Sprawa Heleny Wojtas-Kalety:
wolność słowa w publicznej telewizji
Czy dziennikarzom
publicznych mediów wolno krytykować swojego pracodawcę za sprzeniewierzanie
się misji publicznej telewizji lub radiofonii? Na to pytanie stara
się odpowiedzieć Helsińska Fundacja Praw Człowieka w opinii „przyjaciela
sądu” przedstawionej Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka (ETPC)
w sprawie Wojtas-Kaleta przeciwko Polsce (skarga nr 20436/02).
Helena Wojtas-Kaleta
była dziennikarką wrocławskiego oddziału TVP SA. Jednocześnie pełniła
funkcję przewodniczącej Syndykatu Dziennikarzy Polskich TVP SA. Jej
problemy zaczęły się od artykułu zamieszczonego w kwietniu 1999
r. w „Gazecie Wyborczej”, w którym kompozytorzy i dziennikarze
muzyczni, w tym H. Wojtas-Kaleta, krytykowali zdjęcie z anteny publicznej
telewizji dwóch programów poświęconych muzyce klasycznej.
Jednocześnie,
H. Wojtas-Kaleta podpisała list otwarty środowiska artystycznego i
kulturalnego adresowany do Zarządu TVP SA. Podkreślano w nim, że
muzyka klasyczna jest filarem narodowej tożsamości i nie godzono się
na zastąpienie audycji jej poświęconych „pseudomuzycznym kiczem”.
List wyrażał ogólne zaniepokojenie spychaniem na margines przez TVP
SA programów kulturalnych i wypieraniem ich przez audycje czysto komercyjne,
czemu towarzyszyło także ograniczanie zatrudnienia. Artykuł w „GW”
oraz list otwarty wywołały szybką reakcję władz publicznej telewizji.
Helena Wojtas-Kaleta otrzymała naganę za, jak to określono, naruszenie
obowiązku troski o dobre imię pracodawcy. Ukarana dziennikarka odwołała
się od decyzji do dyrektora regionalnego oddziału TVP SA we Wrocławiu.
Następnie wystąpiła na ścieżkę sądową, jednak sądy obu instancji
potwierdziły zasadność sankcji i zgodziły się z zarzutem naruszenia
przez dziennikarkę zasady lojalności wobec pracodawcy.
Do Trybunału
w Strasburgu sprawa trafiła w październiku 2001 r. pod zarzutem naruszenia
przez rozstrzygnięcia władz TVP SA i polskich sądów art. 10 Europejskiej
Konwencji Praw Człowieka (EKPC) gwarantującego wolność słowa. 1
lutego 2008 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedłożyła swoją
opinię w sprawie przygotowaną przez zespół prawników Programu Spraw
Precedensowych (dr Adam Bodnar, Maciej Bernatt, Dawid Sześciło, Aysel
Allahverdiyeva).
W naszej opinii
podzielamy zarzut naruszenia Konwencji. Koncentrujemy się na udowodnieniu,
że przedstawicielom związków zawodowych przysługuje w relacjach
z pracodawcami szczególne prawo do występowania z krytyką i działaniami
chroniącymi pracowników. Indywidualni pracownicy w bardzo ograniczony
sposób korzystają z prawa do krytyki pracodawcy. Związkowcom przysługuje
w tym zakresie znacznie więcej swobody, o ile tylko występują oni
w sprawach dotykających interesów pracowniczych np. zwolnień czy
restrukturyzacji zatrudnienia. Rzecz jasna, są oni także zobligowani
do zachowania odpowiedniej formy krytyki, wolnej od inwektyw czy sformułowań
jedynie zaostrzających konflikt.
Naszym zdaniem,
prawo do krytyki nabiera szczególnego znaczenia w odniesieniu do takich
pracodawców jak publiczna telewizja, która obciążona jest ustawowym
obowiązkiem wspierania działalności kulturalnej i artystycznej. Nie
można mówić o braku lojalności pracownika wobec TVP SA, jeśli występuje
on w obronie misji mediów publicznych. Wówczas prawo do krytyki staje
się wręcz obowiązkiem pracownika i nie powinno skutkować nałożeniem
na niego sankcji dyscyplinarnych.
|