GazetaBytowska.pl - Leszek Szymczak uniewinniony
Sąd Okręgowy w Słupsku w wyroku z dnia 18 czerwca 2009 r. (sygn. akt VI Ka 202/09) utrzymał w mocy wyrok sądu I-instancji uniewinniający Leszka Szymczaka - administratora portalu Gazetabytowska.pl - od odpowiedzialności karnej za naruszenie przepisów prawa prasowego (art. 48a Prawa prasowego). Sąd Okręgowy uznał, że administrator portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść umieszczonych na nim postów. Posty nie są - w ocenie Sądu Okręgowego - materiałem prasowym w rozumieniu prawa prasowego.
Umożliwienie internautom komentowania artykułów na forum portalu
stanowi świadczenie usług hostingu i podlega ustawie o świadczeniu
usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r., Nr 144 poz. 1204 ze zm.).
Ustawa ta wyłącza odpowiedzialność hostingodawcy za treści umieszczane
na udostępnianej przez niego przestrzeni dyskowej.
Sprawa dotyczyła pięciu postów, jakie między 21 marca a 8 lipca 2005
roku widniały na forum portalu Gazety Bytowskiej pod tekstem opisującym
pracę miejscowego komornika, który w czasie egzekucji poturbował
60-letnią kobietę. Najłagodniejszy z wpisów brzmiał: "Proponuję gościa
zlinczować, skoro metody cywilnoprawne zawiodły, wygląda bowiem na to,
że trzeba będzie bezczelność bezczelnością załatwić! Obywatele!!! To do
was ta odezwa". W związku z tymi wpisami Prokuratura postawiła Leszkowi
Szymczakowi zarzut nieumyślnego opublikowania materiałów prasowych, w
których publicznie nawołuje się do popełnienia przestępstwa.
Sądu Rejonowego w Słupsku wyrokiem z dnia 16 grudnia 2008 r. (sygn. akt
II K 367/08) uniewinnił w zakresie tego zarzutu Leszka Szymczaka
uznając, że nie odpowiada on za treść internetowych komentarzy na
forum. (O wyroku pisaliśmy wcześniej - zob. artykuł Jacka Kowalewskiego
w Biuletynie Informacyjnym Programu Spraw Precedensowych, styczeń 2009).
Od wyroku apelację na niekorzyść Leszka Szymczaka złożył Prokurator.
Sąd Okręgowy w Słupsku po rozpoznaniu sprawy w dniu 18 czerwca 2009 r.
wydał wyrok, w którym zgodził się w całości z wyrokiem Sądu Rejonowego
w Słupsku z 16 grudnia 2008 r.
Sąd Okręgowy w Słupsku przytaczając ustnie główne motywy orzeczenia
wskazał, że schemat rozumowania przyjęty przez sąd I-instancji jest
prawidłowy. W ocenie Sądu Okręgowego portal prowadzony przez Leszka
Szymczaka stanowił prasę w rozumieniu prawa prasowego, natomiast
umieszczane na portalu posty (komentarze internautów) nie stanowiły
materiału prasowego, za którego treść administrator portalu mógłby
odpowiadać. Sąd Okręgowy uznał, że posty nie są listami do redakcji ani
nie są - jak chciał Prokurator - quasi-listami do redakcji.
Publikowanie postów na internetowym forum dokonuje się automatycznie,
nie ma miejsca żadna uprzednia moderacja. O tym, że nie są to listy do
redakcji świadczy także intencja publikujących je internautów.
Umieszczając swoje komentarze chcą w ten sposób włączyć się do
publicznej dyskusji dotyczącej wybranych zagadnień. Tej możliwości jaką
daje internet nie można uważać "za coś złego" - wyjaśniał sąd. Postów
nie można również zakwalifikować jako quasi-listów do redakcji, gdyż
czyny podlegające odpowiedzialności karnej muszą być precyzyjnie
określone w ustawie, a nadto w prawie karnym zakazane jest stosowanie
jakiejkolwiek analogii na niekorzyść.
Sąd Okręgowy wskazał, że posty umieszczane przez internautów były
graficznie i technicznie oddzielone od właściwych artykułów
publikowanych na portalu - pod artykułami dostępny był link, który
przenosił użytkowników do forum dyskusyjnego. W ocenie Sądu Okręgowego
jest to w dzisiejszych czasach ogólnie akceptowany standard i
przeciętny internauta rozróżnia te dwie sfery internetu tj. redagowaną
przez zespół portalu i redagowaną przez jego czytelników.
Sąd Okręgowy zaznaczył, że odróżnienie tych dwóch sfer jest niezwykle
istotne z punktu widzenia odpowiedzialności za treści. Artykuły
publikowane na portalu są bowiem materiałem prasowym, za które
administrator ponosi odpowiedzialność jako redaktor naczelny. Odmiennie
natomiast w przypadku postów na forach internetowych. Za ich treść
odpowiedzialność ponoszą ich poszczególni autorzy. Administrator
portalu, który umożliwia zamieszczanie komentarzy, w tym wycinku swojej
działalności, jest usługodawcą hostingu i podlega ustawie o świadczeniu
usług drogą elektroniczną, która implementuje dyrektywę o handlu
elektronicznym. Zgodnie z art. 14 tej ustawy, administrator witryny
może potencjalnie odpowiadać karnie, o ile będąc zawiadomionym o
bezprawnych treściach na udostępnionej przestrzeni dyskowej,
niezwłocznie nie zablokuje do nich dostępu. Jak dodał Sąd Okręgowy,
chociaż kwestia ta nie podlegała rozpoznaniu, Leszek Szymczak dopełnił
obowiązku nałożonego przez ustawę i będąc zawiadomionym przez
Prokuraturę o treściach nawołujących do popełnienia przestępstwa,
niezwłocznie je usunął.
W podsumowaniu Sąd Okręgowy wyraził nadzieję, że wyrok ten w pełni
odpowiada nowoczesnemu podejściu do wykorzystywania nowych technologii
w dziennikarstwie. W dobie hybrydyzacji środków przekazu i ich
nieustannego rozwoju należy rozróżniać sferę prasową i sferę
działalności usługowej (hostingowej). Rozróżnienie to nie jest wymysłem
sądu, lecz wynika z obowiązujących przepisów, a w szczególności
przepisów prawa wspólnotowego.
Usługodawca nie może ponosić odpowiedzialności za materiały publikowane
przez internautów. Sąd zaznaczył, iż wyrok nie oznacza, że za posty
wypełniające znamiona przestępstwa nikt nie ponosi odpowiedzialności.
Odpowiedzialność w tym zakresie ponoszą bowiem bezpośredni sprawcy,
których organy ściganie powinny wykryć wykorzystując dostępne środki
technicznie (adresy IP). Prokuratura nie może iśc po najmniejszej linii
oporu i ścigać administratorów, zamiast faktycznych sprawców.
Na koniec sędzia sprawozdawca trafnie skonstatował, że co prawda mamy
doczynienia z nowymi technologiami, ale problem nie jest nowy. Tak samo
jak właściciel płotu nie ponosi odpowiedzialnoś za to co zostało na nim
namalowane, tak samo nie ponosi odpowiedzialności administrator forum,
który udostępnia internautom jedynie przestrzeń dyskową.
W ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest to bardzo ważny wyrok
dla wszystkich administratorów portali, w szczególności funkcjonujących
w małych miejscowościach. Dzięki niskim kosztom funkcjonowania są w
stanie prowadzić działalność dziennikarską i sprawować funkcję kontrolą
(watchdoga) nad lokalnymi władzami. Możliwość komentowania artykułów
pozwala weryfikować publikowane informacje, a także daje możliwość do
repliki. Osoby pokrzywdzone w dalszym ciągu korzystają z ochrony
prawnej, gdyż za wypełniające znamiona przestępstwa posty,
odpowiedzialność ponoszą ich autorzy. Nie ulega wątpliwości, że organy
ścigania dysponują odpowiednimi możliwościami technicznymi, aby autorów
takich identyfikować i ścigać.
Konieczność funkcjonowania takich portali jak gazetabytowska.pl nie
ulega wątpliwości. Z kolei utrzymywanie odpowiedzialności karnej za
słowo, jak pokazuje niniejsza sprawa, jest bardzo niebezpieczne dla
wolności prasy. Karnoprawne instrumenty represji są bardzo często
stosowane wybiórczo, nierzadko wobec nieprzychylnych władzom
dziennikarzy. Rola oskarżonego w procesie nie jest dla nikogo
przyjemna, nawet jeżeli postępowania miałoby się ostatecznie zakończyć
uniewinnieniem. Radość Leszka Szymczaka po ogłoszeniu wyroku pokazuje,
że bardzo mocno przeżył ten proces. Dzisiaj nie prowadzi już
działalności dziennikarskiej. Portal został sprzedany, a jak sam
przyznaje, od momementu kiedy zasiadł na ławie oskarżonych "stępiło mu
się pióro". Fundacja od dawna apeluje o usunięcie przepisów karnych za
słowo jako nieproporcjonalnych i wywołujących na dziennikarzy skutek
mrożący (chilling effect).
Wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku, a wcześniej wyrok Sądu Rejonowego w
Słupsku, w sposób prawidłowy i słuszny zastosowały obowiązujące
przepisy. Niniejsza sprawa objęta była Programem Spraw Precedensowych.
Obrońcą Leszka Szymczaka na zasadach pro publico bono był mec. Piotr
Fedusio.
Łukasz Lasek
Tezy orzeczenia:
(1) Komentarze internautów (posty) pod artykułami opublikowanymi na
portalach internetowych nie są materiałem prasowym w rozumieniu prawa
prasowego.
(2) Administrator portalu nie ponosi odpowiedzialność za treść komentarzy umieszczonych na portalu.
(3) Odpowiedzialność za treść umieszczonych postów ponosi ich autor. W
przypadku gdy posty wyczerpują znamiona przestępstwa prokuratura winna
ustalić sprawcę czynu (autora postu).
|