| Sukces w sprawie objętej Programem Spraw Precedensowych |
|
|
|
| wtorek, 17 lipca 2007 01:00 | |||
Trybunał w Strasburgu: Sukces w sprawie objętej Programem Spraw Precedensowych
Dnia 17 lipca Europejski Trybunał Praw Człowieka opublikował wyrok w sprawie Rosiński przeciwko Polsce. ETPC stwierdził naruszenie przez Polskę art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, chroniącego prawo własności. Trybunał zasądził także na rzecz Skarżącego zadośćuczynienie w wysokości 5 tys. euro. Sprawa ujawnia konsekwencje wieloletnich zaniedbań państwa w sferze planowania i zagospodarowania przestrzennego.
Sprawa była prowadzona w ramach Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Pełnomocnikiem Jerzego Rosińskiego był dr Piotr Kładoczny, prawnik HFPC.
Stan faktyczny W 1965 r. Jerzy Rosiński nabył działkę rolną na peryferiach Milanówka. Plan zagospodarowania przestrzennego z 1981 r. zakładał, że w odległości ok. 50 metrów będzie przebiegać obwodnica. J. Rosiński po zakupie działki wykonał ogrodzenie, linię energetyczną i doprowadził wodę do działki. Zamierzał wybudować na swojej działce dom. W 1993 r. uchwalono nowy plan zagospodarowania przestrzennego, zgodnie z którym obwodnica miała przebiegać m.in. przez działkę p. Rosińskiego. Zmianę lokalizacji tłumaczono tym, że na obszarze poprzednio planowanej obwodnicy znajdują się cieki wodne, które muszą być chronione. Mimo zmiany przeznaczenia gruntu należącego do J. Rosińskiego, nie otrzymał on odszkodowania, ponieważ ustawa z 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym nie przewidywała żadnej formy rekompensaty z tytułu niekorzystnych postanowień miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Poza tym, nie określono terminu, w którym mają być zrealizowane inwestycje publiczne. Co więcej, osiem lat po uchwaleniu planu, w 2001 r., Wojewoda Mazowiecki poinformował, że ze względów finansowych budowa obwodnicy nie rozpocznie się przed rokiem 2010.
Z końcem 2002 r. plan zagospodarowania przestrzennego utracił moc, a wraz z nim odpadły przeszkody dla realizacji przez J. Rosińskiego długo planowanej inwestycji 30 sierpnia 2004 r. J. Rosiński otrzymał pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego na należącej do niego działce. Wyrok Trybunału W pierwszej kolejności Trybunał zauważył, że na sytuację Skarżącego niekorzystnie wpływała nie tyle sama perspektywa wywłaszczenia, ile fakt, że przez wiele lat pozostawał w niepewności co do przeznaczenia swojej nieruchomości. Co gorsza, pod rządami ustawy z 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym, nie można było ubiegać się o jakiekolwiek odszkodowanie z tytułu niekorzystnych postanowień miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego przed 1 stycznia 1995 roku. Należy dodać, że obowiązywanie przepisów wyłączających możliwość uzyskania rekompensaty było przez ustawodawcę trzykrotnie przedłużane, aż do roku 2003, kiedy to uchwalono nową ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Spowodowała ona utratę mocy planów uchwalonych przed 1995 r., a osobom poszkodowanym przez postanowienia planów przyznała możliwość ubiegania się o rekompensatę (tzw. rentę planistyczną). Trybunał uznał, że w opisanym stanie faktycznym ingerencja w prawo własności przysługujące Skarżącemu przekroczyła ramy wyznaczone Konwencją. W szczególności, niedopuszczalne było pozostawienie Skarżącego w stanie niepewności co do tego, czy postanowienia planu miejscowego zostaną wdrożone w rozsądnym czasie. Poza tym, brak było podstaw, by oczekiwać, że przewidziane w planie inwestycje doczekają się w krótkim czasie realizacji. Znaczenie wyroku Wyrok w sprawie Rosiński przeciwko Polsce przynosi szereg istotnych wniosków dotyczących problemów planowania i zagospodarowania przestrzennego w Polsce. Po pierwsze, Trybunał zdaje sobie sprawę z faktu, że proces odchodzenia od socjalistycznych porządków w dziedzinie planowania przestrzennego nastręcza państwu wiele trudności. Nie zwalniają one jednak państwa od poszanowania zobowiązań płynących z Konwencji. Po drugie, niedopuszczalne jest pozostawianie prywatnych właścicieli w długoletniej niepewności co do ostatecznego przeznaczenia ich nieruchomości. Państwo, prowadząc politykę przestrzenną, dysponuje szerokim marginesem swobody. Nigdy nie może ona przekraczać rozsądnych granic. Nawet konieczność uporania się z zaszłościami wyniesionymi z okresu realnego socjalizmu, nie może usprawiedliwiać naruszania prawa własności przysługującego jednostkom. Helsińska Fundacja Praw Człowieka nie ma wątpliwości, że sprawa Jerzego Rosińskiego odsłania skutki wieloletnich zaniedbań i niedociągnięć ze strony państwa w prowadzeniu polityki przestrzennej. Podobnych spraw jest zapewne więcej, ponieważ realizacji inwestycji celu publicznego (drogi, mosty, szpitale, etc.) od początku transformacji systemowej w Polsce towarzyszyło dość „swobodne” podejście państwa do poszanowania prawa własności obywateli. Nie dość, że przez wiele lat odwleka się podjęcie zaplanowanych inwestycji, pozostawiając obywateli w niepewności co do przeznaczenia ich własności, to pozbawiano ich jeszcze możliwości dochodzenia rekompensaty z tego tytułu. Argument o wysokich kosztach tego rodzaju inwestycji jest trafny tylko częściowo, ponieważ wielu problemów można było uniknąć, gdyby nie zaniedbania i błędy ze strony organów administracji. Teraz państwo musi być gotowe do poniesienia konsekwencji tych niedociągnięć.
|







