|
|
|
| środa, 10 listopada 2010 08:48 | |||
Opinia o Ustawie z dnia 8 października 2010 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji SanitarnejDnia 9 listopada 2010 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedstawiła Prezydentowi RP Bronisławowi Komorowskiemu opinię o Ustawie z dnia 8 października 2010 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Fundacja wyraziła nadzieję, iż opinia ta może okazać się pomocna w podjęciu decyzji o skierowaniu przedmiotowej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.
Ustawa została uchwalona przez Sejm na 76 posiedzeniu w dniu 8 października 2010 r., po czym przekazano ją Prezydentowi oraz Marszałkowi Senatu. Senat nie wniósł poprawek. Dnia 8 listopada 2010 r. ustawa została podpisana przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Przygotowana przez Fundację opinia ma na celu analizę rozwiązań systemowych proponowanych przez Parlament w regulacji zmieniającej przepisy Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. Nr 179, poz. 1485) oraz Ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2006 r. Nr 122, poz. 851). W swojej opinii Fundacja nie odnosi się do kwestii zasadności, bądź bezzasadności ograniczenia obrotu tzw. „dopalaczami”, który to problem sytuuje się w nurcie polityki narkotykowej państwa. Nie ulega bowiem wątpliwości, że państwo może w celu realizacji interesu publicznego polegającego na ochronie zdrowia czy ochronie osób młodocianych wprowadzić ograniczenia w zakresie obrotu tzw. dopalaczami. Fundacja pragnie natomiast ustosunkować się w szczególności do przyjętego w opiniowanej ustawie modelu odpowiedzialności za obrót „dopalaczami”, a także rozważyć inne proponowane rozwiązania z punktu widzenia praw i wolności obywatelskich jednostki, gwarantowanych tak w Konstytucji RP, jak i na szczeblu międzynarodowym. W rzeczonej opinii Helsińska Fundacja Praw Człowieka wskazała m. in., iż opiniowana ustawa wprowadza szereg rozwiązań, których konstrukcja jest nie do pogodzenia z podstawowymi założeniami polskiego porządku prawnego, deklarowanymi przez prawodawcę w Konstytucji RP i uszczegółowionymi w przepisach ustaw. Definicja „dopalaczy”, które ustawa nazywa „środkami zastępczymi”, nie pozwala na klarowną rekonstrukcję zakresu definiowanej nazwy, przez co niejasne są podstawy odpowiedzialności wymierzanej na podstawie dodanego art. 52a Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Prowadzi to do naruszenia podstawowej w demokratycznym państwie prawnym wartości, jaką jest bezpieczeństwo prawne jednostki, w ten sposób, że obywatel (producent lub dystrybutor substancji chemicznej), nawet po zapoznaniu się z przepisami Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, nie będzie w stanie ocenić, czy jego działalność wypełni znamiona czynu podlegającego karze, czy nie. Wybór odpowiedzialności administracyjnej dla ukarania sprawców czynów zabronionych związanych z wytwarzaniem lub obrotem dopalaczami, wydaje się być z założenia błędny. Z systematyki prawa wynika, że tego rodzaju działalność, jeżeli prawodawca decyduje się na jej penalizację, podlegać powinna reżimowi prawa karnego. Postępowanie administracyjne nie zawiera podobnych gwarancji ochrony praw jednostki, co procedura karna, skutkiem czego rozwiązanie zawarte w ustawie należy uznać za niezgodne z prawem do rzetelnego procesu. Wymiar kary pieniężnej oznaczonej w przepisie ustawy jest bezsprzecznie nazbyt dolegliwy i nie uwzględnia wszystkich potencjalnych stanów faktycznych, które obejmuje hipoteza tego przepisu. Ponadto, nietrafnie projektodawca przesądził o obligatoryjnym nałożeniu rygoru natychmiastowej wykonalności na każdą decyzję administracyjną wydaną na mocy dodanego art. 52a Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.. Jako niekonsekwentne i sprzeczne z zaleceniami logicznego rozumowania jawi się rozwiązanie przewidujące odpowiedzialność karną za reklamowanie „dopalaczy”, podczas gdy ich produkcja i wprowadzanie ich do obrotu zagrożone są wyłącznie sankcją administracyjną, z założenia łagodniejszą. Wreszcie zakres art. 27c, dodanego do Ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, uznać należy za nazbyt rozległy. Kompetencje, które przepis ten kreuje dla państwowego inspektora sanitarnego, prowadzą w efekcie do nadmiernej ingerencji w wolność działalności gospodarczej. Fundacja raz jeszcze pragnie podkreślić, że nie neguje konieczności wprowadzenia ustawy, mającej na celu ograniczenie obrotu „dopalaczami”, a jedynie zwraca uwagę na błędy i wady konstrukcji prawnych, określonych w przedmiotowej regulacji. Należy także zwrócić uwagę, iż podobne wątpliwości, wyrażone w opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu z dnia 13 października 2010 r., zostały przez senatorów całkowicie zignorowane. Aktualne pozostają stwierdzenia zawarte w oświadczeniu Fundacji z dnia 14 października 2010 r., dotyczącym działań przeciwko „dopalaczom”. Problem „dopalaczy” znany jest od około dwóch lat. W tym czasie nie toczyły się żadne prace legislacyjne mające na celu jego rozwiązanie. Nagłe zapotrzebowanie społeczne na większy rygoryzm w tej kwestii nie usprawiedliwia wprowadzenia przez prawodawcę wątpliwych z konstytucyjnego punktu widzenia zmian w przepisach. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że prawodawca, opracowując ustawę, kierował się przede wszystkim chęcią zaspokojenia aktualnych trendów społecznych w podejściu do omawianego problemu. Stąd też projektowane zmiany ustawodawcze obliczone są na maksymalne zwiększenie dolegliwości sankcji, przy pominięciu powszechnie uznanych w państwie demokratycznym standardów. Takiego rozwiązania nie można zaakceptować. Czytaj całość opinii HFPC o Ustawie z dnia 8 października 2010 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Opinia w pliku tekstowym dostępna jest tutaj. Zobacz również komentarz dr Adama Bodnara dotyczący decyzji prezydenta o podpisaniu przedmiotowej ustawy.
|







