| Rozprawa z powództwa państwa Wojnarowskich |
|
|
|
| wtorek, 07 marca 2006 01:00 | |||
Rozprawa w sprawie z powództwa państwa Wojnarowskich przeciwko Szpitalowi Wojewódzkiemu w Łomży - odszkodowanie za "wrongful birth"Dnia 7 marca 2006 r. przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku, I Wydział Cywilny odbyła się rozprawa w sprawie z powództwa państwa Wojnarowskich przeciwko Szpitalowi im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży oraz lekarzom Agnieszce G. oraz Leszkowi P. Państwo Wojnarowscy są rodzicami dwójki dzieci. Ich pierwsze dziecko urodziło się z chorobą genetyczną - hipochondroplazją kości. W 1999 r. powódka zaszła w drugą ciąże, lekarze ze Szpitala Wojewódzkiego w Łomży odmówili skierowania jej na badania genetyczne, pomimo istnienia poważnych podejrzeń, iż kolejne dziecko może urodzić się z tą samą chorobą co poprzednie. Na skutek odmowy wykonania badań prenatalnych, Barbara Wojnarowska nie mogła podjąć decyzji o przerwaniu ciąży. Jej drugie dziecko urodziło się z tą samą chorobą genetyczną. Barbara i Sławomir Wojnarowscy złożyli w Sądzie Okręgowym w Łomży powództwo przeciwko wspomnianemu szpitalowi oraz dwóm lekarzom. Państwo Wojnarowscy zażądali zadośćuczynienia z tytułu naruszenia praw pacjenta (w wysokości 300 tys. zł), jak również odszkodowania z tytułu pokrycia kosztów leczenia i rehabilitacji dziecka, zwiększonych kosztów utrzymania dziecka, utraty zarobków przez B. Wojnarowską oraz utraty w połowie zdolności do pracy (tzw. roszczenia o „złe urodzenie" - wrongful birth). Pieniądze m.in. miałyby pokryć koszty rehabilitacji i specjalistycznego leczenia dziewczynki, aż do uzyskania pełnoletności (łącznie 1 mln 400 tys. zł). Dnia 6 maja 2004 r. Sąd Okręgowy w Łomży uznał roszczenia Barbary Wojnarowskiej co do naruszenia praw pacjenta i zasądził na jej rzecz 60 tys. zł tytułem zadośćuczynienia oraz ok. 7 tys. zł tytułem odszkodowania za utracone zarobki w związku z opieką nad dzieckiem oraz koszty leczenia psychiatrycznego Barbary Wojnarowskiej. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 5 listopada 2004 r. zmniejszył łączną wysokość zadośćuczynienia do 60 tys. zł. Sądy nie stwierdziły istnienia związku przyczynowego pomiędzy odmową badań prenatalnych a szkodą spowodowaną w majątku B. Wojnarowskiej. Główne roszczenie, o tzw. złe urodzenie (wrongful birth), nie zostało przez nie uwzględnione. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku opinie biegłych zgromadzone w sprawie świadczyły o tym, iż nie było możliwe wykrycie choroby córki państwa Wojnarowskich w momencie kiedy dopuszczalne jeszcze było dokonanie zabiegu aborcji przez matkę. Sąd stwierdził, że ewentualne przerwanie ciąży mogło być dokonana do 20 tygodnia ciąży, a do tego czasu nie jest możliwe wykrycie choroby dziecka. Dlatego też zdaniem Sądu nie istniał adekwatny związek przyczynowy pomiędzy odmową skierowania na badania a szkodą Wojnarowskich, co powoduje, iż nie można na ich rzecz zasądzić odszkodowania z tytułu utraty zarobków przez matkę dziecka jak również z tytułu rehabilitacji i leczenia dziecka. W kasacji do Sądu Najwyższego, przygotowanej przez prawników współpracujących z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, podniesiona została przede wszystkim rażąco błędna ocena opinii biegłych przedstawionych w postępowaniu. Sąd Najwyższy dnia 13 października 2005 r. uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Białymstoku. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu podkreślił, że prawo do renty i odszkodowania dla rodziców Moniki, nie wynika z samego faktu urodzenia się dziecka, które zawsze jest dobrem i nie może być postrzegane jako „szkoda", ale wynika z podwyższonych kosztów utrzymania i leczenia. Uznał zatem zasadność roszczeń typu wrongful birth w polskim prawie. Dnia 7 marca 2006 r. odbyła się rozprawa przed Sądem Apelacyjnym, I Wydział Cywilny w Białymstoku. Rozprawa zaplanowana na godz. 13 rozpoczęła się z 40 minutowym opóźnieniem. Na rozprawie stawili się powodowie oraz ich pełnomocnicy - mec. Małgorzata Klapczyńska i adw. Jerzy Dek, występujący w substytucji prof. Zbigniewa Hołdy. Pozwany Leszek P. i Agnieszka G. nie stawili się. Stawił się pełnomocnik lekarza - mec. Bartoszak z Kancelarii Smoktunowicz & Falandysz, oraz pełnomocnik Szpitala Wojewódzkiego im. Kardynała Wyższyńskiego w Łomży - adw. Elżbieta Barcikowska-Szydło. Rozprawie przyglądał się obserwator z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka - Dominika Bychawska. Pełnomocnik lekarza Leszka P. złożył wniosek o odroczenie rozprawy ze względu na nieobecność pozwanego oraz o rozpoznanie sprawy przy drzwiach zamkniętych, ze względu na dobro małoletniej córki powodów, która w przyszłości może ponieść ujemne konsekwencje publikacji na jej temat. Do wniosku nie przychyliła się strona powodowa. Sąd oddalił wniosek. Strona powodowa oraz pełnomocnik pozwanego Szpitala również przedstawili wniosek o odroczenie rozprawy, ze względu na niewystarczający okres czasu do zapoznania się z nadesłanymi dokumentami strony powodowej i pełnomocników pozwanego Leszka P. Sąd postanowieniem odrzucił wnioski o odroczenie rozprawy i zarządził pół godziny przerwy na wzajemne zapoznanie się z dokumentami. Po przerwie pełnomocnicy strony powodowej podtrzymali żądania pozwu wnosząc jednak, zgodnie z wytycznymi Sądu Najwyższego, o zasądzenie na rzecz powodów nieskapitalizowanej renty w wysokości 3.500 zł miesięcznie na okres życia Barbary Wojnarowskiej. Pełnomocnicy pozwanych wnieśli o odrzucenie powództwa, kwestionując postanowienia wyroku Sądu Najwyższego. Polemika pomiędzy pełnomocnikami strony pozwanej a powodowej została przerwana przez Sąd, który zarządził pół godzinną przerwę po której został ogłoszony wyrok. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku podkreślił, że na mocy art. 39317 k.p.c. związany jest wykładnią Sądu Najwyższego. Sąd przekazał jednak sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Łomży. Sąd Apelacyjny uznał swoją decyzję o 60 tys. zł zadośćuczynienia za prawomocną. Sąd tłumaczył przekazanie sprawy Sądowi Okręgowymi obowiązkiem zapewnienia stronom dwuinstancyjności postępowania. Przekazanie sprawy do Sądu Okręgowego w Łomży niewątpliwie spowoduje przedłużenie się postępowania nawet do paru lat.
|







