| SN: Rejestracja prasy internetowej obowiązkowa |
|
|
|
| piątek, 17 grudnia 2010 10:45 | |||
SN: Rejestracja prasy internetowej obowiązkowaDnia 15 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy III Wydział Karny rozpoznał kasację wniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Leszka Szymczaka, redaktora naczelnego portalu www.gazetabytowska.pl.Leszek Szymczak był oskarżony o popełnienie dwóch czynów: 1) o odpowiedzialność redaktora portalu internetowego za wpisy dokonywane na forum przez internautów, oraz o 2) brak rejestracji portalu internetowego jako tytułu prasowego w rozumieniu art. 45 Prawa Prasowego. W zakresie pierwszego czynu Leszek Szymczak został uniewinniony. Sprawa rozpoznawana przez Sąd Najwyższy dotyczy drugiego czynu. W tym zakresie Leszek Szymczak wyrokiem Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 7 lutego 2008 r. został uznany winnym popełnionego czynu. Ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu sąd warunkowo umorzył postępowanie w sprawie. Sąd Okręgowy w Słupsku (sędzia Witold Żulczyk) uzasadniając wyrok stwierdził, że „Ustalenia Sądu I instancji są prawidłowe – mamy do czynienia z prasą, był obowiązek rejestracji, to kwestia oczywista”. Sąd podkreślił, że „przedmiotem ochrony jest tutaj rynek prasowy, to przepis służący ochronie wydawcy, żeby na rynku nie znajdowały się publikacje o tej samej nazwie”. W opinii Sądu oskarżony nie może się powoływać na swoją nieświadomość. aPonieważ funkcjonuje na rynku prasowym, musi mieć określony poziom świadomości i wiedzy. „Przecież rejestrował gazetę w formie papierowej” - zaznaczył sąd. W lipcu 2010 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację na korzyść Leszka Szymczaka od wyroku Sądu Okręgowego z 7 lutego 2008 r. Na rozprawie stawił się przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich, wskazywał on na rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenia prawa karnego procesowego - art. 433 par. 2 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. poprzez nienależyte rozważenie podniesionego w apelacji oskarżonego zarzutu, iż Sąd I instancji błędnie uznał, że strona www.gazetabytowska.pl jest publikacją w postaci przekazu za pomocą dźwięku i obrazu. Wnosił on o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku w zaskarżonej części i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia przypisanego mu czynu z art. 45 ustawy Prawo prasowe. Prokurator wnioskował o oddalenie kasacji. Sąd Najwyższy uznał kasację za oczywiście bezzasadną. Ze względu jednak na kilku dziennikarzy siedzących na sali sędzia sprawozdawca Jacek Sobczak przedstawił kilka słów wyjaśnienia. Wskazał on, że stanowiskiem Sądu Najwyższego nie jest chęć rejestracji czy regulacji internetu, lecz przestrzeganie obowiązku rejestracji prasy w rozumeiniu art. 7 ust. 1 Prawa prasowego. Internetu nie da się bowiem zarejestrować. Ponieważ jednak jest możliwość wydawania prasy w Internecie to powinna ona być rejestrowana tak jak ta papierowa. Dodał on, że prasa może być zarówno papierowa, jak i może nią być serwis informacyjny radiowy czy telewizyjny. Rejestracja ma na celu ochronę tytułu przed nieuczciwą konkurencją i wykorzystaniu go przez innego wydawcę. Prawo prasowe ma stać na straży tytułu i chronić go przed wykorzystaniem przez innego wydawcę. Rejestracja ma również chronić interesy wydawcy i normować takie kwestie jak prawa autorskie czy też zakres umieszczania w prasie internetowej reklam. Sędzia J. Sobczak wskazał, że skoro L. Szymczak przed 1993 r. wydawał papierową wersję gazety pt. Gazeta Bytowska, która następnie na kilka lat zniknęła z rynku, to musiał on wiedzieć, że rejestracja tytułu przestała obowiązywać i powinien go zarejestrować ponownie. Z reguły bowiem wydaniu papierowemu towarzyszy wydanie papierowe i oba w tym samym zakresie podlegają rejestracji. Na zakończenie sędzia J. Sobczak mówił, że również Europejski Trybunał Praw Człowieka miał okazje wypowiadać się co do systemu rejestracji prasy, uznająć ją za zbierzną z art. 10 Konwencji. "Obserwatorium" przyjęło postanowienie Sądu Najwyższego z dezaprobatą. Uznajemy bowiem, że są inne instrumenty prawne umożliwiające chronienia tytułu prasowego, takie jak prawo konkurencji czy też powództwo o ochronę dóbr osobistych. Z przykrością odnotowaliśmy również, że sędzia sprawozdawca nie odniósł się w żaden sposób do odpowiedzialności karnej związanej z uchybieniem obowiązkowi rejestracji prasy internetowej. W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka odpowiedzialność karna dziennikarzy, za słowo jest uznawana za nieproporcjonalną w świetle dóbr jakie miałaby chronić. Sprawa została objęta programem "Obserwatorium wolności mediów w Polsce". Na rozprawie z ramienia "Obserwatorium" obecna była Dominika Bychawska.
|







