|
Wyrok Trybunału
w Strasburgu w sprawie Pyrak
przeciwko Polsce
Dnia 12
lutego 2008 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka ogłosił wyrok
w sprawie Pyrak przeciwko Polsce. Sprawa jest nietypowa ze względu
na zignorowanie przez Sąd Wojewódzki w Płocku poręczeń osób zaufania
publicznego, przedstawionych przez B. Pyraka w celu uchylenia stosowania
tymczasowego aresztowania.
Zmagania B.
Pyraka z wymiarem sprawiedliwości zaczęły się już w 1993 r., kiedy
Prokuratura Rejonowa w Gostyninie wszczęła postępowanie przygotowawcze
w sprawie rzekomych nadużyć w spółdzielni produkcyjnej w Troszynie
Nowym, której B. Pyrak był wieloletnim prezesem. Pomimo tego, że
postępowanie to było dwukrotnie umarzane, ostatecznie w 1995 r. do
Sądu Wojewódzkiego w Płocku wpłynął akt oskarżenia. B. Pyrak
został po raz pierwszy aresztowany w lutym 1997 r., co było reakcją
na rzekome ukrywanie się skarżącego przed wymiarem sprawiedliwości
i brak stawiennictwa na wyznaczonych terminach rozpraw.
Sąd nie wziął
pod uwagę tego, że dokładnie w dniu ogłoszenia postanowienia o zastosowaniu
tymczasowego aresztowania, B. Pyrak został poddany operacji po przebytym
zawale serca, o czym Sąd był uprzednio zawiadomiony. Aresztowanie
ostatecznie nie nastąpiło, a postanowienie Sądu Wojewódzkiego w
Płocku zostało uchylone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Proces
Skarżącego toczył się od tego czasu bez przeszkód do czasu, kiedy
B. Pyrak zgłosił w czasie rozpraw sądowych w dniu 6 i 7 stycznia
1998 r. poważne dolegliwości zdrowotne, które utrudniały mu możliwość
udziału w rozprawie. Zgłaszane dolegliwości uznane zostały jednak
przez Sąd Wojewódzki za symulację, a zaświadczeniom lekarskim potwierdzającym
choroby zarzucono bezzasadność. Dlatego też na rozprawie w dniu 7
stycznia 1998 r. Sąd Wojewódzki w Płocku postanowił zastosować
wobec B. Pyraka tymczasowe aresztowanie, które było przedłużane
aż do 22 stycznia 1999 r., tj. skazania przez sąd I instancji.
Całkowity
okres pobytu B. Pyraka w areszcie wyniósł 1 rok i 15 dni.
W tym czasie sam skarżący i jego obrońca składali wielokrotnie zażalenia
na postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Płocku o stosowaniu i przedłużaniu
tymczasowego aresztowania, jednak były one utrzymywane w mocy przez
Sąd Apelacyjny w Warszawie.
W celu uchylenia
stosowania tymczasowego aresztowania, B. Pyrak przedstawił Sądowi
Wojewódzkiemu w Płocku także poręczenia osobiste
od czterech osób: Jacka Kuronia, Władysława Bartoszewskiego i Marka
Edelmana oraz senatora W. Strażewicza. Dla sądu przedstawione poręczenia
okazały się niewystarczające i postanowił o dalszym stosowaniu tymczasowego
aresztowania.
Właśnie ten
fakt były podstawą uznania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka,
że w sprawie doszło do naruszenia art. 5 § 3 Konwencji.
Trybunał podkreślił, że sąd nie rozważył użycia alternatywnych
– w stosunku do aresztu - środków zapobiegawczych, które zapewniłyby
właściwy tok postępowania. W żaden sposób sąd nie rozważył,
czy poręczenia osobiste przedstawione przez w/w osoby zaufania publicznego
zabezpieczyłyby stawiennictwo na rozprawie B. Pyraka, a także czy
przeciwdziałałyby obawie mataczenia.
B. Pyrak skarżył
się także, że jego zażalenie na postanowienie sądu I instancji
o przedłużeniu tymczasowego aresztowania z 30 października 1998 r.
nie zostało rozpoznane przez sąd II instancji aż do dnia 15 stycznia
1999 r. W międzyczasie sąd I instancji zdążył ponownie przedłużyć
areszt. W związku z tym sąd II instancji uznał, że rozpoznawanie
zażalenia od pierwotnego postanowienia (z 30 października 1998 r.)
było niepotrzebne.
Europejski
Trybunał Praw Człowieka w związku z powyższą sytuacją stwierdził
także naruszenie art. 5 § 4 Konwencji. Przepis ten przyznaje
prawo do szybkiego rozpoznania środka zaskarżenia od postanowienia
o zastosowaniu tymczasowego aresztowania. Zdaniem Trybunału nie sposób
uzasadnić, dlaczego rozpoznanie zażalenia na postanowienie o przedłużenie
tymczasowego aresztowania zajęło aż 2,5 miesiąca i zostało rozpoznane
w terminie kiedy nie miało już żadnego sensu.
Europejski
Trybunał Praw Człowieka zasądził na rzecz B. Pyraka zadośćuczynienie
w wysokości 2,500 EUR.
Warto zauważyć,
że Bogusław Pyrak – pomimo wszczęcia postępowania w stosunku do
niego w 1993 r. - nie został jeszcze nigdy prawomocnie skazany. Wyrokiem
z 10 maja 2006 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok sądu I
instancji (był to drugi wyrok w sprawie z 25 listopada 2005 r.) i przekazał
sprawę do ponownego rozpoznania. Po 15 latach od wszczęcia postępowania
przygotowawczego oraz 13 latach od przedstawienia aktu oskarżenia,
sprawa nadal nie doczekała się ona prawomocnego rozstrzygnięcia.
Sprawa B. Pyraka
w 1998 r. była obserwowana przez Helsińską Fundację Praw Człowieka,
która złożyła Sądowi Wojewódzkiemu w Płocku „opinię przyjaciela
sądu” – jedną z pierwszych w praktyce Fundacji (przygotowaną
przez prof. Andrzeja Rzeplińskiego, Macieja Nowickiego oraz Łukasza
Bojarskiego). W opinii Fundacja wskazywała na szereg nieprawidłowości
w trakcie postępowania. Opinia ta nie została jednak należycie rozważona
przez sąd. Fundacja pomagała także sporządzić skargę do Trybunału
w Strasburgu. Na końcowym etapie postępowania przed Trybunałem w
Strasburgu pełnomocnikiem B. Pyraka był prof. Andrzej Rzepliński.
|