|
|
|
| czwartek, 14 października 2010 13:03 | |||
Sprawa Zbigniewa Sz. - powództwo o ochronę dóbr osobistych przeciwko ZK Warszawa-Białołęka oraz AŚ Warszawa-MokotówW dniu 15 października 2010 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie XXIV Wydział Cywilny (Al. Solidarności 127) o godz. 9.00, s. 451 odbędzie się rozprawa z powództwa Zbigniewa Sz. przeciwko Zakładowi Karnemu w Warszawie-Białołęce oraz Aresztowi Śledczemu Warszawa-Mokotów o ochronę dóbr osobistych (sygn. XXIV C 212/10). Zbigniew Sz. w powództwie wnosi o zapłatę 30 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną wskutek naruszenia dóbr osobistych w związku z osadzeniem w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów oraz opublikowania przeprosin w „Przeglądzie Penitencjarnym” oraz na stronie internetowej Służby Więziennej. Wskazuje, że sposób w jaki został potraktowany przez administrację jednostek penitencjarnych, w których przebywał, stanowiło naruszenie jego dóbr osobistych, w szczególności jego godności.
Sprawa została objęta Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Pełnomocnikiem Zbigniewa Sz. reprezentującym go pro bono jest adw. Tomasz Lustyk. Problemem Zbigniewa Sz. jest zaburzenie psychiczne (fobia) przejawiające się jako wstręt do jedzenia przygotowanego przez inne osoby niż on sam lub jego żona. Zbigniew Sz. od września 2003 r. do maja 2004 r. był osadzony w Zakładzie Karnym Warszawa – Białołęka, a następnie od kwietnia 2006 r. do czerwca 2007 r. w Areszcie Śledczym Warszawa – Mokotów. Na skutek swojej fobii żywieniowej nie był on w stanie przyjmować więziennych posiłków. Pobyt w Zakładzie Karnym Warszawa-Białołęka W Zakładzie Karnym Warszawa-Białołęka, z uwagi na brak pomocy administracji więzięnia, od chwili aresztowania do dnia otrzymania z domu paczki z żywnością nie jadł on zupełnie nic przez 20 dni oprócz produktów, które kupował w ramach „wypiski” (tj. zakupów dokonywanych pod konwojem, bezgotówkowo, na podstawie kwitów wystawianych przez działy finansowe administracji więziennej) za pieniądze przysłane przez żonę, co stanowiło poważne obciążenie dla jego rodziny. Zbigniew Sz. zaproponował, aby w ramach przysługującej mu stawki żywieniowej wydawano mu produkty, z których sam mógłbym przyrządzać posiłki, albo przekazywano na jego konto w areszcie, równowartość pieniężną niewykorzystanych przeze mnie posiłków, by za te pieniądze dokonywać zakupów w ramach wypiski. Administracja ZK Warszawa-Białołęka nie zgodziła się na takie rozwiązanie z powodu braku przepisów, które by na to pozwalały. Od dnia aresztowania - 17 września 2003 r. do 22 października 2003 r. waga Zbigniewa Sz. spadła z ok.70 kg do 47 kg. Jedynymi oznakami zainteresowania administracji aresztu było kilkakrotne ważenie i mierzenie ciśnienia, ewentualnie nieefektywna rozmowa z psychologiem, która nie próbowała wniknąć w sedno problemu, tylko przekonywała do samodzielnego opanowania objawów choroby i radziła, aby Zbigniew Sz. przestał symulować. Podawano mu także leki na depresję, przy braku stwierdzenia jej objawów. Ponadto, Zbigniew Sz. kierował skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwa Sprawiedliwości, Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Warszawie oraz Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Zostały one uznane za niezasadne. Pobyt w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów Zbigniew Sz. po wyjściu z ZK Białołęka uzyskał z Poradni Zdrowia Psychicznego przy szpitalu Wolskim zaświadczenie lekarskie stwierdzające zespół fobii związany z zaburzeniami odżywiania. W dniu osadzenia w AŚ Mokotów Zbigniew Sz. poinformował lekarza przyjmującego go do Aresztu, a później także psychiatrę i wychowawcę, o problemie z jedzeniem i odbytych badaniach, w trakcie których stwierdzono u niego fobię żywieniową. Kilka dni później przedstawił powyższe zaświadczenie. Do początku lipca 2006 r. korzystał jedynie z paczek żywnościowych, które otrzymał z domu. Od 3 do 25 lipca 2006 r. Zbigniew Sz. nie przyjmował żadnych posiłków, które mu wydawano, własnego jedzenia zaś nie posiadał. W tym czasie zaostrzyły się u niego niepokojące objawy - szum w uszach, drętwienie lewych kończyn, krótki oddech, zachwianie równowagi. 25 lipca 2006 r. (po 22 dniach głodowania) przyznano mu dietę PZ (produkty zamknięte), które otrzymywał trzy razy dziennie (np. chleb w folii, dżem, ser topiony, ryby w puszce, paprykarz). 18 września 2006 r. Zbigniew Sz. otrzymał paczkę z żywnością z domu. Sposób jej przeszukania przez strażnika (celowe jej „rozgrzebywanie” rękoma) uniemożliwił mu skorzystanie z niej. Strażnik powiedział przy tym, że ma prawo do takiego przeszukania paczki i nie zamierza tolerować takiego „cudaka” jak Z. Szymecki. W konsekwencji Zbigniew Sz. odmówił przyjęcia tak przeszukanej paczki i w proteście przeciw takiemu traktowaniu rozpoczął głodówkę, tj. nie przyjmował produktów wydawanych w ramach przyznanej diety PZ. (nie przyjmował ich od 18 września do 15 listopada 2006 r. - przez 53 dni). Zbigniew Sz. domagał się przeszukiwania paczek w taki sposób jak robiono to do czasu otrzymania ostatniej paczki, w sposób pozwalający mu nas korzystanie z paczek, które w jego sytuacji były dla niego wielką pomocą. 28 września 2006 r. głównie za odmowę przyjęcia rozgrzebanej przez strażnika paczki i odmowę przyjmowania posiłków w związku z jego protestem, ukarano go dyscyplinarne, umieszczając w izolatce na 7 dni. 10 listopada 2006 r. Dyrektor Aresztu stwierdził, że Zbigniew Sz. nie jest na wczasach i że nie widzi powodu okazywania dobrej woli. Oprócz dotychczasowych negatywnych objawów fizjologicznych pojawiły się także silne mdłości. Sytuacja zmieniła się dopiero w połowie listopada 2006 r. - kierownik ochrony poinformował Zbigniewa Sz., że od teraz paczki będą przeszukiwane zgodnie z jego sugestiami. W powództwie o ochronę dóbr osobistych Zbigniew Sz. wskazuje, że zachowanie administracji więziennej stanowiło naruszenie jego godności oraz negatywnie wpłynęło na jego zdrowie. Argumentuje przy tym, że miało ono charakter postępowania niezgodnego z prawem. Sprawa stanowi również przykład problemów, jakie pojawiają się w zakresie zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej oraz ochrony zdrowia osób pozbawionych wolności.
|







