|
|
|
| środa, 27 stycznia 2010 13:54 | |||
PAP: Sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec krakowskiego adwokataSąd Okręgowy w Kielcach we wtorek warunkowo umorzył na dwa lata postępowanie karne wobec krakowskiego adwokata Henryka G. Sąd pierwszej instancji uznał wcześniej, iż adwokat usunął dokumenty finansowo-księgowe, którymi "nie miał prawa wyłącznie rozporządzać". Henryk G. został oskarżony o usiłowanie utrudniania postępowania przygotowawczego sprawy nadzorowanej przez krakowską prokuraturę i udzielenia pomocy sprawcy przestępstwa w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Sąd Rejonowy w Kielcach w listopadzie 2008 roku zmienił kwalifikację prawną czynu i skazał Henryka G. na karę 3,6 tys. złotych grzywny za usunięcie dokumentów finansowo-księgowych, którymi "nie miał prawa wyłącznie rozporządzać".
Od wyroku odwołała się prokuratura oraz obrońcy oskarżonego i sam oskarżony. Prokuratura kwestionowała zmianę kwalifikacji prawnej czynu. Adwokaci i sam oskarżony nie zgadzali się z wyrokiem orzekającym o winie, domagali się uniewinnienia. Do zdarzenia doszło w lipcu 2006 r. w Hotelu Starym w Krakowie, podczas policyjnych oględzin budynku, przeprowadzanych w związku z podejrzeniami dokonania w nim samowoli budowlanej oraz użytkowania hotelu bez koniecznego pozwolenia. Adwokatowi zarzucono usunięcie, a następnie odmowę dobrowolnego wydania dwóch segregatorów z fakturami i paragonami hotelu, którego właścicieli reprezentował. Dokumenty wcześniej zabezpieczyła policja. Taka postawa adwokata skutkowała - zgodnie z aktem oskarżenia - "przymusowym odebraniem" mu dokumentów. Sąd Apelacyjny uznał, iż wyrok sądu pierwszej instancji co do przyjętej kwalifikacji prawnej i ustaleń faktycznych jest słuszny. Przewodniczący składu orzekającego sędzia Adam Zarzycki w uzasadnieniu orzeczenia podkreślał, że ustalenie przez Sąd Rejonowy, iż oskarżony tego dnia zabrał dokumenty policji, jest prawidłowe. "Te dokumenty zostały już zabezpieczone, a jedynie udostępnione dyrekcji hotelu po to, aby sporządzić ich kserokopie. To trwało kilka godzin i formalnie do sporządzenia protokołu z zatrzymania tych rzeczy przystąpiono w godzinach popołudniowych. To nie zmienia tezy, że dokumenty te były już zabezpieczone" - mówił sędzia. W ocenie sądu okręgowego Henryk G. usunął dokumenty spod władztwa policji. "Nie da się zaprzeczyć, że to usuniecie miało dość krótki czas, bo to zdarzenie nie trwało długo, ale na ten czas oskarżony pozbawił funkcjonariuszy policji możliwości prawidłowego zabezpieczenia tych dokumentów" - mówił sędzia. Cały komunikat PAP dostępny jest tutaj.
|







