatrudnionych w wymiarze sprawiedliwości czy innych instytucjach stosujących prawo”. Zdaniem Sądu, zagrożenie konfliktem interesów, na które powołuje się w niniejszej sprawie pozwany NSA ma charakter nie tylko potencjalny co hipotetyczny. To z kolei nie znajduje uzasadnienia z punktu widzenia oceny zasadności wypowiedzenia. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wskazał również, że konstytucyjna zasada wolności pracy (art. 65 Konstytucji) wyklucza „rozszerzającą wykładnię ustawowych ograniczeń bądź stosowanie niekorzystnych dla pracownika analogii”. Poza tym, zdaniem Sądu nie można domniemywać w odniesieniu do pracownika nienagannie wykonującego swoje obowiązki, który nie zagrażał istotnym interesom pracodawcy, że w przyszłości mogą nastąpić sytuacje odmienne. Jako niemającą znaczenia ocenił Sąd argumentację pozwanego odnoszącą się do ryzyka, że pracownik po odbyciu aplikacji radcowskiej rozwiąże stosunek pracy. Zgodnie bowiem z art. 10 k.p.. każdy ma prawo do swobodnie wybranej pracy. Zdaniem Sądu, takie ryzyko dotyczy w równym stopniu aplikanta, jak i każdego innego pracownika. Z punktu widzenia drugiej ze wskazanych przyczyn wypowiedzenia (tj. zbyt późnego powiadomienia o zamiarze podjęcia aplikacji i wynikłej stąd utraty zaufania do pracownika) Sąd uznał, że w świetle oceny odnoszącej się do rzeczywistego zagrożenia konfliktem interesów, kwestia terminu powiadomienia pracodawcy o podjęciu aplikacji, nie odnosi się bezpośrednio do ryzyka naruszenia jakiegokolwiek dobra pracodawcy. W świetle powyższych argumentów Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia ocenił, że rozwiązanie umowy o pracę wobec M.R. nie spełniało warunków art. 45 § 1 k.p. i przyznał odszkodowanie w wysokości wskazanej w pozwie wraz z odsetkami od chwili doręczenia pozwu. Czy aplikant radcowski może być asystentem sędziego? - wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia Lex.pl: Asystent sędziego może być jednocześnie aplikantem prawnik.pl: SR-Aplikant radcowski może być asystentem sędziego Gazeta Prawna: Asystent sędziego może być również aplikantem radcowskim Gazeta Prawna: Aplikanci mogą pracować jako asystenci sędziów
|







