|
|
|
| piątek, 17 czerwca 2011 13:02 | |||
Czy aplikant radcowski może być asystentem sędziego? - wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie14 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie rozpoznania apelacji Naczelnego Sądu Okręgowego od wyroku Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście z 7 grudnia 2010 r., który uwzględnił powództwo i zasądził na rzecz M.R. ponad 15 tys. zł. Sąd Okręgowy w Warszawie zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo i nakazał powódce zwrot kosztów postępowania na rzecz pozwanego NSA (sygn. XXI Pa 130/11). Wyrok jest prawomocny.
Powódka oraz jej pełnomocnik pro bono r.pr. Joanna Młot rozważają złożenie w sprawie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Czy aplikant radcowski może być asystentem sędziego? - rozprawa apelacyjna Czy aplikant radcowski może być asystentem sędziego? - wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia Zdaniem Sądu, każdy sąd powszechny czy administracyjny jest pracodawcą specyficznym, którego obowiązkiem jest dbanie o interes wymiaru sprawiedliwości. Rozpoczęcie aplikacji radcowskiej przez powódkę mogło stanowić dla pracodawcy naruszenie lojalności wobec pracodawcy a charakter praktyk wykonywanych w ramach aplikacji może świadczyć o konflikcie interesów. Z tych względów sąd oddalił powództwo o odszkodowanie uznając, że rozwiązanie umowy o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia było zgodne z prawem. M.R. do kwietnia 2010 r. pracowała jako asystentka sędziego w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. NSA wypowiedział umowę o pracę powołując się na potencjalną możliwość powstania konfliktu interesów w sytuacji łączenia stanowiska asystenta sędziego z odbywaniem aplikacji radcowskiej M.R. wniosła do sądu pracy odwołanie od wypowiedzenia umowy. M.R. była zatrudniona w Izbie Gospodarczej NSA od października 2004 r., przy czym stanowisko asystentki sędziego piastowała od stycznia 2005 r. Jako pracownik była pozytywnie opiniowana przez patronów – sędziów NSA, z którymi współpracowała oraz Prezesa Izby Gospodarczej NSA. M.R. twierdzi, iż znając wyniki egzaminu wstępnego na aplikację radcowską, który odbył się 19 września 2009 r. poinformowała o tym sędziów NSA oraz Prezesa Izby Gospodarczej NSA. Uchwała o wpisie na listę aplikantów została doręczona M.R. dopiero 8 stycznia 2010 r., co wynikało z dużej liczby osób przyjętych w 2009 roku na aplikację radcowską. 14 stycznia 2010 r. uchwałę o wpisie na listę aplikantów radcowskich M.R. przedstawiła władzom NSA. Pod koniec stycznia 2010 r. M.R. otrzymała oświadczenie NSA o wypowiedzeniu umowy o pracę z zachowaniem okresu trzymiesięcznego wypowiedzenia. W uzasadnieniu wypowiedzenia NSA powołał się na zagrożenie wystąpienia konfliktu interesów między wykonywaniem zadań aplikanta radcowskiego oraz utratę zaufania, wynikającą z „naruszenia kredytu lojalności, polegającego na tym, iż o zamiarze podjęcia aplikacji i jego zrealizowaniu Naczelny Sąd Administracyjny został poinformowany dopiero po uzyskaniu wpisu na listę aplikantów”. W pozwie M.R. zarzuciła naruszenie art. 183a § 1 i 2 kodeksu pracy, który przewiduje, iż pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Powódka podniosła w tym zakresie, iż NSA nie wypowiedział umów innym asystentom, sekretarzom sądowym, pracownikom wydziału informacji pracującym w NSA i odbywającym aplikację radcowską, pomimo iż są to jej zdaniem stanowiska, których wykonywanie i łączenie z odbywaniem aplikacji może prowadzić do konfliktu interesów. M.R. domagała się odszkodowania z powodu niewłaściwego, jej zdaniem, rozwiązania umowy w trybie trzymiesięcznego wypowiedzenia. 7 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uwzględnił powództwo i zasądził na rzecz M.R. ponad 15 tys. zł. (sygn. VII P 121/10).
|







