|
|
|
| poniedziałek, 31 maja 2010 08:10 | |||
Wyrok apelacyjny w sprawie łódzkich pielęgniarekHelsińska Fundacja Praw Człowieka w dniu 20 maja 2010 roku złożyła do Sądu Okręgowego w Łodzi - opinię przyjaciela sądu w sprawie apelacji od wyroku Sądu Rejonowego dla Łodzi - Śródmieścia w sprawie pielęgniarek z łódzkiego Szpitala im. Bralickego. HFPC W swojej opinii stwierdziła, iż w związku z tak poważnymi zastrzeżeniami co do precyzji i jednoznaczności przepisu ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, z którego w procesie wykładni wyinterpretowywana jest hipoteza normy prawnokarnej, a który stanowi podstawę wyrokowania w tej sprawie,należy rozważyć w pierwszej kolejności uniewinnienie oskarżonych.
Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi Sąd Grodzki XVII Wydział Grodzki ustalił, że oskarżone pielęgniarki, które kierowały strajkiem prowadzonym na terenie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. N. Barlickiego w Łodzi trwającym od 8 do 18 września 2008 r. działały wbrew art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz. U. Nr 55, poz. 236) z uwagi na fakt, że w głosowaniu referendalnym przeprowadzonym w dniach 20-27 sierpnia 2008 r. wzięło udział mniej niż 50% pracowników zakładu. Tym samym w ocenie Sądu oskarżone wyczerpały dyspozycję art. 26 ust. 2 ustawy. Dyrektor szpitala prof. Piotr Kuna twierdził, że ta procedura ma uchybienia i strajk jest nielegalny, dlatego zawiadomił prokuraturę. Twierdził wówczas, że pielęgniarki, odchodząc od łóżek pacjentów na 11 dni, naraziły szpital na milionową stratę. 14 grudnia ubiegłego roku sąd orzekł o czasowym umorzeniu postępowania ze względu na „nieusprawiedliwioną nieświadomość bezprawności czynu”, ale zasądził wobec pielęgniarek kary grzywny od 1,5 tys. do 4 tys. zł. W uzasadnieniu wyroku sąd przychylił się do opinii prokuratury i uznał, że referendum strajkowe było nielegalne, ale w ocenie sądu pielęgniarki działały nieświadomie, bo polegały na opinii radcy prawnego. Sąd stwierdził jednocześnie, że z literalnego brzmienia art. 20 ust. 1 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych pozwala na otrzymanie jasnej i precyzyjnej normy, zgodnie z którą w referendum powinno wziąć udział 50% ogółu osób zatrudnionych w danym przedsiębiorstwie. Zdaniem sądu takie brzmienie ustawy „wymusza (...) konieczność poszukiwania kompromisu pomiędzy różnymi grupami zawodowymi funkcjonującymi w danym zakładzie pracy”, tym samym „skłania do podejmowania przez związki zawodowe prób przekonywania siebie nawzajem do racji reprezentowanej przez dany związek zawodowy, do prowadzenia swoistych targów”, a w konsekwencji „kreuje postawy solidarnościowe, jednoczące różne grupy zawodowe funkcjonujące w obrębie jednego przedsiębiorstwa w ich relacjach z pracodawcą”. Apelację od tego wyroku wniósł zarówno obrońca pielęgniarek, który domagał się ich uniewinnienia, jak i pełnomocnik szpitala, który chciał skazania pielęgniarek, a nie warunkowego umorzenia postępowania. 27 maja 2010 r. miała miejsce kolejna rozprawa w sprawie pielęgniarek. Sąd Okręgowy w Łodzi uchylił dotychczasowy wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. Uzasadnienie wyroku, podobnie jak i rozprawa apelacyjna, było niejawne, ze względu na wniosek prokuratury, która tłumaczyła, że w aktach są tajne dokumenty. Według doniesień PAP, oskarżone pielęgniarki nie kryły zdziwienia utajnieniem uzasadnienia sądu. Jedna z oskarżonych, b. przewodnicząca związku pielęgniarek w szpitalu Małgorzata Hirzewska była niezadowolona z wyroku. Przypomniała, że zostały one dyscyplinarnie zwolnione z pracy i przed sądem pracy domagają się przywrócenia do szpitala. Jednak ta sprawa jest zawieszona do czasu zakończenia procesu karnego. "Teraz postępowanie będzie toczyło się od nowa. Nowy proces będzie trwał może miesiące, może lata. Oczekiwaliśmy innej decyzji" - powiedziała. Przyznała, że już rok pozostaje bez pracy, podobnie jak inna oskarżona. Argumentowała, że przed strajkiem pielęgniarki otrzymały opinię prawną na temat jego legalności na podstawie której wcześniej już strajkowali lekarze. Sprawa pielęgniarek ze Szpitala im. Barlickiego w Łodzi jest objęta działaniami Programu Spraw Precedensowych.
|







