| G. Wyborcza: Podsłuchy pod specjalnym nadzorem |
|
|
|
| wtorek, 16 czerwca 2009 12:38 | |||
G. Wyborcza: Podsłuchy pod specjalnym nadzorem
Czy statystyka podsłuchów jest tajemnicą państwową? Helsińska Fundacja Praw Człowieka chce, żeby rozstrzygnął to sąd.
- Chodzi o to, że w demokratycznym państwie prawa musi być jakaś kontrola społeczeństwa nad tajnymi służbami. Może nią być jawność informacji o liczbie podsłuchów, ich rodzaju, procencie odmów wydawanych przez sądy. Także o tym, jaki procent zgromadzonego materiału się niszczy, jeśli nie zawiera danych pożytecznych dla ścigania przestępstw - mówi dr Adam Bodnar z Fundacji. I dodaje: - W wielu krajach informację statystyczną służby podają co roku. W Polsce traktuje się ją jako tajemnicę państwową. Fundacja zwróciła się o takie dane do CBA i ABW, a także do Sądu Okręgowego w Warszawie (który wydaje zgody na tzw. podsłuchy operacyjne, czyli takie, które stosuje się nawet wtedy, gdy nie wszczęto śledztwa). CBA i ABW odmówiły - uznały, że każda informacja o podsłuchach, także statystyczna, jest tajna. Takie samo stanowisko służby specjalne zajęły, kiedy po upadku rządów PiS posłowie żądali przedstawienia informacji o podsłuchach od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Minister uważał tak jak służby, więc informację statystyczną - jak co roku przygotowaną dla sejmowej komisji służb specjalnych - przedstawił na utajnionym posiedzeniu Sejmu. "Gazeta" pisała wtedy, przytaczając opinie ekspertów, że informacji statystycznej nie można uznać za tajemnicę państwową, bo według ustawy jest nią tylko taka informacja, której nieuprawnione ujawnienie może zagrozić "porządkowi publicznemu, obronności, bezpieczeństwu stosunków międzynarodowych lub gospodarczych państwa". - Chcemy, by spór o to, czy informacja statystyczna o podsłuchach jest tajna, rozstrzygnął sąd. Właśnie dostaliśmy drugą odmowę z CBA i piszemy odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie - mówi dr Bodnar.
|







