|
|
|
| czwartek, 07 kwietnia 2011 22:43 | |||
Konferencja w Londynie na temat postrzegania autorytetu wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przez sędziów państw europejskich W dniu 31 marca 2011 r. w Londynie odbyła się międzynarodowa konferencja zatytułowana „Sędziowie krajowi a Europejski Trybunał Praw Człowieka: konflikt czy porozumienie? („Domestic judges and the European Court of Human Rights: Conflict or Consensus”). Konferencja została zorganizowana przez Centrum im. Bingama na rzecz Rządów Prawa (The Bingham Centre for the Rule of Law) w siedzibie Brytyjskiego Instytutu Prawa Międzynarodowego i Porównawczego (The British Institute of International and Comparative Law) w Londynie.
Raport autorstwa dr Basak Cali Na konferencji zaprezentowano wyniki raportu przygotowanego przez dr Basak Cali, wykładowczynię z zakresu praw człowieka na University College London. Raport ten dotyczy sposobu postrzegania przez sędziów sądów konstytucyjnych, sądów najwyższych, sądów administracyjnych najwyższej instancji z wybranych państw członkowskich Rady Europy autorytetu orzeczeń ETPC, w tym kwestii na ile sędziowie krajowi są zobowiązani do ich przestrzegania. Celem raportu było dokładne zbadanie i poznanie poglądów trzydziestu sędziów z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemiec, Turcji i Bułgarii dotyczących natury, zakresu oraz definicji relacji wytworzonej pomiędzy sędziami tychże państw a Trybunałem w Strasburgu. Wszystkie wywiady z sędziami przeprowadzono anonimowo. Punktem wyjścia do rozważań zawartych w raporcie stał się fakt, że ETPC nie wpisuje się w strukturę hierarchiczną sądów krajowych. Z tego względu wyroki ETPC nie mogą automatycznie zastępować i zmieniać krajowych przepisów prawnych, ani utrwalonej linii orzeczniczej. Jednocześnie państwa-strony Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dobrowolnie przyjęły na siebie zobowiązanie o charakterze międzynarodowym w postaci przestrzegania tych wyroków. To zaś prowadzić może albo do porozumienia albo konfliktu w sposobie postrzegania przez sędziów sądów krajowych mocy wiążącej orzeczeń ETPC, w co dodatkowo wpisuje się szeroki zakres uznania sędziowskiego. W raporcie wskazano, że dotychczas nie wypracowano konkretnych, utrwalonych poglądów dotyczących sposobu postrzegania autorytetu ETPC i znaczenia wydawanych przez Trybunał wyroków. Aktualnie jest to przedmiotem kształtującej się powoli doktryny prawa. Jak pokazują jednak wyniki raportu, większość badanych sędziów sądów krajowych opowiedziało się uznaniem kompetencji ETPC jako wypadkowej dwóch wartości - charakteru wiążącego oraz charakteru sugestywnego wyroków strasburskich. Według większości sędziów system strasburski ma charakter paralelny do systemu krajowego, nigdy zaś ostateczny. Ponadto w ocenie sędziów podstawą do uznania mocy wiążącej wyroków ETPC nie może być wyłącznie prawo krajowe lub wyłącznie zobowiązania o charakterze międzynarodowym. Według większości ankietowanych sędziów uznanie autorytetu ETPC opiera się na jego pluralistycznej strukturze postrzegania. Wynika ona z faktu, że system ochrony praw człowieka Rady Europy jest, z jednej strony, paralelny oraz sugestywny do krajowego porządku prawnego, z drugiej zaś służy harmonizacji praw człowieka w Europie. Zgodnie z wynikami raportu koncepcją przeważającą wśród sędziów jest tzw. koncepcja „kwalifikowanego internacjonalizmu” („qualified internationalism”, pojęcie wprowadzone na potrzeby przedmiotowego raportu). Wyraża ona generalną zasadę respektowania autorytetu orzeczeń ETPC. Przewiduje jednak możliwość odstąpienia od uznania mocy wiążącej tych wyroków, gdy, w ocenie sędziów, ETPC błędnie dokonał interpretacji prawa krajowego, stanu faktycznego lub gdy Trybunał nie wyraził w swym wyroku jasnej, precyzyjnej reguły prawnej. Za takim podejściem opowiedziało się aż 63% badanych sędziów. Ponadto wyniki raportu prowadzą do wniosku, że nieodłącznym elementem relacji pomiędzy ETPC a sądami krajowymi jest zarówno konflikt, jak i porozumienie. Co do pierwszej z nich, wskazano, że kwestią istotną jest poznanie istoty, źródła i sposobu postrzegania tegoż konfliktu. Zwolennicy koncepcji „kwalifikowanego internacjonalizmu”, na przykład, stoją na stanowisku, że wspomnianego konfliktu nie należy oceniać wyłącznie negatywnie, gdyż w istocie przyczynia się on do harmonizacji standardów praw człowieka oraz właściwego ich stosowania w Europie. Dyskusja nad raportem Wyniki raportu zaprezentowane przez dr Basak Cali zapoczątkowały dyskusję nad zagadnieniem dotyczącym granic uznania autorytetu wyroków ETPC w poszczególnych państwach. W charakterze panelistów udział wzięli: Lord Hope of Craighead (Zasępca Prezes Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii), Olivier Dutheillet de Lamothe (przedstawiciel władz Francji), Giorgio Malinverni (sędzia ETPC) oraz Peter Paczolay (Prezes Trybunału Konstytucyjnego na Węgrzech). Jako pierwszy głos zabrał Lord Hope of Craighead. Wskazał on, że stosunek sędziów krajowych do ETPC zawiera się pomiędzy konfliktem a porozumieniem. Lord Hope wyjaśnił, że choć orzecznictwo strasburskie nie jest wiążące dla sądów, to jednak stwarza wobec nich pewne zobowiązania. Relacja ta ma charakter współpracy, która bazuje na dialogu i wzajemnym poszanowaniu prawa. Sprowadza się ona do stwierdzenia, że sądy brytyjskie powinny jak najwięcej czerpać z orzecznictwa strasburskiego, lecz nigdy nie będą one nim w zupełności związane. Następnie Olivier Dutheillet de Lamothe z Francji przedstawił różnicę w postrzeganiu kompetencji ETPC przez Wielką Brytanię i Francję. Podkreślił, że Francja przyjęła na siebie maximum zobowiązań wynikających z Konwencji, podczas gdy Wielka Brytania przyjęła w wyłącznie minimum tych zobowiązań. Dotyczy to zarówno implementacji Konwencji i wyroków ETPC, jak i wpływu Konwencji na prawo krajowe w szerszym ujęciu. Olivier Dutheillet de Lamothe wyraził jednak przekonanie, że relacja sądów krajowych i ETPC powinna opierać się na dialogu. Giorgio Malinverni, sędzia ETPC nie zgodził się z poglądami niektórych sędziów zaprezentowanymi w raporcie dr Basak Cali, że sądy krajowe wypracowują swój własny sposób postrzegania kwestii mocy wiążącej wyroków ETPC. Zgodnie z treścią Konwencji wyroki ETPC, sądu ponadnarodowego, będącego nawet ponad krajowym sądem najwyższym, są zawsze wiążące. Mają podwójny skutek – res iudicata i res interpretata. W państwach, w których dobrowolnie ratyfikowano Konwencję, sądy krajowe muszą zatem przestrzegać Konwencję i orzecznictwo ETPC, a nie zaś tylko je respektować i szanować. Co ciekawe, Giorgio Malinverni podkreślił, że, jak wynika z raportu, młode demokracje, na przykład Bułgaria, są bardziej otwarte na system ochrony praw człowieka Rady Europy, niż państwa od lat przestrzegające zasad demokracji. Na końcu głos zabrał Peter Paczolay Prezes Trybunału Konstytucyjnego na Węgrzech. Zaznaczył, że na Węgrzech nie pojawiły się podobne kontrowersje co do postrzegania autorytetu ETPC, jak na przykład w Wielkiej Brytanii. W jednym z wyroków węgierskiego Trybunału Konstytucyjnego został nawet wyrażony pogląd, że Konwencja oraz orzecznictwo strasburskie ma charakter wiążący dla sądów. Z aktualnych informacji wynika, że co najmniej 1/5 wszystkich sędziów węgierskich w swej praktyce orzeczniczej odwołuje się bezpośrednio do orzeczeń ETPC oraz przepisów Konwencji. Peter Paczolay w swym wystąpieniu zaznaczył również, że mają one ma ważny wpływ na interpretację i stosowanie prawa węgierskiego, a także pośrednio wpływają na procesy legislacyjne na Węgrzech. * Uczestnikiem konferencji z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka była Irmina Pacho, prawnik z Programu Spraw Precedensowych.
|







