|
|
|
| niedziela, 14 listopada 2010 17:02 | |||
Rozprawa w sprawie z powództwa o ochronę dóbr osobistych przeciwko prof. R. Legutko16 listopada 2010 r. w Sądzie Okręgowym w Krakowie, I Wydział Cywilny (ul. Przy Rondzie 7) o godz. 12.30 (w sali K-614, pawilon K, VI piętro) odbędzie się rozprawa z powództwa Zuzanny Niemier i Tomasza Chabinki przeciwko prof. Ryszardowi Legutko o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych i o zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny za publiczne nazwanie ich m.in. „rozwydrzonymi i rozpuszczonymi przez rodziców smarkaczami”, a ich działania „typową szczeniacką zadymą” (sygn. I C 334/10).
Sprawa jest objęta Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Powodów w postępowaniu reprezentuje pro bono adw. dr Anna-Maria Niżankowska-Horodecka. W 2009 r. Zuzanna Niemier oraz Tomasz Chabinka byli uczniami klasy maturalnej XIV Liceum Ogólnokształcącego w Wrocławiu. W związku z wydanym w dniu 3 listopada 2009 r. przez Europejski Trybunał Praw Człowieka wyroku w sprawie Lautsi przeciwko Włochom (skarga nr 30814/06) powodowie złożyli w gabinecie dyrektora szkoły w dniu 30 listopada 2009 r. petycję, w której zwracali się prośbą o usunięcie symboli religijnych z terenu szkoły. W ocenie ETPCz, obowiązkowa ekspozycja symbolu danego wyznania w miejscu, w którym sprawowane są funkcje publiczne, a zwłaszcza w szkolnych klasach jest w bowiem naruszeniem art. 2 Protokołu numer 1 w zw. z art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. W uzasadnieniu swojej petycji uczniowie wskazali, iż: "umieszczanie symboli religijnych w publicznej instytucji odbieramy jako przejaw faworyzowania przez szkołę konkretnego światopoglądu. Z odczuciem tym współbrzmi wydany niedawno w Europejskim Trybunale Praw Człowieka precedensowy wyrok, stanowiący jednocześnie wiążącą interpretację Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, z której wynika, że umieszczenie symboli religijnych jest naruszeniem wolności sumienia gwarantowanej przez tę Konwencję. Cechą społeczeństwa demokratycznego jest pluralizm w życiu publicznym. W szczególności za niedopuszczalne uznajemy wieszanie symboli religijnych nad symbolami państwowymi. Polska jest dobrem wspólnym, natomiast światopogląd stanowi prywatną sprawę każdego człowieka". W związku ze złożoną przez uczniów petycją, dyrektor szkoły zadecydował, że symbole religijne pozostaną obecne w szkolnych klasach, gdyż, jak tłumaczył, polskie przepisy pozwalają na umieszczanie takich symboli w szkołach. Pomimo tego, w szkole odbyła się debata z udziałem uczniów, nauczycieli oraz zaproszonych gości. Nie przyniosła ona jednakże żadnych wymiernych rezultatów. Wobec decyzji dyrektora szkoły powodowie nie podjęli żadnych dalszych kroków zmierzających do usunięcie symboli religijnych z terenu szkoły. Wydarzenia mające miejsce w liceum wielokrotnie zostały odnotowane w prasie zarówno lokalnej, jak i krajowej. Do wydarzeń tych odniósł się publicznie profesor Ryszard Legutko, europoseł z okręgu wrocławskiego. W wywiadzie nazwał uczniów "rozpuszczonymi smarkaczami", a ich działania "typową szczeniacką zadymą" (por. http://www.gazetawroclawska.pl/opinie/193911,o-szkolne-krzyze-ten-boj,id,t.html), a następnie w kolejnym wywiadzie prasowym "rozwydrzonymi i rozpuszczonymi przez rodziców smarkaczami". Należy podkreślić, iż słowa te padły z ust byłego ministra edukacji, obecnego europosła, zostały więc wypowiedziane przez osobę publiczną piastującą najważniejsze stanowiska w kraju. W związku z powyższym w dniu 2 marca 2010 r. uczniowie liceum wystąpili do sądu z pozwem, w którym zarzucają, iż doszło do naruszenia ich dobra osobistego w postaci dobrego imienia oraz godności osobistej poprzez publiczne określenie ich mianem „smarkacz” oraz „szczeniak” przez pozwanego Ryszarda Legutko. Powodowie podkreślają, iż użyte przez pozwanego słowa są wysoce obraźliwe. W ocenie przeciętnego i rozsądnego odbiorcy mają one wydźwięk pejoratywny i obraźliwy. Tym bardziej są one dotkliwe, gdyż padły one z ust osoby cieszącej się powszechnym zaufaniem i poważaniem. Zostały wypowiedziane w związku z podjętą przez nich próbą rozpoczęcia dyskusji dotyczącej określonego tematu. Zaznaczają, iż kierując petycję do dyrektora Szkoły nie spodziewali się, że pod ich adresem padną tak ostre i niczym nie uzasadnione ataki. Wypowiedzi pozwanego wskazują, że pozwani są osobami niepoważnymi, źle wychowanymi przez rodziców, szukającymi jedynie, jak wszcząć bezsensowną grandę. Uczniowie wskazują, iż podjęte przez nich działania nie dawały podstaw do używania tak mocnych określeń pod ich adresem. Petycja była bowiem krótka, stonowana i rzeczowa. Pozwani nie udzielali również do momentu wypowiedzenia pod ich adresem ww. słów żadnych wywiadów w prasie, nie obrażali przeciwników ich poglądów. Podjęli jedynie inicjatywę obywatelską w celu rozpoczęcia dyskusji na tak aktualny i ważny, choć wysoce kontrowersyjny, temat obecności krzyży w polskich szkołach. 16 listopada 2010 r. odbędzie się pierwsza rozprawa z powództwa przeciwko prof. R. Legutko. W czasie dotychczasowego przebiegu postępowania pełnomocnik pozwanego wniósł o odrzucenie powództwa ze względu na immunitet, który przysługuje pozwanemu z racji pełnionej przez niego funkcji posła Parlamentu Europejskiego (por. http://wyborcza.pl/1,76842,8567477,Europosel_Ryszard_Legutko_krzyza_sie_boi_.html).
|







