| Adam Bodnar i Dawid Sześciło w "Gazecie Prawnej" o projekcie opłat adwokackich i radcowsich |
|
|
|
| czwartek, 17 maja 2007 01:00 | |||
Adam Bodnar i Dawid Sześciło w "Gazecie Prawnej" o projekcie stawek maksymalnych opłat adwokackich i radcowskich
Państwo nie może przerzucać na adwokatów i radców prawnych odpowiedzialności za ułatwianie powszechnego dostępu do pomocy prawnej - piszą na łamach "Gazety Prawnej" z 17 maja Adam Bodnar i Dawid Sześciło. Jak informują autorzy: "Ministerstwo Sprawiedliwości finalizowało prace nad zmianami zmierzającymi do wprowadzenia maksymalnych stawek opłat za czynności adwokackie i radcowskie. Kilka miesięcy wcześniej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wyraził opinię, że należy wprowadzić zasady przyzwoitości, jeśli chodzi o honoraria adwokackie, bo leży to w interesie publicznym. Powstaje pytanie o definicję interesu publicznego w tej kwestii, a ponadto czy maksymalne stawki proponowane przez ministra są rzeczywiście niezbędne do jego realizacji."
Ich zdaniem: "Propozycja ustanowienia maksymalnych stawek za czynności adwokatów i radców prawnych dowodzi niezrozumienia podstawowych zasad rządzących gospodarką rynkową. Wprowadzenie ustawowego cennika za usługi adwokackie czy radcowskie nie tylko zaprzecza istocie gospodarki rynkowej, ale także narusza istotę wolności gospodarczej. Warto przypomnieć, że stawki maksymalne (ustalane przez ministra sprawiedliwości) obowiązywały w okresie PRL-u, a więc wówczas, gdy nie było mowy o wolności gospodarczej.
A. Bodnar i D. Sześciło konstatują, że: "Pomysł ministra sprawiedliwości przysłuży się zapewne wzrostowi jego politycznej popularności. Szansa na to, by stał się on obowiązującym prawem jest jednak minimalna. Tamą dla tego typu inicjatyw będą zawsze przepisy konstytucji. Nawet najsilniejsza polityczna wola nie pozwoli na zinterpretowanie ich wedle życzeń rządzących. Dlatego warto, by minister sprawiedliwości zakończył tę, kolejną już wojnę ze środowiskami prawniczymi, zanim się na dobre rozpęta."
|







