| Tajna lista unijnych milionerów |
|
|
|
| środa, 16 listopada 2005 18:32 | |||
Tajna lista unijnych milionerów
Każdy ze stu największych beneficjentów dopłat rolniczych w Polsce otrzymuje po ponad milion złotych rocznie, czwórka największych - po ponad pięć milionów, a rekordzista - 6 mln zł. Niestety, tego kto imiennie kasuje tę pomoc z funduszów Unii Europejskiej i z polskiego budżetu dowiedzieć się nie można, ponieważ ustawa o krajowym systemie ewidencji płatności rolnych wprost tego zabrania. Uważam, że jest to niezgodne z Konstytucją RP, przepisami Unii Europejskiej i ustawą o dostępie do informacji publicznej - twierdzi dziennikarz Andrzej Krajewski, który we wrześniu br. wystąpił do Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o ujawnienie danych osobowych odbiorców tych dopłat. Odmowę zaskarżył do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a jego wniosek Helsińska Fundacja Praw Człowieka objęła swoim Programem Spraw Precedensowych. Dane o publicznej pomocy dla rolników powinny być jawne także zdaniem urzędników Komisji Europejskiej w Brukseli. Estoński komisarz Sim Kallas, odpowiedzialny za inicjatywę „Europejska przejrzystość" chce stworzyć w ciągu pół roku internetową bazę danych, w której znajdą się nazwiska i nazwy wszystkich odbiorców unijnej pomocy. Ujawnienie, że minister rolnictwa Holandii Cees Verman dostał w 2004 r. 190 tys. euro dopłat bezpośrednich z racji posiadania dwóch farm wywołało zdumienie wielu obywateli tego kraju. Anglicy dowiedzieli się, że w ich kraju do największych beneficjentów wspólnej polityki rolnej należy królowa Elżbieta II (otrzymuje ponad pół miliona funtów) i wielu innych arystokratów. Podobnie jest w Danii, gdzie książę Joachim, syn królowej Małgorzaty II, posiada duże połacie ziemi na Jutlandii. W tym roku Unia Europejska przeznaczy na bezpośrednie dopłaty do produkcji rolnej 43 mld euro, czyli 40 procent swojego budżetu. Na lata 2007-2013 na dopłaty rolne zapisano w projekcie budżetu Unii ponad 300 mld euro. Obywatele mają prawo wiedzieć, kto korzysta z unijnych pieniędzy - twierdzi Andrzej Krajewski. - Tym bardziej, że wśród beneficjentów tej pomocy są politycy. Gwarantuje to nam art. 61 Konstytucji RP, a także ustawa o finansach publicznych, stwierdzająca jednoznacznie: „Gospodarka środkami publicznymi jest jawna". Zdaniem wnioskodawcy przepis ustawy o krajowym systemie ewidencji płatności rolnych jest błędny, usiłuje bowiem chronić prywatność jej beneficjentów w sytuacji, kiedy to prawo im nie przysługuje. Podobna była, powołana we wniosku do Prezesa ARiMR, opinia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w czerwcu 2002 r. wsparł żądanie redaktora lokalnej gazety o ujawnienie listy osób, które otrzymały ulgi podatkowe i o podanie wielkości tych ulg.
Jeżeli minister rolnictwa nie zmieni decyzji Prezesa ARiMR w ciągu najbliższych dni, odwołamy się do sądów administracyjnych, wpierw wojewódzkiego, a później do Naczelnego Sądu Administracyjnego - zapowiada Adam Bodnar, koordynator Programu Spraw Precedensowych w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - To oczywiście potrwa wiele miesięcy. Być może jednak nowy Rząd RP, wypowiadający się za jawnością dochodów i majątków przynajmniej osób publicznych uzna, że obowiązuje ona także w dziedzinie unijnej pomocy i znajdzie inny sposób na odtajnienie listy rolnych milionerów.
|







