| Ostatnia rozprawa w sprawie Mirosława Sielatyckiego |
|
|
|
| środa, 30 maja 2007 01:00 | |||
Ostatnia rozprawa w sprawie Mirosława Sielatyckiego
W dniu dzisiejszym o godz. 15.30 przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (budynek dawnej "Składnicy Harcerskiej" przy ul. Marszałkowskiej 82, sala nr 32, parter) odbędzie się ostatnia rozprawa w sprawie z powództwa Mirosława Sielatyckiego przeciwko Centralnemu Ośrodkowi Doskonalenia Nauczycieli ("CODN") oraz Ministrowi Edukacji Narodowej (sygn. akt: VIII P 1028/06).
M. Sielatycki został odwołany dnia 9 czerwca 2006 r. z funkcji Dyrektora CODN przez min. Romana Giertycha ze względu na publikację oficjalnego poradnika Rady Europy nt. praw człowieka „Kompas - Edukacja o prawach człowieka w pracy z młodzieżą".
Na poprzedniej rozprawie w dniu 24 maja 2007 r. przesłuchana została biegła prof. Anna Wiłkomirska w związku z przedstawioną przez nią opinią w sprawie na temat wartości dydaktycznej podręcznika „Kompas". Biegła w swojej opinii uznała, że "Kompas" jest przeznaczony dla osób, których zadaniem jest uczenie innych. Nie stwierdziła ona także niezgodności podręcznika „Kompas" z tzw. podstawą programową. Jej zdaniem: "Proponowaną przez Kompas dyskusję nad prawami człowieka, w tym prawami homoseksualistów lub zawartą tam informacją o wprowadzeniu do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka protokołu 12 o zakazie dyskryminacji trudno nie uznać dzisiaj za ważne zdarzenie życia społecznego." Biegła stwierdziła także, że: "(...) powinno się rozmawiać z młodzieżą o tym, dlaczego niezbywalny charakter praw człowieka i równość wszystkich wobec prawa jest w różnych krajach rozumiana i traktowana także w aktach prawnych odmiennie. (...)".
M. Sielatycki stwierdził, że traktuje prawa człowieka jako zestaw komplementarny, z którego nie można dokonywać wykluczeń, również w odniesieniu do seksualności. Zawsze patrzył na prawa człowieka przez pryzmat edukacji. Również kwestia seksualności powinna być poruszana w szkole w aspekcie praw człowieka. M. Sielatycki zaznaczył, że osoby, z którymi działał w różnych gremiach w związku z reformą oświaty uważały za oczywiste, że sfery seksualności nie można oddzielać od innych sfer zastosowania praw człowieka. W podręczniku „Kompas" sfera seksualności nie była jednak jakoś szczególnie eksponowana, lecz zawsze traktowana w kontekście praw człowieka jako pewnej całości. Poglądy M. Sielatyckiego na prawa człowieka zasadniczo się nie zmieniały, natomiast zaznaczył, że samo rozumienie praw człowieka ewoluuje w świecie. Pojawiają się np. dyskusje na temat nowych praw. Ważne jest natomiast jakimi metodami można rozmawiać z młodzieżą na temat praw człowieka - w podręczniku „Kompas" jest to dyskusja, debata, przedstawienie różnych punktów widzenia. Warunkiem jest jednak dobrze przygotowany nauczyciel, który będzie umiał dobrze taką dyskusję zorganizować. Dla M. Sielatyckiego odwołanie z pełnienia funkcji dyrektora CODN było tym bardziej zaskakujące, gdyż do tego czasu nie istniała sytuacja, w której obawiałby się, że jego poglądy mogą być przyczyną dyskryminacji. Zawsze swoje poglądy traktował jako standardowe i mieszczące się w głównym nurcie polityki państwa. Odwołanie z funkcji dyrektora CODN odczuł jako niezwykle niesprawiedliwe oraz krzywdzące dla niego. Zdaniem M. Sielatyckiego, po jego odwołaniu aktywność MEN oraz CODN na gruncie popularyzowania praw człowieka „jest większa, ale w przeciwnym kierunku". Kanon europejski praw człowieka, który popularyzował CODN pod jego kierownictwem, jest jego zdaniem obecnie kwestionowany. Nie dotyczy to działania poszczególnych pracowników CODN, ale poglądów jego obecnego kierownictwa, z którymi miał on okazję zapoznać się poprzez artykuły prasowe - np. w odniesieniu do osób homoseksualnych są to poglądy, które uważają, że kanon praw człowieka w tym zakresie jest nieobowiązujący. Poza tym nie sprzyjają one wolności wymiany myśli i neutralności światopoglądowej. Po przedstawieniu swojego stanowiska w sprawie, M. Sielatycki dodatkowo odniósł się do kwestii formalnych. Ze względu na zatrudnienie w Urzędzie m.st. Stołecznego w Warszawie, a także atmosferę panującą w CODN, zrzekł się roszczenia o przywrócenie do pracy. Jednocześnie strony nie zgodziły się na zawarcie ugody w sprawie.
|







